Diety
Dietetyczka: przy świątecznym stole nie zapominaj o zdrowych nawykach
Opublikowano:
Fot. Adobe Stock
W święta warto pamiętać o umiarze i zdrowych nawykach, jak aktywność fizyczna po posiłkach - radzi dietetyczka z Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego Sabina Zajchowska. Prosta zmiana nawyków pomoże delektować się potrawami i jednocześnie zadbać o zdrowie.
EG/PAP
Boże Narodzenie to czas pełen kulinarnych pokus, które mogą rodzić wątpliwości, co jeść, żeby było smacznie i zdrowo. Pomaga je rozwiać dietetyczka z Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego Sabina Zajchowska.
Karp dobry dla sercowców
Spożywanie ryb, takich jak tradycyjny wigilijny karp, to cenny element zdrowej diety. Zawierają one kwasy omega-3 i są źródłem pełnowartościowego białka.
- Karp jest rybą chudą i niskokaloryczną. Zalecany jest w prewencji chorób naczyniowo-miażdżycowych, przy cukrzycy, nadciśnieniu, ale również przy chorobach neurologicznych, neuropsychicznych, zapalnych, czy chorobach oczu - zauważyła dietetyczka.
Podkreśliła jednak, że warto zwracać uwagę na sposób ich przyrządzenia – duszenie lub gotowanie będzie korzystniejsze dla zdrowia niż smażenie.
Dietetyczka zapewniła, że jeśli podczas jedzenia ryby połkniemy przypadkiem małą ość, to nie powinniśmy zbytnio się martwić.
- Przy małej ości, jeżeli zostanie ona połknięta i trafi do żołądka, najprawdopodobniej nic nam się nie stanie, bo powinna się ona rozpuścić w żołądku - zaznaczyła.
Jeśli ość utknie w gardle lub wbije się w przełyk, powinniśmy ją spróbować odkrztusić lub np. skórką z chleba przepchnąć mechanicznie do żołądka. Gdy to nie pomaga, musimy bezzwłocznie zgłosić się do lekarza.
Mak, który jest podstawowym składnikiem wielu świątecznych potraw, to produkt wysoko odżywczy, ale również ciężkostrawny.
- Ale zawiera wiele składników odżywczych i zalecany jest osobom mającym problemy, np. z zaparciami. Aby wspomóc trawienie maku, możemy dodać do innych potraw, np. do mięsa, pieprz, estragon, bazylię, oregano czy imbir – podpowiedziała Sabina Zajchowska.
Poradziła również, aby unikać zimnych napojów podczas posiłków, bo mogą one pogorszyć trawienie.
- Lepiej sięgnąć po ciepłą herbatę ziołową, czarną lub wodę z cytryną – dodała.
Jak przechowywać świąteczne potrawy?
Ważne jest również odpowiednie przechowywanie świątecznych potraw. Dania powinny być przechowywane w lodówce w szczelnych szklanych pojemnikach, które minimalizują dostęp powietrza.
- Potrawy świąteczne przechowujemy maksymalnie od trzech do czterech dni. Wszystko zależy jednak od tego, jaka jest to potrawa. Na przykład, jeżeli mamy przygotowane składniki na sałatkę jarzynową, czyli ugotowane i pokrojone warzywa i one są jeszcze bez majonezu – to możemy je spokojnie przechowywać w lodówce do 3 dni. Jeżeli do tych samych warzyw dodamy już majonez, czyli tłuszcz, to w tym momencie skraca nam się ten okres przechowywania – zaznaczyła ekspertka.
Nie zabrakło również wskazówek dotyczących deserów, które są nieodłącznym elementem świąt. Jak zapewniła dietetyczka, każde z ciast zawiera wiele przydatnych składników odżywczych.
- Żeby poprawić jakość odżywczą wypieków, a jednocześnie zmniejszyć ich kaloryczność, można np. zamiast zwykłej mąki użyć razowej, a cukier zastąpić ksylitolem - zaleciła specjalistka.
Sabina Zajchowska zwróciła również uwagę na znaczenie aktywności fizycznej w okresie świąt.
- Pamiętajmy, że większość potraw świątecznych, nie tylko makowiec, nie są uznawane za lekkostrawne ze względu na ich sposób obróbki termicznej lub skład – podsumowała dietetyczka.
Czytaj więcej
Błonnik obniża LDL i może stymulować GLP-1. Dr Stolińska wyjaśnia, jak to działa
Profilaktyka
Najtwardsze dane kliniczne (EBM) dotyczą profilu lipidowego oraz ryzyka sercowo-naczyniowego. Metaanalizy jednoznacznie wskazują na wpływ lepkiego błonnika rozpuszczalnego na obniżenie stężenia LDL i spadek ryzyka...
Udostępnij artykuł: