Zdrowie
Szpitalna dieta ma istotny wpływ na rezultaty leczenia
Opublikowano:
Niesmaczna dieta, brak możliwości wyboru posiłków, sztywne, niedostosowane do przyzwyczajeń żywieniowych pacjentów godziny ich serwowania, wreszcie rutynowe stosowanie procedur wymagających głodówki - na taki żywieniowy reżim, powszechny w polskich szpitalach, pacjenci się godzą, bo nie mają innej możliwości. Nie opłaca się jednak oszczędzać na żywieniu chorych, bo przekłada się to na gorsze wyniki ich leczenia, dłuższy czas hospitalizacji i większą liczbę powikłań - ostrzegają specjaliści od leczenia żywieniowego, a wtórują im eksperci Rady Europy.
Czytaj więcej o:
Archiwum PMW przeprowadzonym w 2001 roku przez Polskie Towarzystwo Żywienia Pozajelitowego i Dojelitowego wieloośrodkowym badaniu w Polsce (Puls Medycyny pisał o nim w maju 2002 roku) stwierdzono, że u prawie 40 proc. chorych w czasie przyjęcia do szpitala występuje niedożywienie. U 30 proc. prawidłowo odżywionych w chwili przyjęcia do szpitala, niedożywienie rozwinęło się w trakcie hospitalizacji. U 70 proc. leczonych, którzy już na początku hospitalizacji byli niedostatecznie odżywieni, ten stan pogłębił się.Wnioski są następujące: konsekwencją złego stanu odżywienia pacjentów jest zwiększenie o 15-30 proc. częstości powikłań pooperacyjnych, prawie dwukrotnie dłuższy czas pobytu w szpitalu oraz pięciokrotnie wyższa śmiertelność.?Niezależnie od choroby podstawowej i sposobu jej leczenia, ostra choroba wymagająca doraźnej hospitalizacji, a obok niej niedożywienie są najważniejszymi niezależnymi czynnikami wpływającymi na wyniki leczenia - taki był najważniejszy wniosek z badania" - uważa dr hab. med.
Udostępnij artykuł: