Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Neurologia

Prof. Adamczyk-Sowa: neurofilamenty lekkie to jeden z najbardziej obiecujących biomarkerów w SM

Opublikowano:

Fot. Archiwum

Neurofilamenty lekkie (NfL), czyli białka cytoszkieletu neuronów, są czułym markerem uszkodzenia neuronalnego. Ich podwyższony poziom we krwi wskazuje na aktywność choroby neurologicznej, w tym stwardnienia rozsianego (SM). O tym, czy w związku z tym można uznać spadek poziomu neurofilamentów po rozpoczęciu terapii modyfikującej przebieg choroby za dowód na skuteczność leczenia oraz jaka jest możliwość zastosowania poziomu NfL w rutynowej praktyce klinicznej - mówi prof. Monika Adamczyk-Sowa.

Czytaj więcej o:

Stwardnienie rozsiane (SM)NeurostradaWideoOblicza Medycyny

Katarzyna Matusewicz


- Badania wykazały, że NfL są podwyższone już w przedklinicznej fazie SM, a ich stężenie koreluje z nasileniem objawów, progresją choroby oraz zmianami w obrazowaniu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Wysoki poziom NfL jest czynnikiem rokowniczo niekorzystnym, wskazującym na ryzyko przyszłych rzutów choroby i zwiększoną niesprawność - tłumaczy prof. dr hab. n. med. Monika Adamczyk-Sowa, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, past prezes Sekcji Stwardnienia Rozsianego i Neuroimmunologii Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Badania kliniczne, np. OCARINA II z wykorzystaniem okrelizumabu, wykazały, że skuteczne leczenie SM prowadzi do obniżenia poziomu NfL. - Oznacza to, że monitorowanie poziomu NfL może pomóc w ocenie efektywności leczenia i wyborze optymalnej terapii dla pacjenta - stwierdza ekspertka.

Mimo że NfL są obiecującym biomarkerem, ich szerokie zastosowanie w codziennej praktyce klinicznej jest wciąż ograniczone.

- Pomiar NfL jest obecnie dostępny w badaniach naukowych, ale nie w rutynowej diagnostyce. Głównym wyzwaniem jest opracowanie czułych i specyficznych metod oznaczania NfL w surowicy krwi, gdyż w warunkach fizjologicznych ich stężenie jest znacznie wyższe w płynie mózgowo-rdzeniowym. Spodziewamy się jednak, że w przyszłości pojawią się nowe metody, które umożliwią rutynowe oznaczanie NfL we krwi, co znacząco ułatwi diagnostykę i monitorowanie SM w codziennej praktyce klinicznej - podsumowuje prof. Adamczyk-Sowa.

Zapraszamy do oglądania!

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Mikrokrążenie pod lupą kardiologa. Prof. Agnieszka Olszanecka: za mało myślimy o jego ocenie i leczeniu

Kardiologia

Mikrokrążenie odpowiada za dostarczanie tlenu i składników odżywczych do tkanek, a jego dysfunkcja może mieć znaczenie m.in. dla regulacji ciśnienia tętniczego. Dlaczego małe naczynia powinny...