Kardiologia
Jakie choroby najbardziej zagrażają palaczom? Wcale nie rak płuca [BADANIE]
Opublikowano:
Bardziej niż zgon z powodu raka płuca nałogowym palaczom papierosów zagraża śmierć z powodu zawału, niewydolności serca i udaru - wynika z badań opublikowanych w piśmie „Journal of the American Heart Association”.
EG/PAP
Od lat 80. liczba osób palących papierosy w Polsce spada, ale nadal pali ok. jedna piąta Polaków. Problem ten dotyka też co piątego mieszkańca USA. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Northwestern University i opublikowanych na łamach „Journal of the American Heart Association”, niewielu palaczy zdaje sobie sprawę z konsekwencji zdrowotnych swojego nałogu.
Schorzenia sercowo-naczyniowe najgroźniejsze dla palaczy
– Większość ludzi jest świadoma ryzyka rozwoju raka płuca związanego z paleniem, ale wiele palących osób nie zdaje sobie sprawy, że śmierć z powodu chorób naczyniowych jest bardziej prawdopodobna niż z powodu raka płuca - mówi prof. Sadiya Khan, główna autorka pracy.
To pierwsze badanie wskazujące opisaną zależność - zwracają uwagę naukowcy.
– To ważne, ponieważ w USA jedna na pięć osób nadal używa tytoniu. Odsetek ten mógł wzrosnąć w związku z pandemią - zwraca uwagę prof. Khan.
Wpływ palenia tytoniu na choroby sercowo-naczyniowe: obserwacja trwała kilkadziesiąt lat
Autorzy analizy uwzględnili dane z trwających kilkadziesiąt lat obserwacji różnych grup ludzi w różnym wieku, wolnych od chorób krążeniowych na początku badania. Łącznie objęło ono ponad 100 tys. osób.
– Jeden z najważniejszych wniosków jest taki, że pierwsza oznaka choroby sercowo-naczyniowej, u tych, którzy palą, prawdopodobnie będzie śmiertelna. Bardziej prawdopodobne jest, że palenie zabije palącą osobę poprzez choroby serca, zanim ktoś się dowie, że ma taką chorobę - ostrzega badaczka.
W analizie wykazano też m.in., że u ponad 50 proc. palących osób w wieku 40-59 lat rozwinie się choroba sercowo-naczyniowa i są oni o 1,8 proc. bardziej zagrożeni śmiertelnym zawałem, udarem lub niewydolnością serca pojawiającymi się bez ostrzeżenia.
Palący młodzi ludzie byli aż dwukrotnie bardziej narażeni na śmiertelne zdarzenie sercowo-naczyniowe bez wcześniejszych objawów niż osoby niepalące. Paleniu towarzyszył przy tym rozwój chorób układu krążenia we wcześniejszym wieku i skracało ono długość życia średnio o 4-5 lat.
– Ma to szczególnie duże znaczenie dla zdrowia publicznego, ponieważ nasze badanie uwzględniło młode osoby w wieku od 20 lat i objęło kilkadziesiąt lat obserwacji. Nasze badanie podkreśla wagę pomocy w rzucaniu palenia, które jest najważniejszą, dającą się uniknąć przyczyną śmierci w USA - podkreśla prof. Ranya Sweis, współautorka publikacji.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Rzucenie palenia przez chorego na raka zwiększa szanse na wyzdrowienie
W ciągu najbliższych lat palenie papierosów będzie stanowić ogromne wyzwanie dla zdrowia publicznego
Udostępnij artykuł: