Lekarze Porozumienia Dolnośląskiego, zrzeszającego placówki podstawowej opieki zdrowotnej, które nie przystąpiły do konkursu (wchodzi w skład Porozumienia Zielonogórskiego), specjalnie dla nas przygotowali miesięczne zestawienie przychodów i wydatków typowej praktyki lekarza rodzinnego w tym województwie wg przyszłorocznych stawek.
Niesmaczna dieta, brak możliwości wyboru posiłków, sztywne, niedostosowane do przyzwyczajeń żywieniowych pacjentów godziny ich serwowania, wreszcie rutynowe stosowanie procedur wymagających głodówki - na taki żywieniowy reżim, powszechny w polskich szpitalach, pacjenci się godzą, bo nie mają innej możliwości. Nie opłaca się jednak oszczędzać na żywieniu chorych, bo przekłada się to na gorsze wyniki ich leczenia, dłuższy czas hospitalizacji i większą liczbę powikłań - ostrzegają specjaliści od leczenia żywieniowego, a wtórują im eksperci Rady Europy.
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że 31 marca 2003 r. powyżej 50 pracowników zatrudniało 996 SP ZOZ-ów, z czego 231 zakładów nie miało w tym dniu zobowiązań wymagalnych. Łączne zobowiązania publicznoprawne SP ZOZ-ów wynosiły 1,8 mld zł, cywilnoprawne - 3,4 mld zł, pracownicze - 867 mln zł.
Praktycznie do ostatniej chwili ważyły się losy konkursu ofert na rok 2004. Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że zdecydowana większość świadczeniodawców składała swoje wnioski dopiero 21 listopada. W wielu regionach liczba ofert była zbliżona do liczby tegorocznych kontraktów, a nawet większa. Jednak w co czwartym powiecie będą kłopoty z zapewnieniem podstawowej opieki zdrowotnej.
Od kilku miesięcy minister zdrowia zapowiadał opracowanie trzech projektów ustaw ?ratujących" sytuację w ochronie zdrowia. 18 listopada, na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów potwierdziły się nasze wcześniejsze informacje (czytaj poprzedni numer Pulsu Medycyny), że z konsultowanych przez partnerów społecznych, m.in. w ramach prac Komisji Trójstronnej, projektów trzech ustaw zupełnie niespodziewanie powstał jeden dokument - ustawa o pomocy publicznej i restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej.
Białostockie pielęgniarki, zatrudnione na tzw. podkontraktach u lekarzy rodzinnych nie tworzą list podopiecznych, niezbędnych do zawarcia umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia na przyszły rok. Wierzą, że razem z wspierającymi ich działania lekarzami uda im się wywalczyć zmianę tego zapisu.
Wśród posłów zapanowała moda na działalność społeczną i charytatywną, zwłaszcza w różnego rodzaju fundacjach. Rekordy pod względem tego typu aktywności bije w Komisji Zdrowia jej przewodnicząca, posłanka Barbara Błońska-Fajfrowska (Unia Pracy), jednocześnie członek Komisji Etyki Poselskiej. Jednak wspieranie fundacji dziwnie łączy się z jej pracą jako posłanki.
W Białymstoku powstał Euroregionalny Medyczny Ośrodek ds. Badań i Edukacji. Placówka będzie pełnić funkcję koordynatora i centrum informacji niezbędnych do wymiany doświadczeń i współpracy naukowej między uczelniami medycznymi w Białymstoku, Grodnie i Wilnie. Jedną z głównych dziedzin współpracy ma być onkologia.
; Kwota 1539 zł, a wraz z pochodnymi nawet 1907 zł, gwarantowana co miesiąc dla każdego rezydenta przez ministra zdrowia (przywoływana przez nas w artykule o rezydenturach w poprzednim numerze Pulsu Medycyny) pobudziła wyobraźnię lekarzy. ,Nigdy nie otrzymałem takich pieniędzy. Minister zapewnia nam tylko ok. 1 tys. zł" - to treść jednego z typowych listów, jakie poirytowani lekarze rezydenci przysyłali do redakcji.
NZOZ-y, które od niedawna działają w Kielcach, muszą kupić użytkowany dotychczas sprzęt, a jedyna preferencja, na jaką mogą liczyć, to rozłożenie należności na raty. Jednym głosem podczas obrad Rady Miejskiej upadł pomysł znacznej, 30-proc. bonifikaty dla tych spółek, które chciałyby aparaturę odkupić od miasta za gotówkę.
Posłowie sejmowej Komisji Zdrowia krytycznie ocenili informację ministra zdrowia dotyczącą informatyzacji w ochronie zdrowia. W związku z brakiem konkretnych ustaleń dotyczących podstaw tworzonego systemu RUM, postanowili przerwać obrady i wrócić do tematu w styczniu przyszłego roku.
Bez szczególnych osiągnięć naukowych jeszcze w czasie studiów, rekomendacji ordynatora czy szefa kliniki znalezienie przez młodego lekarza stałej pracy w szpitalu graniczy z cudem. Jedyną szansą - ale też dla nielicznych i raczej na krótko - jest etat rezydencki. Coraz częściej przed perspektywą bezrobocia stają także lekarze z dużym stażem zawodowym. Powód: restrukturyzacja. Nowych pracowników szukają tylko firmy farmaceutyczne.