Alergologia
Prof. Kuna: brak adherencji to gigantyczny problem w alergologii, szczególnie w stosunku do leków wziewnych
Opublikowano:
Niska skuteczność leczenia chorób układu oddechowego i alergicznych wynika często z braku przestrzegania zaleceń lekarskich przez pacjentów. Problem ten dotyczy szczególnie leków wziewnych stosowanych w astmie i przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc (POChP). - Badania pokazują, że zaledwie 10 proc. pacjentów z POChP kontynuuje leczenie wziewne po roku od zaostrzenia choroby. W astmie, mimo wysokiej skuteczności leków, chorzy często przerywają terapię po ustąpieniu objawów, co prowadzi do nawrotów choroby - mówi prof. Piotr Kuna, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Toruń w kwietniu gościł uczestników konferencji szkoleniowej Polskiego Towarzystwa Alergologicznego. Hasłem przewodnim spotkania była „Alergia w zmieniającym się świecie”.
Uczestnicy konferencji mówili m.in. o wyzwaniach, z jakimi w najbliższych latach musi zmienić się to środowisko. Są to: współpraca z lekarzami medycyny rodzinnej, przyspieszenie refundacji nowoczesnych terapii, alergologia spersonalizowana, wieloprofilowe spojrzenie na pacjenta i poprawa komunikacji pomiędzy lekarzem a pacjentem, ponieważ nieprzestrzeganie zaleceń to wciąż duży problem w obszarze alergologii.
Brak adherencji w chorobach alergiczny. Prof. Kuna: problem gigantyczny
I o nim „Puls Medycyny” rozmawiał z prof. Piotrem Kuną, który przyznał, że to jeden z głównych powodów braku sukcesu terapeutycznego i częstych zaostrzeń. Jak zaznaczył, problem ten szczególnie widoczny jest w odniesieniu do takich schorzeń jak astmy i POChP, gdzie stosowane są terapie lekami podawanymi wziewnie, a które tak, jak cukrzyca są chorobami przewlekłymi i wymagają stałego leczenia.
Ekspert zwrócił uwagę, że nie chodzi o samo przyjmowanie leków, a o prawidłowe używanie inhalatorów.
- Na rynku w Polsce mamy bardzo wiele różnych leków, ale jeszcze więcej inhalatorów, z jakich te leki są podawane. Sposoby użycia inhalatorów różnią się w zależności od ich typu. Kiedy słyszę od pacjenta, że te leki mu nie pomagają, to pierwsza rzecz, o jaką go pytam to, czy prawidłowo inhaluje lek. Zawsze instruuję pacjentów i pokazuję im, jak powinno to wyglądać, proszę, żeby przynieśli za sobą inhalatory i przy mnie zrobili inhalację – mówi prof. Kuna i dodaje, że edukacja pacjentów w tej dziedzinie jest niezbędna.
Ekspert zaznacza, że lekarz powinien dobrać do pacjenta taki inhalator, który nie będzie mu sprawiał trudności w użyciu.
Gdy znikają objawy choroby, pacjent odstawia lek. To błąd
Jak często obserwowany jest brak adherencji w alergologii? - W przypadku chorych z POChP, po roku zaledwie około 10 proc. pacjentów nadal stosuje przepisane leki. W przypadku astmy jest nieco lepiej, ale też nie do końca. Bo z kolei w astmie leki są nieprawdopodobnie skuteczne. Już po miesiącu terapii choroba znika. To sprawia, że chory zastanawia się, czy mam brać dalej lek, czy nie. I mimo tego, że astma jest chorobą przewlekłą, nieuleczalną, i mówimy wyraźnie, że to jest lek do brania codziennie, na stałe, to pacjenci przerywają leczenie dlatego, że się dobrze czują. Przerwanie terapii tłumaczą n.in. obawą przed jej ubocznymi efektami, które naprawdę są niezwykle rzadkie – tłumaczy specjalista.
Dodaje: Oczywiście problemy ze stosowaniem się do zaleceń, wynika z bardzo wielu różnych przyczyn. One są często po stronie pacjenta, po stronie lekarza, a także po stronie leku. Jednak trzeba pamiętać, że w przypadku chorób układu oddechowego leki podawane wziewnie są dużo trudniejsze w stosowaniu od leków podawanych do ustnych.
Kluczowa jest edukacja pacjentów
Prof. Kuna przyznaje, że problemy z przestrzeganiem zaleceń dotyczą również immunoterapii swoistej w alergologii, gdzie ponad 80 proc. pacjentów przerywa leczenie szczepionkami podjęzykowymi przed zakończeniem pełnego cyklu. - Mamy dwa sposoby podawania tych leków antyalergicznych. Podjęzykowo, czyli doustnie oraz podskórnie. Badania, które oceniają adherencje, jasno mówią, że w przypadku szczepionek podskórnych, sytuacja wygląda lepiej, ale i tu istnieje problem przerywania leczenie. Potem pacjenci mówią – szczepionka nie działa. To nie jest prawda. One są bardzo skuteczne, ale trzeba wziąć pełen cykl leczenia - podkreśla alergolog.
Jak podsumowuje, nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich dotyczy również leków miejscowych, takich jak krople do oczu czy leki donosowe, prowadząc do postępu choroby alergicznej, np. alergicznego nieżytu nosa czy zapalenia spojówek. Dlatego w jego ocenie bardzo ważne jest by lekarze aktywnie edukowali pacjentów na temat konieczności systematycznego stosowania leków, aby zapewnić skuteczność terapii i poprawę jakości życia.
Zapraszamy do oglądania.
Udostępnij artykuł: