Apteki
Jedna apteka w gminie to wyższe ceny. Raport pokazuje skalę problemu
Opublikowano:
Fot. Adobe Stock
Mieszkańcy gmin, w których jest tylko jedna apteka, częściej borykają się z brakami farmaceutyków i płacą o ponad 30 proc. więcej za leki bez recepty niż Warszawiacy i mieszkańcy dużych miast. Różnice między najtańszymi a najdroższymi tymi samymi lekami sięgają nawet 120 proc. – wynika z raportu Fundacji Forum Konsumentów „Badanie cenowe oraz jakości obsługi w aptekach".
Czytaj więcej o:
Apteka dla AptekarzaBarbara Kwiatkowska
Raport prezentuje sytuację polskiego rynku aptecznego z perspektywy pacjentów. Forum Konsumentów wskazuje, że obecny model prawny nie zapewnia równych szans w dostępie do leków i usług farmaceutycznych. Tymczasem zapotrzebowanie na opiekę farmaceutyczną wzrasta, co dodatkowo potęgowane jest starzeniem się społeczeństwa.
Aptek ubywa
Według OECD, Polska ma jeden z najniższych wskaźników liczby aptek na 100 tys. mieszkańców w UE - ok. 29, podczas gdy średnia unijna wynosi 34. Tymczasem są one jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc związanych z ochroną zdrowia. Codziennie korzysta z nich ok. 2 mln osób, a w okresach zwiększonej zachorowalności – nawet dwukrotnie więcej. Spotkanie z farmaceutą to często pierwszy kontakt chorego z pracownikiem medycznym.
Według danych GUS, na koniec 2024 r. w Polsce było 11200 aptek ogólnodostępnych, co oznacza największy w UE spadek ich liczby o ok. 2300 od momentu wejścia w życie regulacji „Apteka dla Aptekarza” w 2017 r., która ogranicza ich liczbę. W gminach, gdzie ubywa mieszkańców rygorystyczne przepisy redukują liczbą aptek do jednej na 3000 obywateli w odległości minimum 1 km, a także umożliwiają ich zakładanie i przejmowanie tylko przez osoby posiadające prawo wykonywania zawodu farmaceuty, zrzeszone w izbach aptekarskich – to blokuje powstawanie nowych placówek. Tymczasem w miejscowościach z jedną apteką dochodzi często do powstawania lokalnych monopoli, co przekłada się na wyższe ceny leków i ograniczoną konkurencję.
Konkurencja obniża ceny
– Coraz częściej docierały do nas głosy pacjentów, którzy krytykują znaczne różnice w cenach leków oraz sygnalizują problemy z dostępnością leków w aptekach. Najgorsza jest sytuacja w małych miastach oraz na wsi, tam leki są najdroższe i coraz rzadziej dostępne od ręki. Forum Konsumentów postanowiło zbadać tę sytuację – wyjaśnia dr Tomasz Sińczak, prezes Forum Konsumentów.
Z przeprowadzonego przez Forum badania wynika, że ceny leków bez recepty w aptekach, które są jedynymi w gminie, są o 31 proc. wyższe niż w aptekach zlokalizowanych w Warszawie, zaś maksymalne rozpiętości cenowe wynoszą nawet ponad 100 proc. W przypadku jednego z najbardziej popularnych leków antyalergicznych różnica pomiędzy najwyższą a najniższą ceną wyniosła 120 proc. Badanie pokazało również, że apteki sieciowe mają niższe ceny niż indywidualne. Różnica średniej ceny między aptekami sieciowymi a indywidualnymi to ok. 12,50 zł, czyli ok. 24 proc., zaś różnice pomiędzy najwyższą a najniższą ceną to 91 proc. Na przykład najbardziej popularny lek z magnezem w aptece sieciowej był o 10 zł tańszy niż w indywidualnej.
Niestety, ograniczona konkurencja lokalna wynikająca ze spadającej liczby aptek przekłada się na wzrost cen leków. W latach 2019-2024 średnia cena leku pełnopłatnego na receptę wzrosła o 67,8% z 25,73 zł do 43,16 zł. W miejscowościach, gdzie pozostała tylko jedna apteka, pacjenci mają mniejszy wybór preparatów, trudniej dostępne są tańsze zamienniki, a czas oczekiwania na sprowadzenie brakujących leków ulega wydłużeniu.
Autorzy raportu wskazują, że liberalizacja rynku w państwach Europy Zachodniej przyczyniła się nie tylko do wzrostu liczby aptek, ale także do spadku cen leków nierefundowanych.
Braki leków i jakość obsługi
Raport wskazuje na trudności w dostępności niektórych leków, szczególnie w gminach z jedną apteką. W skrajnym przypadku w jednej indywidualnej aptece w Olsztynie brakowało wszystkich badanych leków.
Dane pokazują też, że apteki sieciowe charakteryzują się znacznie większą dostępnością leków. W aptekach sieciowych stwierdzono brak jednego leku, w aptekach indywidualnych - aż 17 farmaceutyków.
Apteki sieciowe zostały również ocenione wyraźnie lepiej niż apteki indywidualne we wszystkich kategoriach. Największa różnica była w ocenie wyglądu apteki – w skali od 1 do 5 ocena 4,52 dla sieciowych versus 3,69 dla indywidualnych.
W pozostałych obszarach, takich jak uprzejmość, chęć pomocy i profesjonalizm personelu, apteki sieciowe również wypadają nieco lepiej (odpowiednio 4,62 vs 4,24; 4,24 vs 4,07; 4,52 vs 4,10). 100 proc. aptek sieciowych potwierdziło obecność magistra farmacji, podczas gdy w 34 proc. aptek indywidualnych magistra nie było. Przypomnijmy, że obecność magistra farmacji w aptece jest obowiązkowa.
Spośród przebadanych aptek zaledwie 30 proc. oferowało możliwość wystawienia recepty dla pacjenta. Apteki sieciowe deklarowały ją częściej (38 proc.) w porównaniu do aptek indywidualnych (24 proc.). Spośród przebadanych aptek zaledwie 18 proc. oferowało możliwość wykonania leku recepturowego. Częściej były to apteki sieciowe (43 proc.) niż indywidualne (3 proc.).
Czytaj więcej
Rynek apteczny między regulacją a deregulacją. Przedsiębiorcy mówią o potrzebie zmian
Apteki
Po latach obowiązywania przepisów „Apteka dla Aptekarza” coraz częściej powraca pytanie, czy obecny model rzeczywiście wzmacnia dostępność aptek i bezpieczeństwo lekowe pacjentów. Przedsiębiorcy prowadzący apteki...
Udostępnij artykuł: