Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Felieton

„Panie doktorze, wiem co mi dolega, poproszę receptę”. Czy diagnoza z internetu to znak naszych czasów? [FELIETON]

Opublikowano:

Fot. Archiwum

Przychodzi pacjent do gabinetu i oznajmia lekarzowi, na co dokładnie choruje. Wszystko już wie, bo wpisał objawy i wyniki badań do wyszukiwarki, a „Doktor Google” w kilka sekund postawił rozpoznanie. Czasem to najbardziej dramatyczne — bo takie najłatwiej znaleźć i najtrudniej później wyrzucić z głowy — albo wręcz odwrotnie stwierdził, że to „nic poważnego”, bagatelizując alarmujące symptomy. Jednocześnie pacjent ma gotowy plan postępowania: potrzebuje tylko recepty na konkretne leki.


Katarzyna Matusewicz


Z perspektywy lekarza nie jest to odosobniony przypadek, tylko coraz częściej początek wizyty. W dobie internetu i sztucznej inteligencji pacjent nie przychodzi po diagnozę, tylko po jej potwierdzenie. Problem w tym, że wyszukiwarka internetowa to nie wiarygodna biblioteka, ale narzędzie oparte na algorytmie emocji.

Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!

Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Rezydent na SOR, bo „trzeba załatać grafik”. Gdzie kończy się szkolenie, a zaczyna łatanie braków kadrowych?

Felieton

„W naszym szpitalu to standard. SOR obstawia się lekarzami z oddziałów, a najłatwiej wywrzeć presję na rezydentach”. Tak zaczyna się wiele dyskusji dotyczących dyżurów lekarzy...