Diabetologia
Leki na cukrzycę są przepisywane jako preparaty na odchudzanie. NFZ prowadzi kontrolę
Opublikowano:
iStock
Dostępność refundowanych i stosowanych u pacjentów z cukrzycą leków Ozempic i Trulicity spadła, bo bywają przepisywane ze zniżką jako preparaty na odchudzanie. Leki trafiły już na listę antywywozową, a NFZ kontroluje, jak są przepisywane.
MJM/PAP/NFZ
Ozempic i Trulicity to leki dla chorych na cukrzycę typu 2.
Dzięki nim pacjenci mają szansę na dłuższe i lepsze życie. Leki sprawiają, że chorzy mogą odstawić insulinę lub pod kontrolą redukować wagę.
Pacjenci, którzy mają wskazania do terapii tymi lekami, kupują je z refundacją na NFZ. Jednak często leki te są przepisywane ze zniżką dla osób bez wskazań refundacyjnych, jako preparaty na odchudzanie.
Efekt? Leków brakuje, a Narodowy Fundusz Zdrowia ma mniej środków na refundację terapii dla pacjentów, którym jest ona niezbędna.
Oba preparaty trafiły już na listę antywywozową, a NFZ kontroluje, czy są przepisywane z refundacją dla pacjentów z cukrzycą.
Ozempic i Trulicity są refundowane. Pacjenci objęci refundacją płacą za nie tylko 30 proc. ceny. Pozostałą część dopłaca Narodowy Fundusz Zdrowia.
Wskazaniem do refundacji obu leków jest cukrzyca typu 2 u pacjentów: leczonych co najmniej dwoma lekami hipoglikemizującymi, z wynikiem hemoglobiny glikowanej powyżej 7,5 proc., z otyłością I, II i III stopnia i z bardzo wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym.
Leki na cukrzycę są przepisywane jako preparaty na odchudzanie. Ośmiokrotny wzrost wydawanych opakowań w zaledwie 24 miesiące
NFZ podał, że w ciągu dwóch lat widoczny jest wyraźny wzrost zainteresowania lekami Ozempic i Trulicity.
– W przypadku ozempicu mamy do czynienia z sześciokrotnym wzrostem wydanych opakowań. Trulicity to blisko ośmiokrotny wzrost w zaledwie 24 miesiące – podał dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ Paweł Florek.
Podkreślił, że jednocześnie rosną środki publiczne na refundację obu preparatów. W 2020 r. na refundację ozempicu NFZ wydał ponad 5 mln zł. Dwa lata później już 32 mln zł, czyli ponad 6 razy więcej. Jeszcze wyższe kwoty Fundusz przeznaczył na refundację trulicity. Z blisko 6 mln zł w 2020 r. do ponad 42 mln zł w 2022 r. To siedem razy więcej.
‼️ Problem z dostępnością dwóch leków dla cukrzyków. pilnie reaguje.Dzięki nim pacjenci mają szansę na lepsze życie. Jednak często są one przepisywane ze zniżką osobom bez wskazań refundacyjnych, jako preparaty na odchudzanie. Efekt? Spada ich dostępność❗️1/2— Narodowy Fundusz Zdrowia (@NFZ_GOV_PL)
Gwałtowny wzrost popularności preparatów – jak podnosi NFZ – nie wynika tylko z konieczności leczenia cukrzycy typu 2. Leki te są przepisywane z refundacją NFZ również dla osób, które nie mają wskazań do ich stosowania, lecz chcą tylko i wyłącznie schudnąć.
"Chęć pozbycia się nadmiernych kilogramów bez motywacji do zmiany stylu życia, szczególnie zwiększenia aktywności ruchowej, często staje się powodem poszukiwania łatwiejszego rozwiązania i sięgania po ozempic czy trulicity. Oba leki pozwalają na spadek masy ciała. Niestety, duże zainteresowanie lekami jest także u młodych i zdrowych osób, które chcą zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Stosowanie przez nich tych leków często nie ma uzasadnienia" – zwraca uwagę prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego prof. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, cytowana w informacji Funduszu.
Ekspertka ostrzega, że nieznane są długofalowe skutki stosowania leków Ozempic i Trulicity poza wskazaniami rejestracyjnymi, tzn. u osób bez cukrzycy i bez otyłości.
"Przyjmowanie tych leków tylko po to, aby zgubić nadmierne kilogramy przez osoby z nadwagą, jest niewłaściwe i niebezpieczne, ponieważ nie znamy wszystkich skutków zdrowotnych, które te leki mogą wywołać" – podkreśla prof. Zozulińska-Ziółkiewicz.
Ozempic i Trulicity na liście antywywozowej
NFZ przyznaje, że zainteresowanie ozempiciem i trulicity jest tak duże, że pojawił się problem z ich dostępnością w aptekach.
Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się umieścić je w wykazie produktów leczniczych zagrożonych brakiem dostępności. Oznacza to, że obu preparatów nie można wywieźć za granicę.
"Brak dostępności tych leków dla pacjentów z cukrzycą typu 2 może skutkować przerwaniem terapii i wzrostem zagrażającej zdrowiu hiperglikemii i doprowadzić do przyboru masy ciała. Stwarza też konieczność niezaplanowanych wizyt u lekarza i stosowania alternatywnych rozwiązań, nie zawsze możliwych do realizacji. Zastosowanie w terapii cukrzycy typu 2 analogów GLP-1 zwiększa szansę na dłuższe i zdrowsze życie, ale przez ograniczoną dostępność szanse te są znacznie mniejsze" – zaznacza prof. Zozulińska-Ziółkiewicz.
NFZ kontroluje sytuację
NFZ podkreśla, że dokładnie przygląda się refundacji leków i reaguje.
"Na rosnący popyt obu leków, w szczególności koszty ich refundacji, zwrócili uwagę analitycy i kontrolerzy Narodowego Funduszu Zdrowia. W takich sytuacjach od razu zapala się czerwona lampka, dlatego wymagają one sprawdzenia i wyjaśnienia" – wskazał Florek.
NFZ – jak przypomniał – jest odpowiedzialny za monitoring leków refundowanych.
"Interweniujemy, gdy leki z refundacją są przepisywane poza wskazaniami do refundacji lub z niewłaściwym stopniem odpłatności" – dodał.
NFZ podnosi, że zdarza się, że prywatne podmioty lecznicze pobierają od pacjentów opłaty za konsultacje, a jednocześnie obciążają budżet NFZ niezasadnymi kosztami leków, które są przypisywane w trakcie wizyty.
Pacjent płaci za prywatną wizytę, ale lek, za który powinien zapłacić 100 proc. ceny, dostaje z nienależną zniżką, mimo braku wskazań refundacyjnych. W ten sposób pacjenci, którzy faktycznie potrzebują leczenia, mają do niego ograniczony dostęp.
PRZECZYTAJ TAKŻE: MZ: braki leku Ozempic spowodowane przepisywaniem pacjentom poza wskazaniami rejestracyjnymi
Czytaj więcej
Cukrzyca i nowotwór. Prof. Czupryniak: cukry „leciały w kosmos”. Jak sterydy zmieniają glikemię pacjenta?
Diabetologia
Leczenie nowotworu może gwałtownie zmieniać poziom glukozy we krwi i zapotrzebowanie na insulinę. Szczególnym wyzwaniem są pacjenci, którzy w trakcie terapii otrzymują duże dawki sterydów...
Udostępnij artykuł: