Lipidologia
„Wciąż gasimy pożary, zamiast im zapobiegać”. Eksperci: czas przesunąć ciężar na profilaktykę
Opublikowano:
Fot. Archiwum
Zaburzenia lipidowe pozostają jednym z kluczowych, a wciąż niedostatecznie kontrolowanych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Wyzwaniem jest wciąż zbyt mały nacisk na prewencję pierwotną i wtórną: system częściej reaguje na skutki - zawał serca, udary mózgu, niewydolność mięśnia sercowego - niż na ich przyczyny. Jakie są najpilniejsze bolączki i co zrobić, by skuteczniej zapobiegać, zamiast leczyć konsekwencje?
- Prewencja to obszar trudny, wymagający równoległych działań wielu środowisk. Potrzebna jest współpraca nie tylko kardiologów zajmujących się stricte prewencją, lecz także całej kardiologii interwencyjnej i zabiegowej, a także dialogu z innymi specjalistami, organizacjami - nie tylko pacjenckimi - oraz decydentami. Nie wystarczy jeden ruch czy pojedyncza decyzja refundacyjna, by natychmiast odwrócić trend.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: