Cukrzyca typu 1 może u dziecka manifestować się bardzo gwałtownie, jako kwasica ketonowa i występująca w jej następstwie śpiączka lub bardzo niebezpiecznym dla życia dziecka stanen hiperglikemiczno-hipermolalnym. To poważne, zagrażające zdrowiu i życiu powikłania. Dlatego, „w dobie pandemii SARS-CoV-2 zarówno rodzice, jak i lekarze nie mogą tracić czujności na zwiastuny tej choroby. Objawy cukrzycy typu 1 zwykle rozwijają się i narastają w ciągu kilku tygodni. Jednak im młodsze dziecko, tym proces chorobowy może przebiegać szybciej” — podkreśla w programie „Oblicza Medycyny” prof. Mieczysław Walczak, krajowy konsultant w dziedzinie endokrynologii i diabetologii dziecięcej.
Przy wyborze terapii w cukrzycy typu 2 coraz większą uwagę zwraca się na korzyści pozaglikemiczne, w tym zmniejszenie śmiertelności z przyczyn sercowo-naczyniowych. „Pacjent z cukrzycą z reguły boryka się także z nadciśnieniem, zbyt wysokim stężeniem cholesterolu LDL, otyłością. Aby osiągnąć cel terapeutyczny, jakim jest uniknięcie późnych powikłań cukrzycy, trzeba działać wielotorowo” — podkreśla prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz, z którym rozmawiamy m.in. o zadaniach nowoczesnej kardiodiabetologii.
Dla osoby z cukrzycą dobra kontrola tej choroby ma kluczowe znaczenie dla przebiegu potencjalnego zakażenia wirusem SARS-CoV-2. „U pacjenta, który przewlekle doświadcza hiperglikemii, dochodzi do nasilenia subklinicznego stanu zapalnego w organizmie. To destabilizuje układ odpornościowy i na pewno utrudnia klasyczną reakcję organizmu na patogen” — wyjaśnia dr hab. n. med. Leszek Czupryniak.
„Ze wszystkich leków stosowanych w terapii cukrzycy typu 2 analogi GLP-1 dają największą szansę na redukcję masy ciała. Nie ulega wątpliwości, że u wybranych pacjentów, którzy już są leczeni insuliną, zastosowanie analogów GLP-1 daje możliwość zmniejszenia dawki insuliny, a nawet jej odstawienia” — mówi prof. dr hab. n. med. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz.
O niepokojącym wzroście zachorowań na cukrzycę oraz pojawiających się w jej przebiegu powikłaniach rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Edwardem Frankiem, kierownikiem Kliniki Chorób Wewnętrznych, Endokrynologii i Diabetologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, głównym ekspertem zespołu Departamentu Analiz i Strategii Ministerstwa Zdrowia zajmującego się analizą problemu zdrowotnego – cukrzycy.
W grupie pacjentów z cukrzycą problemem jest nie tyle większe prawdopodobieństwo zakażenia koronawirusem, ile gorsze rezultaty leczenia. Istnieje też większe prawdopodobieństwo rozwoju ciężkich objawów i powikłań – podkreślają specjaliści z Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.
Jakie grupy pacjentów, niezależnie od wieku, są bardziej narażone na powikłania choroby COVID-19? Czy mężczyźni chorują częściej i ciężej? Jak duży jest potencjał zakaźny koronawirusa SARS-CoV-2? – na te i inne pytania w rozmowie z "Pulsem Medycyny" odpowiada prof. dr hab. n. med. Jacek Wysocki, specjalista chorób zakaźnych, pediatra, kierownik Katedry i Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.
„Podatność na infekcje u osób z cukrzycą zależy przede wszystkim od tego, jak choroba jest wyrównana metabolicznie. Są dowody, że im gorsza jest ta kontrola, tym większe zaburzenia w zakresie funkcjonowania układu odpornościowego. Natomiast dobrze wyrównana cukrzyca nie będzie czynnikiem zwiększającym istotnie ryzyko wystąpienia powikłań w przypadku zakażenia” – mówi prof. dr hab. n. med. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.
Przeprowadzone w dwóch chińskich szpitalach badania pozwoliły zidentyfikować czynniki zwiększające ryzyko zgonu w przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 - informuje "The Lancet". Okazało się, że to ryzyko było większe u osób z cukrzycą, chorobą niedokrwienną serca i u ludzi starszych.
Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia, w Polsce w 2018 r. na cukrzycę chorowało 2,9 mln dorosłych (9,1 proc. populacji dorosłych ogółem). W ostatnich kilku latach notuje się jednak wzrost liczby nowo zdiagnozowanych przypadków cukrzycy typu 2 rocznie. Rok 2019 przyniósł wiele zmian, które pozwalają lepiej leczyć i kontrolować cukrzycę. Szczególnie refundacja flozyn to przełom, na który chorzy czekali od wielu lat.
2019 r. w diabetologii podsumowuje prof. dr hab. n. med. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii oraz Oddziału Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.
„To był rok współpracy i zaangażowania wielu środowisk — pacjentów, klinicystów, instytucji oraz resortów — które zaowocowały m.in. kampaniami edukacyjnymi, takimi jak #NieCukrz, inauguracją globalnego programu walki z cukrzycą Cities Changing Diabetes, powołaniem Koalicji Serce dla Cukrzycy” — mówi Beata Ambroziewicz, prezes Polskiej Unii Organizacji Pacjentów. Wraz z Markiem Kustoszem z Koalicji Serce dla Cukrzycy ocenia ona w rozmowie z „Pulsem Medycyny” sytuację oraz potrzeby polskich chorych na cukrzycę.
Intencją Ministerstwa Zdrowia było to, aby dzięki włączeniu flozyn w proces refundacyjny ograniczyć stosowanie insuliny. Nie można ich jednak uznać za cudowne tabletki, które rozwiążą wszystkie problemy w diabetologii - przestrzega prof. dr hab. n. med. Krzysztof Strojek, konsultant krajowy w dziedzinie diabetologii.
W cukrzycy możemy mieć wiele terapii, ale bez systematycznej edukacji chorych lekarze nie osiągną celu terapeutycznego. W przypadku inhibitorów SGLT-2 (flozyn) istotne jest wytłumaczenie pacjentowi, że nadmiar glukozy wydalany jest z moczem. Jakie są z tego korzyści, jak te substancje wpływają na organizm — to właśnie lekarz powinien wyjaśnić osobie chorej w trakcie wizyty. Natomiast w kwestii edukacji diabetologicznej warto podkreślić kilka zasad, związanych ze stosowaniem flozyn.
Ponad połowa pacjentów z cukrzycą umiera z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego. Przede wszystkim są to choroby serca, ale także naczyń mózgowych. Według aktualnej stratyfikacji ryzyka s-n, u wszystkich chorych na cukrzycę jest ono określane przynajmniej jako umiarkowane, co oznacza, że ryzyko zgonu z powodu chorób układu krążenia w ciągu 10 lat wynosi 2-5 proc.
Po wprowadzeniu leków z grupy flozyn na listę refundacyjną zapewne nic się nie wydarzy, jeśli chodzi o pracę lekarzy POZ. Sądzę, że płynnie przejdziemy do naszych zadań. Dzięki refundacji otrzymaliśmy jednak znakomite narzędzie do leczenia pacjentów z cukrzycą typu 2. I bardzo dobrze, że ministerstwo podjęło tę decyzję. Lekarze i pacjenci przyjęli ją z ulgą i zadowoleniem - komentuje lek. Michał Sutkowski, rzecznik prasowy Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.
Ryzyko odstawienia leków z metforminą znacznie przewyższa wszelkie ewentualne skutki, jakie wiążą się z występowaniem w niektórych z nich niewielkiej ilości nitrozoaminy (NDMA) - podała Europejska Agencja Leków (EMA).
Nie zmieniamy zaleceń dotyczących stosowania metforminy – powiedział 4 grudnia dziennikarzom prof. dr hab. n. med. Krzysztof Strojek, konsultant krajowy w dziedzinie diabetologii. Stwierdził, że nie ma żadnych potwierdzonych informacji, że domieszki w leku są szkodliwe dla zdrowia, a korzyści wynikające z zastosowania metforminy mają decydujące znaczenie i lek nie powinien być odstawiony.
Przełomowa terapia z użyciem komórek układu odpornościowego minimalizuje ryzyko powikłań u dzieci z cukrzycą typu 1. Pozwala też zmniejszyć dawki insuliny, którymi są leczone. Nową metodę leczenia, określaną jako TREG, opracowali naukowcy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Terapia przechodzi do trzeciej fazy badań klinicznych i będzie dostępna komercyjnie w drodze wyjątku szpitalnego.
1 listopada 2019 r. na liście leków refundowanych pojawiły się trzy leki z grupy inhibitorów SGLT2 (flozyn): dapagliflozyna, emagliflozyna i kanagliflozyna. Na taką decyzję chorzy na cukrzycę typu 2 oraz ich lekarze czekali od lat. Jaką możliwość poprawy leczenia dają te leki pacjentom, rozmawiamy z prof. dr. n. med. Edwardem Frankiem.
Analogi GLP-1 redukują u pacjentów z cukrzycą ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych o charakterze zakrzepowo-zatorowym. Niektóre inkretyny obniżają ryzyko udaru mózgu o 40 proc. - powiedział prof. dr hab. n. med. Grzegorz Dzida podczas VIII konferencji "Polityka Lekowa".
Najważniejszy bonus, jaki otrzymują pacjenci przyjmujący flozyny, to możliwość wydłużenia czasu do przejścia na insulinoterapię. Był to istotny argument przy podjęciu decyzji refundacyjnej - mówi wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.