Nadciśnienie tętnicze i hipercholesterolemia to dwa schorzenia cywilizacyjne, które ze względu na ryzyko sercowo-naczyniowe, jakie ze sobą niosą, nazywane są „zabójczym duetem”. Jaka jest skala problemu? Co można zrobić, by skutecznie leczyć takich pacjentów? – w programie „Oblicza Medycyny” zapytaliśmy dr. hab. n. med. Piotra Dobrowolskiego, kierownika Samodzielnej Poradni Lipidowej w Narodowym Instytucie Kardiologii w Warszawie.
Zaburzenia gospodarki lipidowej są jednym z głównych, modyfikowalnych czynników ryzyka wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych. Od 2019 roku w leczeniu zaburzeń lipidowych obowiązują nowe wytyczne ESC/EAS. Praktyczne wykorzystanie wytycznych przedstawiamy w czterech przypadkach klinicznych.
"Epidemia w dobie pandemii to scenariusz więcej niż prawdopodobny. Skala niewydolności serca przyrasta dramatycznie, a w jej terapii nic nie będzie takie samo, jak przed pandemią COVID-19. Koronawirus wymusił wdrożenie pewnych rozwiązań programu KONS. Najwyższy czas na implementację całej strategii" – powiedziała prof. dr hab. n. med. Jadwiga Nessler, Kierownik Kliniki Choroby Wieńcowej i Niewydolności Serca Collegium Medicum UJ.
Wobec niepokojących danych dotyczących wzrostu częstości zgonów związanych z nadciśnieniem tętniczym, warto przypomnieć fakty wskazujące na znaczenie kontroli ciśnienia tętniczego oraz stosowania się do zaleceń lekarskich w prewencji wtórnej zdarzeń wieńcowych.
W leczeniu pacjentów z chorobami sercowo-naczyniowymi, poza lekami hipotensyjnymi, ważną część farmakoterapii stanowią statyny. Dowiedziono ich dużej efektywności w zmniejszeniu ryzyka sercowo-naczyniowego poprzez obniżenie stężenia cholesterolu. Dlatego też ich stosowanie odgrywa kluczową rolę zarówno w prewencji pierwotnej, jak i wtórnej zdarzeń sercowo-naczyniowych. Żeby jednak terapia statynami była skuteczna, muszą one być regularnie przyjmowane.
Ostatnie lata przyniosły istotną poprawę rokowania u chorych na nadciśnienie tętnicze. Bez wątpienia jest to związane z większą skutecznością leczenia. W niektórych krajach nadciśnienie tętnicze jest efektywnie leczone u 50 proc. i więcej chorych. Niemniej jednak ostatnio przedstawione dane wskazują na wzrost częstości zgonów związanych z niewydolnością serca (zagadnienie to omówiliśmy niedawno na łamach „Pulsu Medycyny”). W tym kontekście również informacje podane ostatnio w „Journal of the American College of Cardiology”, dotyczące częstości zgonów związanych z nadciśnieniem tętniczym, budzą niepokój.
Nadciśnienie tętnicze (NT) jest jednym z głównych czynników ryzyka poważnych chorób okulistycznych, jak jaskra czy zwyrodnienie plamki związane z wiekiem. Osoby z NT i miażdżycą mają też większe ryzyko choroby zakrzepowo-zatorowej w obrębie siatkówki. „Tak jak może się to zdarzyć w naczyniach wieńcowych i spowodować zawał, czy w mózgu, doprowadzając do udaru, tak samo zamknięcie naczynia może nastąpić w oku. Jeśli zamknięta zostanie tętnica środkowa siatkówki, pacjent nagle przestaje widzieć i wymaga natychmiastowego leczenia, ale pomimo to rokowanie jest niepewne” — mówi prof. dr hab. n med. Jacek Szaflik.
Lekarze obecnie zbyt rzadko kierują pacjentów z nadciśnienie tętniczym na konsultację okulistyczną. Pamiętajmy, że siatkówka to jedyne miejsce w organizmie człowieka, gdzie możemy nieinwazyjnie i relatywnie prostym przyrządem, jakim jest oftalmoskop, zobaczyć, ocenić in vivo, stan drobnych naczyń tętniczych - podkreśla prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego w Narodowym Instytucie Kardiologii w Warszawie, konsultant krajowy w zakresie hipertensjologii, sekretarz European Society of Hypertension (ESH).
Zbyt wysoki poziom cholesterolu ma prawie 20 mln Polaków. Większość z nich nie robi nic, by go obniżyć, a tylko nieliczni są leczeni skutecznie – poinformowali eksperci z dziedziny kardiologii podczas konferencji prasowej.
Czym grozi trening podczas infekcji? Jak wznowić aktywność fizyczną po przerwie? Czy start w maratonie to wyzwanie dla każdego? I czy można bezpiecznie biegać mając nadciśnienie? – na te i inne pytania w rozmowie z „Pulsem Medycyny” odpowiada prof. dr hab. n. med. Marek Postuła z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, internista i kardiolog, dyrektor medyczny Longevity Center w Warszawie.
Grupa American Heart of Poland wznawia przyjęcia planowe w oddziałach szpitalnych, poradniach oraz pracowniach diagnostyki obrazowej. Wyjątkiem są trzy placówki Polsko-Amerykańskich Klinik Serca w Tychach, Zgierzu i Kędzierzynie-Koźlu, które zostały oddelegowane do walki z koronawirusem i do odwołania funkcjonują jako oddziały kardiologiczne o profilu zakaźnym.
Na pytania czytelników dotyczące tętniaków aorty odpowie prof. dr hab. n. med. Zbigniew Gałązka, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Chorób Naczyń w SP Centralnym Szpitalu Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Amerykańskie Towarzystwo Kardiologów Inwazyjnych (SCAI) wśród najnowszych rekomendacji zamieściło pracę lekarzy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, opisującą zabiegi na naczyniach wieńcowych bez użycia kontrastu radiologicznego.
Kołatania serca, duszności, omdlenia to tylko niektóre z objawów kardiologicznych, z jakimi spotykają się lekarze rodzinni opiekujący się dziećmi i młodzieżą. Kiedy powinni oni skierować takich pacjentów do specjalisty kardiologa – o to m.in. pytamy prof. dr hab. n. med. Jadwigę Moll, konsultantkę województwa łódzkiego w dziedzinie kardiologii dziecięcej.
Przewlekły stres, którego z powodu pandemii SARS-CoV-2 doświadczają Polacy, może niekorzystnie wpływać na kontrolę nadciśnienia tętniczego. „Pomocne będą leki złożone. Uproszczenie dawkowania, np. przyjmowanie jednej tabletki dziennie, zamiast dwóch, może istotnie poprawić wytrwałość terapeutyczną” – mówi dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Prejbisz, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.
Jak przewlekły stres, którego doświadczają Polacy w dobie pandemii COVID-19, przełoży się na kontrolę nadciśnienia tętniczego u pacjentów? Na jakie wyzwania i sytuacje kliniczne muszą przygotować się lekarze w najbliższych miesiącach? W programie „Oblicza Medycyny” porozmawiamy o tym z dr. hab. n. med. prof. nadzw. Aleksandrem Prejbiszem z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie, prezesem elektem Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.
Przewlekłe zespoły wieńcowe to termin wprowadzony w zaleceniach opublikowanych podczas Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (European Society of Cardiology – ESC). Eksperci uznali, że rezygnacja ze stosowania dotychczasowego nazewnictwa (stabilna choroba wieńcowa) lepiej oddaje patofizjologię schorzenia.
W czasie epidemii SARS-CoV-2 w Europie liczba procedur kardiologii interwencyjnej podejmowanych w terapii zawału serca STEMI spadła średnio o około 20 procent, a w zawale serca NSTEMI - nawet o 30 proc. W Polsce odnotowano spadki odpowiednio o 13 i 27 proc. Eksperci ostrzegają: przed nami wzrost liczby chorych z cięższymi postaciami zawału serca.
Plejotropizm jest to farmakologiczne działanie dodatkowe, które nie wynika z głównego mechanizmu działania leku. Przykładem grupy leków o takich właściwościach są statyny. Mają one przede wszystkim działanie hipolipemizujące, ale również plejotropowe, które polega m.in. na: hamowaniu oksydacji lipidów i reakcji zapalnych, poprawie parametrów krzepnięcia, zwiększeniu syntezy tlenku azotu.
W ostatnich dniach na łamach czasopisma „Lancet”, opublikowano długo oczekiwane wyniki badania SPYRAL HTN-OFF MED Pivotal, oceniającego skuteczność i bezpieczeństwo zastosowania przezskórnej denerwacji nerek (DN) u chorych z nadciśnieniem tętniczym bez stosowanego leczenia hipotensyjnego. Badanie przeprowadzono w 44 ośrodkach w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii, Japonii i Europie.
Pierwsze próby leczenia nadciśnienia tętniczego poprzez chirurgiczną modyfikację układu współczulnego (splanchnicektomia lub chirurgiczna sympatektomia) rozpoczęto w latach 30. XX w. Badania eksperymentalne na modelach zwierzęcych wykazały, że obustronna denerwacja nerek, czyli uszkodzenie nerkowych włókien współczulnych, może złagodzić przebieg nadciśnienia tętniczego lub mu zapobiec.
Jakie są najważniejsze etapy diagnostyki chorego na pierwotny hiperaldosteronizm w świetle najnowszych wytycznych? Wyjaśnia to prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz, ekspert w tej dziedzinie, a jego wskazania powinny być przydatne w praktyce klinicznej ze względu na rozpowszechnienie tego schorzenia.
W Polsce odnotowuje się ok. 90 tys. udarów niedokrwiennych rocznie. To 85 proc. wszystkich przypadków udarów. Aż u 10 proc. pacjentów udar pojawia się po raz kolejny. Czy da się zapobiec groźnym dla życia i sprawności tych osób nawrotom? „Kluczem jest optymalna diagnostyka i skuteczna prewencja, dobrana do pierwotnych przyczyn udaru” — mówi dr hab. n. med. Andrzej Przybylski, prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego.
O technologii, która od lat zdaje egzamin w leczeniu pacjentów z zaawansowaną niewydolnością serca, dyskutują eksperci z Narodowego Instytutu Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego w Warszawie: dr hab. n. med. Małgorzata Sobieszczańska-Małek, prof. nadzw., zastępca kierownika Kliniki Niewydolności Serca i Transplantologii; prof. dr hab. n. med. Mariusz Kuśmierczyk, kierownik Kliniki Kardiochirurgii i Transplantologii; prof. dr hab. n. med. Tomasz Zieliński, kierownik Kliniki Niewydolności Serca i Transplantologii oraz mgr Jarosław Szymański, kierownik zespołu perfuzjonistów i koordynatorów mechanicznego wspomagania serca.