Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Diety

Nawet jeden fast food dziennie może szkodzić wątrobie [BADANIE]

Opublikowano:

Wcześniejsze badania wielokrotnie wskazywały już na znaczenie fast-foodu w kontekście rozwoju cukrzycy i otyłości. Fot. Pexels

Naukowcy z University of Southern California (USA) podali kolejny argument przeciwko częstemu spożywaniu tzw. śmieciowego jedzenia. Uzyskiwanie zaledwie jednej piątej ilości dziennej dawki kalorii z pokarmów typu fast food może powodować niebezpieczne gromadzenie się tłuszczu w wątrobie.

Czytaj więcej o:

DietyNauka i badania

EG/PAP


Naukowcy z University of Southern California, badając ludzi z otyłością lub cukrzycą, odkryli dwie zależności dotyczące zdrowia wątroby. Osoby ze wspomnianych grup, które zapewniają sobie z takiej żywnośc "zaledwie" 20 proc. dziennej dawki kalorii, mają znacząco więcej tłuszczu w wątrobie.

Nawet jeden posiłek typu fast food dziennie może zaszkodzić wątrobie

Osoby bez wymienionych przypadłości, ale jedzące podobne ilości fast foodu, doświadczają umiarkowanego wzrostu ilości tłuszczu w wątrobie. Ale i to przekłada się na większe ryzyko dla zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Tylko 24 proc. Polaków odżywia się zdrowo. Dlaczego? [RAPORT]

– Zdrowa wątroba zawiera niewiele tłuszczu, zwykle mniej niż 5 proc. Nawet umiarkowany wzrost jego ilości może prowadzić do niealkoholowego stłuszczenia wątroby - alarmuje dr Ani Kardashian, hepatolog, autorka publikacji, która ukazała się w piśmie "Clinical Gastroenterology and Hepatology".

– Wyraźny wzrost ilości tłuszczu w wątrobie u osób z otyłością lub cukrzycą jest szczególnie uderzający i prawdopodobnie wynika z tego, że choroby te powodują większą podatność na odkładanie się tłuszczu w wątrobie - tłumaczy.

Wcześniejsze badania wielokrotnie wskazywały już na znaczenie fast-foodu w kontekście rozwoju cukrzycy i otyłości. Jak jednak twierdzi dr Kardashian, jej projekt jest jednym z pierwszych, który wskazuje wprost na uszkodzenia wątroby.

Badaczka podkreśla przy tym, że według wyników badania wątrobę może uszkodzić już stosunkowo niewielka ilość niezdrowej żywności.

– Jeśli ktoś je jeden posiłek dziennie w restauracji typu fast-food, może myśleć, że nie robi sobie krzywdy. Jednak jeśli posiłek ten obejmie jedną piątą dziennej dawki kalorii, oznacza to ryzyko dla wątroby - mówi dr Kardashian.

Konsumpcja jedzenia typu fast food stale rośnie

Nadmierna ilość tłuszczu w wątrobie może prowadzić do niealkoholowego stłuszczenia wątroby. Ono z kolei może przerodzić się w zwłóknienie, a potem w niewydolność, a nawet raka. W zachodnim świecie stłuszczenie wątroby jest częste, np. w USA dotyka aż 30 proc. populacji - przypominają badacze.

Zespół dr Kardashian doszedł do swoich wniosków po przeanalizowaniu danych na temat żywienia i stanu wątroby 4 tys. dorosłych osób. W tej grupie 52 proc. spożywało czasami "śmieciowe jedzenie", a 29 proc. spośród tych osób uzyskiwało z takiej żywności przynajmniej jedną piątą dawki kalorii.

Tylko te 29 proc. doświadczyło wzrostu ilości tłuszczu w wątrobie.

– Nasze wyniki są szczególnie alarmujące w świetle tego, że konsumpcja fast-foodu wzrosła w czasie ostatnich 50 lat, niezależnie od statusu społeczno-ekonomicznego - uczula autorka badania.

– Zaobserwowaliśmy także wyraźny wzrost w czasie pandemii COVID-19, co prawdopodobnie wiąże się ze spadkiem aktywności restauracji oferujących tradycyjne jedzenie i pogorszeniem się bezpieczeństwa żywnościowego populacji. Obawiamy się, że od czasu zbierania danych liczba osób ze stłuszczeniem wątroby jeszcze wzrosła - dodaje ekspertka.

Wyraża ona też nadzieję, że lekarze częściej będą edukowali pacjentów w obszarze żywienia, szczególnie jeśli będą to osoby z cukrzycą czy otyłością. I zwraca uwagę, że obecnie jedynym sposobem leczenia stłuszczenia wątroby jest właśnie zmiana diety.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Żywienie w szpitalach. Alivia apeluje o wprowadzenie do katalogu diety wegańskiej

Szpitale

W ocenie Fundacji Alivia do wykazu diet szpitalnych powinna trafić dieta wegańska, która z powodów zdrowotnych, etycznych i religijnych jest coraz częściej stosowana przez Polaków.