Tzw. renta alkoholowa może utrwalać chorego w uzależnieniu. Państwo gasi pożar benzyną wartą fortunę [FELIETON]
Zdrowie publiczne
Państwo deklaruje walkę z alkoholizmem, jednak jego polityka w tym obszarze jest pełna sprzeczności, a tzw. renta alkoholowa jest tego świetnym przykładem. Choć przyznanie samego świadczenia jest uzasadnione, pojawia się pytanie, czy nie powinno być warunkowe. Obecnie osoby je pobierające nie mają bowiem obowiązku uczestnictwa w terapii odwykowej. „Renta” może więc być motywacją do unikania leczenia i pracy, a przyznawane pieniądze przeznaczane na... alkohol. Szczególnie że szkodliwe trunki wciąż są powszechnie dostępne, a cykliczne promocje typu „8+8 piw gratis” tylko zachęcają do ich zakupu.