Neurologia
Terapie biologiczne zmieniają życie chorych na miastenię. Prof. Adamczyk-Sowa: kryteria są zbyt restrykcyjne
Opublikowano:
Prof. dr hab. n. med. Monika Adamczyk-Sowa. Fot. Archiwum
Nowoczesne terapie biologiczne dają chorym na miastenię szansę na pełną aktywność zawodową i społeczną, ale dostęp do programu B.157 pozostaje mocno ograniczony. W praktyce pacjenci muszą wpierw przejść długotrwałe i obciążone działaniami niepożądanymi leczenie. – Mamy skuteczne leki, natomiast kryteria włączenia do tego programu są zbyt restrykcyjne – ocenia prof. dr hab. n. med. Monika Adamczyk-Sowa.
Miastenia jest przewlekłą chorobą neuroimmunologiczną, która może przebiegać bardzo różnie. Do najczęstszych objawów należą dolegliwości oczne oraz uogólnione osłabienie mięśni, w tym mięśni osiowych i opuszkowych.
– Objawy, których obawiamy się najbardziej, są związane z niewydolnością oddechową, która niestety wiąże się z koniecznością intubacji pacjenta i zastosowania wentylacji mechanicznej – zaznacza prof. dr hab. n. med.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: