Zdrowie publiczne
Min. Nowacka: rzetelna edukacja o zdrowiu budzi napięcia, muszę chronić szkołę przed szurią
Opublikowano:
Fot. MEN
Od września w szkołach będzie realizowana edukacja zdrowotna, jako nieobowiązkowy przedmiot. - Jestem przekonana, że rodzice będą chcieli posyłać swoje dzieci na te zajęcia - mówi minister edukacji Barbara Nowacka i stwierdza, że gdyby nie olbrzymie napięcie, jakie generuje prawa strona wokół edukacji, potrzebny dla dzieci i młodzieży przedmiot miałby szanse być obowiązkowy.
Ministra edukacji Barbara Nowacka w poniedziałek (4 sierpnia) była gościem programu "Jeden na jeden" w TVN24. W trakcie rozmowy odniosła się do wchodzącej do szkół od września edukacji zdrowotnej.
Szefowa MEN: muszę chronić szkołę przed szurią
Nowacka mówiła o powodach, które sprawiły, że jest to przedmiot nieobowiązkowy, wbrew początkowym planom resortu edukacji. - Jestem przekonana, że gdyby nie olbrzymie napięcie, jakie generuje prawa strona wokół edukacji, potrzebny dla dzieci i młodzieży przedmiot miałby szanse być obowiązkowy - powiedziała i dodała, że odbywała się "olbrzymia kampania przeciwko przedmiotowi, który ma chronić młodzież przed uzależnieniami, który ma dawać im narzędzia dotyczące wsparcia zdrowia psychicznego".
Szefowa MEN przypomniała, że nawet wprowadzenie szczepienia przeciwko HPV w szkołach wywołało gigantyczną kampanię hejtu, co miało zniechęcić do tej profilaktyki. Przypomniała, że dochodziło do wtargnięcia różnych grup do szkół i zastraszania nauczycieli oraz dyrektorów. - Były telefony z pogróżkami, z wyzwiskami, były ataki werbalne również w sieci - wspomniała Nowacka i podkreśliła, że jej zdaniem jest ochrona szkoły i nauczycieli przed szurią.
Min. Nowacka: świadomi i odpowiedzialni rodzice będą chcieli posyłać dzieci na zajęcia z edukacji zdrowotnej
Jak oceniła, do podobnych sytuacji mogłyby dochodzić, gdyby edukacja zdrowotna była przedmiotem obowiązkowym. - Widzę pełną zakłamań kampanię dotyczącą tego przedmiotu, gdzie tak naprawdę, kiedy dajemy młodzieży narzędzia, by się chroniła przed chociażby pornografią w internecie, gdzie mogłaby się chronić przed złym dotykiem. Jest gigantyczna kampania, o dziwo w kościele również, przeciwko przedmiotowi i mówią, że to jest seksualizacja - zauważyła.
Podsumowała: Młodzież i ich rodzice są świadomi i odpowiedzialni. Jestem przekonana, że rodzice będą chcieli posyłać swoje dzieci na zajęcia z edukacji zdrowotnej.
Czytaj więcej
Koniec z promocjami typu 8+8 piw gratis i reklamowaniem alkoholu przez aktorów. Wreszcie, bo sprzedawaliśmy nie tylko produkt, lecz normalizowaliśmy też patologię
Zdrowie publiczne
Sejm przyjął nowelizację przepisów antyalkoholowych, które zakładają m.in. nocną prohibicję oraz całkowity zakaz reklamy i promocji szkodliwych trunków. Szczególnie cieszy mnie ten ostatni zapis,...
Udostępnij artykuł: