Adam Niedzielski prognozuje, że apogeum trzeciej fali epidemii COVID-19 będzie na przełomie marca i kwietnia

Mieczysław Rudy/PAP/MJM
opublikowano: 22-02-2021, 10:06

“Prognozujemy apogeum trzeciej fali epidemii w Polsce mniej więcej na przełomie marca i kwietnia na poziomie ok. 10-12 tys. przypadków dziennie, co jest liczbą, z którą już sobie poradziliśmy” - stwierdził minister zdrowia Adam Niedzielski. Ponownie apelował o zachowywanie reżimu sanitarnego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

19 lutego 2021 r. Adam Niedzielski ogłosił, że w Polsce jest już trzecia fala epidemii COVID-19. 22 lutego 2021 r. w TVN24 szef MZ został zapytany, kiedy uderzy ona najmocniej.

“Prognozujemy, że to apogeum będzie miejsce mniej więcej na przełomie marca i kwietnia, czyli czeka nas tak naprawdę mniej więcej miesiąc nieprzerwanych wzrostów [liczby zakażeń - przyp. red.]" - odpowiedział Adam Niedzielski.

"Póki co, prognozy pokazują, że szczyt trzeciej fali będzie na takim średnim dziennym poziomie mniej więcej 10-12 tysięcy przypadków dziennie, co z punktu widzenia samego systemu opieki zdrowotnej jest już liczbą, z którą już sobie poradziliśmy" - powiedział.

Minister zdrowia Adam Niedzielski
MZ

Mutacje i poluzowanie obostrzeń odpowiedzialne za przyrost zachorowań na COVID-19

Szef MZ zastrzegł przy tym, że "to jest scenariusz z dużym znakiem zapytania", z dwóch powodów.

"Mutacje, które się pojawiają, przyspieszają rozwój pandemii. Również poluzowanie zachowań, poluzowanie tej dyscypliny społecznej. To są takie dwa elementy odpowiedzialne za ten przyrost" - powiedział Adam Niedzielski.

CZYTAJ TEŻ: Pierwszy przypadek południowoafrykańskiej mutacji koronawirusa w Polsce

Pytany, czy z ekspertyz i prognoz wynika, że podczas apogeum trzeciej fali nie będzie "tak źle", jak jesienią 2020 r., gdy było nawet ponad 25 tysięcy zakażonych osób dziennie, Niedzielski przyznał, że "na tę chwilę" tak to wygląda w prognozach, ale zastrzegł, że "prognozy są raczej zawsze wariantowe, to znaczy, że mamy jakąś prognozę podstawową, i ona mówi o przedłużeniu pewnej tendencji, która ma miejsce".

"Ale jeżeli liczba przypadków nowych mutacji będzie systematycznie rosła i będą stawały się coraz bardziej popularne - a wiemy, że one są bardziej zakaźne - to oczywiście to przyspieszenie może być większe" - zaznaczył.

Minister apelował, aby "cały czas powtarzać, że musimy sami postępować rozważnie i się chronić".

"Mówię tu o stosowaniu tej reguły “DDM”, czyli “dezynfekcja, dystans i maseczki”, bo to jest naprawdę jedyne narzędzie. Szczepienia jeszcze nie mają takiego “efektu tamy” i zahamowania pandemii" - podkreślił minister zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Coraz gorsze statystyki dot. COVID-19. Minister Niedzielski: Przed nami sytuacja kryzysowa, wiele zależy od społecznej dyscypliny

COVID-19 w Polsce: liczba zakażeń koronawirusem i zgonów [AKTUALIZACJA]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.