Chorzy na uogólnioną chorobę nowotworową mają obecnie lepszą opiekę niż chorzy w końcowym etapie POChP - twierdzi prof. Anna Doboszyńska, przewodnicząca komitetu naukowego konferencji "Astma-Alergia-POChP. Chory-Lekarz-Pielęgniarka. Edukacja Chorych", która odbędzie się 25-28 czerwca w Warszawie.
U pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP), zwłaszcza zaawansowaną klinicznie, często występują zaostrzenia, które upośledzają funkcjonowanie lub wręcz uniemożliwiają wykonywanie normalnych czynności życiowych, a ponadto przyspieszają degradację tkanki płucnej. Większość zaostrzeń spowodowanych jest infekcjami wirusowymi lub/i bakteryjnymi, chociaż w grę wchodzą też zanieczyszczenia powietrza i zatorowość płucna. Pacjenci z POChP zwykle zakażają się przez kontakt z osobami chorymi w środowisku, w którym żyją i pracują.
Umieralność na nowotwory płuca, chorobę występującą prawie wyłącznie u palaczy tytoniu, jest w Polsce na jednym z najwyższych poziomów na świecie. Co roku z powodu schorzeń odtytoniowych umiera przedwcześnie ok. 50 tys. Polaków. Dlatego Narodowy Fundusz Zdrowia zdecydował się na dodatkowe, poza stawką kapitacyjną, finansowanie profilaktyki chorób odtytoniowych w gabinetach lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.
Jak dowodzą badania norweskie, zastosowanie statyn u pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc zmniejsza ryzyko ich przedwczesnej śmierci o 43 proc. Norwescy naukowcy chcą obecnie przeprowadzić badania nad działaniem statyn na reprezentatywnej grupie chorych na POChP.
Działający w ramach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Ogólnoświatowy Sojusz Przeciwko Przewlekłym Chorobom Płuc (Global Alliance Against Chronic Respiratory Diseases, GARD) zainicjował projekt: "Faces of Chronic Respiratory Diseases" ("twarze przewlekłych chorób obturacyjnych"). Jego celem jest zwalczanie przewlekłych chorób obturacyjnych dróg oddechowych.
Palacz papierosów często nie zdaje sobie sprawy, że lekka zadyszka i niewielki kaszel to pierwsze objawy choroby, prowadzącej wprost do niewydolności oddechowej i innych groźnych powikłań. Jedynie kompleksowe działanie - zerwanie z nałogiem, edukacja antynikotynowa, rehabilitacja i leczenie farmakologiczne mogą uchronić przed postępem przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.
W czasie ostatnich 2-3 dziesięcioleci możliwości leczenia wziewnego znacznie się rozszerzyły. Leki wziewne są stosowane zarówno w warunkach szpitalnych w leczeniu stanów nagłych, jak i w warunkach domowych do długotrwałego leczenia, najczęściej chorób obturacyjnych układu oddechowego.
„W Polsce, podobnie jak na świecie, ludzie zgłaszają się do lekarza bardzo późno, kiedy choroba wynikająca z upośledzenia wentylacji jest już zaawansowana" - mówi prof. Iwona Grzelewska-Rzymowska, kierownik Kliniki Gruźlicy, Chorób i Nowotworów Płuc Uniwersytetu Medycznego w Łodzi w rozmowie z Jolantą Bilińską.
Program GOLD - Global Initiative for Chronic Obstructive Lung Disease (wiatowa Inicjatywa Zwalczania Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc) uroczyście zainaugurowano w Polsce w styczniu 2002 roku. Dzięki realizacji tej inicjatywy w naszym kraju ogromnie wzrosła świadomość zagrożenia przewlekłą obturacyjną chorobą płuc. Jednak program jest stale rozbudowywany.
Polska firma farmaceutyczna Adamed i jeden z największych światowych producentów leków Novartis, zarzucający sobie wzajemnie czyny nieuczciwej konkurencji, wystąpili na drogę sądową. Obie firmy produkują preparaty formoterolu - leku stosowanego w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc.