Hipercholesterolemia: najczęstsze schorzenie wśród Polaków jest jednym z najsłabiej leczonych

Rozmawiała Ewa Kurzyńska
opublikowano: 02-03-2022, 10:02

Wciąż niewystarczający jest dostęp do najnowszych leków hipolipemizujących. Inhibitory PCSK9 są dostępne dla wąskiej grupy pacjentów w programie lekowym, do którego włączono znacznie mniej chorych, niż zakładano. Warto też umożliwić w Polsce terapię inklisiranem. Obecnie tylko pojedyncze osoby są nim leczone - mówi kardiolog prof. Piotr Jankowski, wskazując w rozmowie możliwości skuteczniejszego postępowania w hipercholesterolemii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
O KIM MOWA
Fot. Archiwum

Prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski jest specjalistą w dziedzinie chorób wewnętrznych i kardiologii, kierownikiem Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii, a także Zakładu Epidemiologii i Promocji Zdrowia CMKP.

Jak bardzo pandemia COVID-19 nasiliła czynniki ryzyka chorób sercowo-naczyniowych wśród Polaków, w tym zaburzenia lipidowe?

Pandemia w dużym stopniu pogorszyła styl życia Polaków. Przeciętny mieszkaniec naszego kraju poświęca mniej czasu na aktywność fizyczną, znacząco pogorszyły się wybory żywieniowe Polaków, nieco zwiększyło się spożycie alkoholu. W wyniku tego coraz więcej osób boryka się z nadwagą i otyłością. Jednocześnie widzimy pogorszenie skuteczności leczenia, do czego z jednej strony przyczyniają się trudności z dostępem do świadczeń medycznych, a z drugiej obawy pacjentów przed zakażeniem się wirusem SARS-CoV-2. Jednym z dowodów na znaczenie tego mechanizmu jest to, że w czasie pandemii wyraźnie zmniejszyła się sprzedaż leków hipotensyjnych, przeciwcukrzycowych, a także stosowanych w zaburzeniach lipidowych. A to przecież choroby, które w głównej mierze determinują zdrowie polskiej populacji.

Wystarczy przypomnieć, że na hipercholesterolemię choruje 20 mln dorosłych Polaków. To najczęstsze schorzenie w naszej populacji, a przy tym jedno z najsłabiej leczonych, co pokazały ostatnie wyniki badań ogólnopolskich. Tylko ok. 6-8 proc. pacjentów z hipercholesterolemią jest leczonych skutecznie, czyli mają obniżone stężenie cholesterolu frakcji LDL do optymalnego poziomu, przy którym ryzyko rozwoju miażdżycy i wystąpienia jej powikłań jest najmniejsze. Niewystarczającą skuteczność leczenia stwierdza się nawet u pacjentów o największym ryzyku sercowo-naczyniowym. W ciągu roku od wystąpienia zawału umiera prawe 20 proc. chorych! Części tych zgonów można by uniknąć, optymalizując dostęp do najnowszych zdobyczy medycyny, stosując nowoczesne formy terapii i rozpowszechniając opiekę koordynowaną. Warto podkreślić, że tylko co piąty pacjent po zawale serca osiąga zalecane stężenie cholesterolu.

Tylko ok. 6-8 proc. pacjentów z hipercholesterolemią jest leczonych skutecznie, czyli mają obniżone stężenie cholesterolu frakcji LDL do optymalnego poziomu, przy którym ryzyko rozwoju miażdżycy i wystąpienia jej powikłań jest najmniejsze.

Niskie adherence, czyli brak stosowania się pacjenta do zaleceń lekarza, to jeden z kluczowych powodów nieosiągania właściwego stężenia cholesterolu przez Polaków. Jak temu przeciwdziałać?

To prawda. Jedną z największych barier jest właśnie niestosowanie zleconych terapii lub nieregularne przyjmowanie leków. Dotyczy to zarówno stylu życia, wyborów żywieniowych, jak i farmakoterapii. Wiemy, że niełatwo stosować codziennie, czasem o różnych porach, kilka leków. Z danych WHO wynika, że aż w połowie przypadków chorób przewlekłych pacjenci przyjmują leki nieregularnie lub przerywają ich stosowanie.

Jednym ze sposobów zaradzenia tej sytuacji jest upraszczanie schematów leczenia, np. poprzez stosowanie preparatów złożonych, czyli leków zawierających w jednej tabletce dwie lub nawet trzy substancji czynne. Krokiem naprzód są terapie, które można przyjmować w dużych odstępach czasowych, np. co kilka tygodni albo nawet raz na kilka miesięcy. Takimi nowymi molekułami w leczeniu hipercholesterolemii są inhibitory białka PCSK9, czyli białka regulującego produkcję cholesterolu w wątrobie. Leki te podaje się w iniekcjach najczęściej raz na dwa tygodnie.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Kolejnym osiągnięciem jest nowy, zarejestrowany w Polsce kilka miesięcy temu lek, inklisiran, który hamuje produkcję białka PCSK9. Jego szczególną cechą jest to, że działa bardzo długo, „wyciszając” gen kodujący białko PCSK9. Lek ten podaje się raz na pół roku, co jest niezwykle komfortowe dla pacjentów, którzy nie zawsze pamiętają o regularnym przyjmowaniu leków. Taka forma stosowania leku to także duży komfort dla lekarza, który wie, że jego pacjent jest dobrze chroniony.

A jakie działania systemowe mogłyby poprawić sytuację pacjentów z hipercholesterolemią?

Potrzebne są interwencje, których celem jest poprawa zdrowia Polaków w perspektywie wielu lat, dekad. Te działania powinny obejmować wiele aspektów życia społecznego, poczynając od edukacji prozdrowotnej od najmłodszych lat, ale również powinny uwzględniać np. zmiany architektury budynków. Proszę sobie wyobrazić, jak zmieniałaby się aktywność fizyczna Polaków, gdyby w biurowcach, centrach handlowych, budynkach użyteczności publicznej to nie windy, a schody były zlokalizowane na wprost wejścia, a windy nieco dalej, np. za zakrętem. Wiele osób z pewnością w takiej sytuacji wybrałoby schody. To prosty i skuteczny sposób nauki aktywnego trybu życia.

Innymi słowy potrzebujemy zmiany sposobu myślenia m.in. architektów i urbanistów, a także osób konstruujących przepisy, na podstawie których podejmuje się przepisy w zakresie architektury i kształtowania przestrzeni publicznej. Naturalnie to tylko kilka przykładów skutecznych sposobów zapobiegania i leczenia hipercholesterolemii i jej powikłań.

Natomiast gdy myślimy o zapobieganiu występowaniu ponownych powikłań sercowo-naczyniowych, czyli o tzw. prewencji wtórnej, znacząco rośnie rola farmakoterapii. Mamy w Polsce bardzo dobry dostęp do hipolipemizujacych leków pierwszego rzutu, jakimi są statyny. Leków z tej grupy jest do wyboru cały wachlarz. Dostępny jest także drugi lek, który pozwala na intensyfikację leczenia, czyli ezetymib. Natomiast wciąż niewystarczający jest dostęp do najnowszych leków. Inhibitory PCSK9 są dostępne dla wąskiej grupy pacjentów w programie lekowym, do którego włączono znacznie mniej chorych, niż zakładano.

Warto też umożliwić w Polsce leczenie inklisiranem. Obecnie tylko pojedyncze osoby są leczone tym lekiem. Dysponujemy już ewidencją naukową, że jest on nie tylko wygodny w stosowaniu, ale i skuteczny. Wyniki badań wskazują, że zmniejsza stężenie cholesterolu LDL o ponad 50 proc. Mamy też pierwsze dane wskazujące na zmniejszenie ryzyka sercowo-naczyniowego u pacjentów leczonych inklisiranem.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Piotr Jankowski: budowanie zdrowego społeczeństwa wymaga zbiorowego wysiłku

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.