Medycyna rodzinna
Niedzielski: nie może być akceptacji dla nadużywania przez POZ teleporad
Opublikowano:
iStock
Teleporady są potrzebne. Nie może być jednak akceptacji ani ze strony ministra, ale również wewnątrz środowiska dla nadużywania takiej formy świadczenia usług - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Zaznaczył, że wciąż toczy się dyskusja, gdzie jest granica stosowania teleporad.
PAP/MJM
Od 1 października miał obowiązywać standard organizacji teleporady. To pacjent miał decydować, czy chce z niej skorzystać. Projekt powstał w celu ograniczenia do minimum udzielania teleporad przez lekarzy specjalistów. Jednak standard ten póki co nie wszedł w życie.
W czasie piątkowego briefingu (1 października) w Lublinie szef resortu zdrowia przyznał, że forma telefonicznej porady medycznej była nadmiernie wykorzystywana.
– W sytuacjach, kiedy poszczególne POZ praktycznie były zamknięte dla pacjentów, podjęliśmy zdecydowane surowe kroki. Wypowiedzieliśmy części podmiotom umowy, które mieliśmy z nimi zawarte - szczególnie tym podmiotom, które miały powyżej 90 proc. świadczonych teleporad - powiedział Niedzielski.
Podkreślił, że "nie może być akceptacji ze strony ministra, ale również wewnątrz środowiska dla nadużywania takiej formy świadczenia usług".
– Chcieliśmy siąść i rozmawiać na temat tego, w jakich przypadkach mogą być świadczone teleporady - powiedział szef MZ. Wyjaśnił, że ostrożność przygotowywanego rozwiązania wynika z tego, że trzeba unikać skrajności.
Niedzielski: teleporady są potrzebne, ale potrzeba wypośrodkowania
– Bardzo dużo pacjentów korzysta z nich w tej formie, która jest z ich punktu widzenia wygodna - powiedział Niedzielski, jako przykład wskazując przedłużanie recepty czy wykonanie prostej porady.
– Wypośrodkowanie tego, gdzie jest granica stosowania teleporady pod kątem tego, jakie sprawy można [za jej pomocą] załatwiać, a gdzie powinna być standardem, to dyskusja, która wciąż się toczy - powiedział szef MZ.
Wskazał, że "uregulowania nie znajdują się tylko w rozporządzeniu dotyczącym standardu teleporady, ale również w zarządzeniu prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, które określa różne stawki płacone w zależności od tego, ile teleporad procentowo jest wykonywanych w ramach usług".
Zaznaczył, że "jeżeli ktoś świadczy za dużo teleporad, to ma mniejszą stawkę kapitacyjną, a jeżeli świadczy ich stosunkowo mało, to ta stawka kapitacyjna jest premiowana blisko 5 proc.".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Tomasik: większość POZ-ów nie nadużywa teleporad
Czytaj więcej
AI potrafi "wyłapać" osoby zagrożone niewydolnością serca. Jak sztuczna inteligencja i telemedycyna wspierają opiekę nad chorymi?
Kardiologia
Algorytmy sztucznej inteligencji potrafią wyselekcjonować z populacji ogólnej pacjentów zagrożonych niewydolnością serca, u których objawy są nietypowe lub mało nasilone. Z kolei na etapie leczenia...
Udostępnij artykuł: