Problemy ze snem biorą się dziś z niezdrowego stylu życia

opublikowano: 12-02-2021, 16:10

„Ścieżka terapeutyczna ponad połowy pacjentów cierpiących na bezsenność zwykle rozpoczyna się w aptece, gdzie zgłaszają się oni po preparaty dostępne bez recepty” — mówi prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak w rozmowie na temat objawów, przyczyn i leczenia bezsenności.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
O kim mowa
Prof. dr hab. n. med. Adam Wichniak

jest specjalistą psychiatrii i neurofizjologii klinicznej z III Kliniki Psychiatrycznej i Ośrodka Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Kieruje oddziałem dziennym dla pacjentów z zaburzeniami afektywnymi i psychotycznymi.

Jakie objawy świadczą o tym, że pacjent cierpi na bezsenność?

Trudności w zasypianiu, częste wybudzenia czy zbyt wczesne poranne budzenie się, krótki, przerywany sen. Aby jednak zdiagnozować pełnoobjawową bezsenność, nie wystarczą problemy ze snem w nocy. Konieczne jest również ustalenie, czy niewyspanie powoduje u pacjenta złe samopoczucie i pogarsza jego funkcjonowanie w ciągu dnia. Ważne jest przy tym kryterium czasu. O bezsenności przewlekłej w klasyfikacji ICD-10 można mówić, jeżeli wymienione objawy trwają przynajmniej przez 4 tygodnie. W DSM-5, czyli klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, okres ten wynosi trzy miesiące.

Czy do postawienia diagnozy konieczne jest przeprowadzenie specjalistycznych badań?

Pacjent spełniający wszystkie wymienione kryteria diagnostyczne wymaga konsultacji psychiatrycznej oraz wykonania podstawowych badań, m.in. morfologii, pomiaru ciśnienia tętniczego krwi. Osoby, u których objawy związane z bezsennością pojawiają się sporadycznie lub trwają mniej niż 4 tygodnie, nie potrzebują tego typu interwencji. Mogą one zasięgnąć porady farmaceuty i wspomóc się preparatami dostępnymi bez recepty. Natomiast pacjent z bezsennością przewlekłą, który pojawia się w aptece, powinien zostać przekierowany przez farmaceutę do lekarza.

Jakie są najczęstsze przyczyny bezsenności?

Lekarz zawsze ocenia bezsenność w pięciu obszarach:

  • zdrowie psychiczne (np. depresja, zaburzenia lękowe),
  • zdrowie somatyczne (np. nadciśnienie tętnicze),
  • przyjmowane leki i substancje psychoaktywne (takie jak alkohol, przewlekle stosowane leki nasenne, zbyt wysokie spożycie kofeiny w ciągu dnia),
  • styl życia i czynniki środowiskowe,
  • pierwotne zaburzenia snu (np. bezdech senny, zespół niespokojnych nóg i zaburzenia rytmu snu, w tym zespół opóźnionej fazy snu).

Do niedawna główną przyczyną bezsenności była depresja i zaburzenia lękowe. W ostatnich latach to się zmieniło. Dzisiaj problemem jest przede wszystkim niezdrowy styl życia społeczeństw krajów wysoko rozwiniętych oraz czynniki środowiskowe, czyli ciągły brak czasu, stres zawodowy, nieregularny rytm dobowy, zbyt mała ekspozycja na światło dzienne czy fizyczna bezczynność w ciągu dnia. Z tego względu, mimo iż rola lekarza w leczeniu bezsenności pozostaje nadal bardzo ważna, rośnie znaczenie farmaceuty. Są wyniki badań, które wskazują, że jeżeli farmaceuta wydając leki OTC do objawowego leczenia bezsenności, wręczy jednocześnie pacjentowi broszurę informacyjną z poradami, co powinien on robić, aby wzmocnić sen, to poczynając od trzeciej wizyty w aptece osiągnie statystycznie lepsze wyniki poprawy jakości jego snu.

To ważna wskazówka dla farmaceutów, ponieważ problem bezsenności wydaje się dość powszechny.

Same objawy nocne, krótkotrwałe, występujące poniżej miesiąca, pojawiają się u 30-50 proc. społeczeństwa, a 6-10 proc. populacji spełnia wszystkie kryteria diagnostyczne bezsenności, które powinny skłonić do pogłębionej diagnostyki. I rzeczywiście, zgodnie z badaniami epidemiologicznymi oraz analizami opinii publicznej, objawy nocne bezsenności są z dekady na dekadę coraz powszechniejsze. W 1994 r. problemy z zasypianiem, częste wybudzenia czy zbyt wczesne poranne budzenie się deklarowało ok. 25 proc. Polaków, w 2004 r. — ok. 30 proc., a w 2012-2013 r. — 50 proc. kobiet i 40 proc. mężczyzn. Na szczęście, nie u wszystkich przekłada się to na złe funkcjonowanie w dzień. Szacuje się jednak, że brak odpowiednich działań na wczesnym etapie występowania przygodnych, krótkotrwałych zaburzeń snu, może spowodować, że u co drugiej osoby z tej grupy rozwinie się pełnoobjawowa, przewlekła bezsenność.

Czy pandemia COVID-19 może przyczyniać się do narastania problemu bezsenności?

Tak, oczywiście. W ostatnim roku nastąpiło znaczące pogorszenie jakości snu w społeczeństwie. Jest to prawdopodobnie najczęstszy społeczny skutek pandemii COVID-19. Nie wystarczy być zdrowym, żeby dobrze spać. Zdrowie jest warunkiem koniecznym dobrego snu, ale niewystarczającym. Wieczorem należy się odprężyć, zrelaksować, unikać sztucznego oświetlenia, nie używać smartfona, wcześnie wyłączyć komputer i telewizor. Lepiej poczytać książkę.

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Poza tym wysoka potrzeba snu wynika z dużej aktywności w ciągu dnia, w tym fizycznej. Niezbędny jest też regularny rytm dnia i nocy. Pandemia to wszystko zakłóciła. Do tego dochodzi stan niepewności, podenerwowania, napięcia psychicznego, obawy zarówno o zdrowie swoje i najbliższych, jak również sprawy zawodowe oraz sytuację finansową. Coraz więcej osób ma w rodzinie przypadki ciężkiego przebiegu COVID-19, a nawet śmierci z jego powodu.

Ponadto lockdown wiąże się ze zmianą rytmu dnia, w tym snu i posiłków, a także z niemal ciągłym przebywaniem w domu. Polacy są społeczeństwem mało aktywnym fizycznie. Do tej pory dla większości największym wysiłkiem była podróż do pracy i z powrotem czy zrobienie zakupów. Teraz wiele osób pracuje zdalnie, a zakupy zamawia przez Internet, więc brakuje nawet tego wąskiego zakresu aktywności fizycznej. Poza tym praca zdalna pozwala na dużą nieregularność, zachęca do późniejszego kładzenia się spać i dłuższego leżenia w łóżku. W mieszkaniach rzadko natężenie światła dziennego jest wystarczające, aby wzmacniać rytm okołodobowy. Tak wiec jeśli ktoś nie wychodzi z domu przez cały dzień, a wieczorem korzysta ze sztucznego oświetlenia i urządzeń elektronicznych, to jego problemy ze snem z pewnością będą się nasilały.

Mam wrażenie, że osoby cierpiące na bezsenność wpadają w błędne koło: problemy, które ją powodują, jednocześnie nasilają jej objawy…

Rzeczywiście tak się dzieje, zwłaszcza w przypadku bezsenności przewlekłej, w której dochodzi do całkowitego rozregulowania rytmu dobowego na podłożu biologicznym. Tacy pacjenci nie mogą wieczorem zasnąć, więc rano długo pozostają w łóżku. Prowadzą oszczędzający styl życia, cierpią na chroniczne zmęczenie, stopniowo wycofują się z różnego rodzaju aktywności fizycznych i społecznych, czasem zaczynają wspomagać się lekami nasennymi czy alkoholem. Brak interwencji lekarskiej napędza to błędne koło. W tym przypadku nie chodzi bowiem tylko o łagodzenie objawów bezsenności w nocy, ale całkowitą zmianę stylu życia.

Paradoksalnie, podstawową zasadą leczenia bezsenności jest maksymalne skrócenie czasu spędzanego w łóżku. Tymczasem większość pacjentów działa dokładnie na odwrót: z powodu chronicznego zmęczenia podsypia przez większą część dnia. Jest to strategia całkowicie nieskuteczna, która tylko nasila istniejące problemy.

Zanim jednak pacjent wybierze się do lekarza, często wcześniej trafia do apteki.

Ścieżka terapeutyczna ponad połowy pacjentów cierpiących na bezsenność zwykle rozpoczyna się w aptece, gdzie zgłaszają się oni po preparaty dostępne bez recepty. Z tego względu najlepiej by było, gdyby jednocześnie mogli tam uzyskać poradę czy też dostać wspomnianą już broszurę informacyjną, dotyczącą zmiany stylu życia. Uważam, że ustawodawstwo i regulacje prawne powinny iść w kierunku takich rozwiązań, by pacjent wraz z lekami OTC otrzymywał informacje na temat swoich dolegliwości wraz ze wskazaniem, co może zrobić sam, a kiedy zgłosić się do lekarza. Taka skojarzona interwencja apteczna sprawdza się bardzo dobrze w przypadku osób, u których jedynym problemem są przygodne czy krótkotrwałe zaburzenia snu. Jeżeli jednak pacjent zgłasza przy tym również inne niepojące objawy i sygnalizuje, że bezsenność w znacznym stopniu wpływa na jego codzienne funkcjonowanie, to farmaceuta od razu powinien skierować go do lekarza.

Jakie leki mogą być skuteczne w leczeniu objawów bezsenności nocnej?

Preparaty naturalne, roślinne, które — stosowane zgodnie ze wskazaniami — są bezpieczne. W aptece pacjent może otrzymać kozłek lekarski oraz melisę lekarską, polecane zwłaszcza w bezsenności wynikającej ze stanów lękowych. Melatonina w dawce 2-5 mg jest wskazana w zaburzeniach rytmu snu. Poza tym warto rozważyć preparaty złożone, zawierające walerianę, melisę, melatoninę, szyszki chmielu.

W wielu krajach europejskich w obiegu OTC dostępne są też leki przeciwhistaminowe (np. difenhydramina, doksylamina), łagodzące krótkotrwałe zaburzenia snu. W Polsce na razie są one dostępne wyłącznie na receptę, ale jest szansa na zmianę przepisów w ciągu kilku czy kilkunastu miesięcy. Warto przy tym podkreślić, że brak poprawy po 6-12 tygodni terapii preparatami bez recepty powinien zawsze skłonić pacjenta do szukania pomocy u lekarza.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Katarzyna Matusewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.