Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Diety

Dietetyczka: izotoniki niesłusznie są uznawane za zdrowsze niż słodkie napoje gazowane

Opublikowano:

Adobe Stock

Napoje izotoniczne szybko uzupełniają wodę i elektrolity, ale zawierają też wiele szkodliwych składników. Dietetyczka kliniczna Monika Stromkie-Złomaniec radzi, by po izotoniki sięgać tylko po wysiłku fizycznym lub podczas przebywania na dworze, kiedy jest gorąco. Nawet w upały podstawą nawodnienia powinna być woda.


MAT/PAP


Izotoniki to napoje, których zadaniem jest uzupełnić w organizmie płyny, elektrolity i węglowodany. Zapotrzebowanie na nie jest większe podczas długotrwałego wysiłku lub w upalny dzień. – Co do zasady izotoniki nawadniają szybciej niż inne napoje. Ale nie są bez wad. Nawadnianie się wyłącznie izotonikami nie jest wskazane, gdyż istnieje poważne ryzyko zaburzeń elektrolitowych i dostarczenia nadmiernej ilości sodu lub potasu – mówi PAP Monika Stromkie-Złomaniec, dietyczka kliniczna.

Regularne picie izotoników może źle wpływać na zdrowie

Izotoniki zawierają też sporo węglowodanów – pod postacią cukru lub słodzika. – Podczas wysiłku zużywamy glikogen, który odpowiada za utrzymanie właściwego poziomu glukozy we krwi i zapewnienie mięśniom energii do pracy. Kiedy więc po wysiłku wypijemy napój izotoniczny z węglowodanami, poziom glukozy wzrasta, zmęczenie ustępuje i czujemy przypływ energii. Jest to pożądane, jeśli chcemy kontynuować trening albo biegniemy w maratonie. Jednak kupne izotoniki zawierają najczęściej acesulfam K, aspartam i sukralozę, które w nadmiarze mogą powodować problemy żołądkowo-jelitowe, szczególnie jeżeli sięgamy po takie napoje często. Regularne picie izotoników może źle wpływać na nasze zdrowie – ocenia specjalistka.

Zwraca uwagę, że w napojach izotonicznych znajdują się też syntetyczne barwniki, substancje aromatyzujące i konserwanty, które mają bardzo negatywny wpływ na zdrowie. – Producenci stosują substancje, które sprawiają, że napój jest smaczny i kolorowy. Izotoniki niesłusznie są uznawane za zdrowsze niż słodkie napoje gazowane, bo w ogólnym rozrachunku są podobnie szkodliwe – przekonuje Monika Stromkie-Złomaniec.

Przed zakupem napoju izotonicznego warto sprawdzić jego skład

Radzi, żeby sprawdzać skład napojów izotonicznych. – Świadomy konsument powinien czytać skład produktów, które kupuje, dotyczy to także izotoników. Trudno będzie znaleźć izotonik bez wad, z idealnym składem, ale jeśli już musimy go kupić, to warto wybrać mniejsze zło. Przede wszystkim nie kupujmy kolorowych napojów: niebieskich, zielonych, fluorescencyjnych, bo w tym przypadku mamy pewność, że są w nich sztuczne barwniki – tłumaczy.

Dodała, że warto ograniczyć się do sporadycznego picia izotoników – tylko w sytuacjach kryzysowych, po dużym wysiłku (na przykład po ponadgodzinnym treningu w siłowni) albo długim pobycie na słońcu.

Monika Stromkie-Złomaniec podkreśla, że najlepiej uzupełniać płyny, pijąc przez cały dzień małymi porcjami wodę. – Najlepszym rozwiązaniem jest woda wysokozmineralizowana albo średniozmineralizowana. Dla małych dzieci wybierajmy wodę niskozmineralizowaną albo źródlaną. Jeśli osoba dorosła wypije w ciągu dnia 1,5–2 litry wody, a podczas upału nawet więcej, to na pewno skutecznie się nawodni. Warto dodać, że składniki, których szukamy w izotonikach, np. sód, potas lub magnez, naturalnie występują w naszej diecie – mówi.

Proste przepisy na domowy izotonik

Według specjlaistki, zamiast po izotonik można też sięgnąć po bogate w potas: wodę kokosową, sok pomidorowy, banany, morele, kiwi albo pomarańcze. Dobrym wyjściem jest przygotowanie z wymienionych owoców naturalnego smoothie.

Dietetyczka podaje też przepisy na domowy izotonik. – Najprostszy składa się po prostu z wody, miodu, soku z cytryny i odrobiny soli. Możemy też rozcieńczyć wodą sok jabłkowy lub pomarańczowy i dodać szczyptę soli. Choć muszę dodać, że domowy izotonik będzie odbiegał smakiem od kupnego, po który tak chętnie sięgają osoby młode – zaznacza.

Ostrzega jednak przed nadmiernym soleniem, nie tylko napojów. – Spożywamy soli zdecydowanie za dużo, znacznie więcej niż zalecana łyżeczka dziennie, co wiąże się z ryzykiem nadciśnienia tętniczego. Nie dajmy sobie wmówić, że woda bez dodatku soli nas nie nawodni, to teoria wyssana z palca – zaznacza.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Nutraceutyki w terapii dyslipidemii – między EBM a dezinformacją. Prof. Banach o nowych wytycznych PTL

Lipidologia

Prawie 4 miliony zgonów rocznie z powodu chorób sercowo-naczyniowych zależnych od cholesterolu LDL wymaga od lekarzy stosowania wszystkich skutecznych narzędzi terapeutycznych. Prof. Maciej Banach analizuje...