Psychologia i psychiatria
Szpital psychiatryczny – „oaza” i najspokojniejsze miejsce na świecie? Ale na dyżurze może zdarzyć się wszystko
Opublikowano:
Mazowieckie Specjalistyczne Centrum Zdrowia w Pruszkowie/Fot. profil szpitala na Facebooku
Dyżur w szpitalu psychiatrycznym to koszmarny sen rezydenta, jeśli któryś z pacjentów rozwinie poważne objawy somatyczne – nie chcą go przyjąć w innych szpitalach, a na miejscu nie ma go jak leczyć. Taki obraz wyłania się z niedawnych publikacji prasowych i informacji przekazanych podczas posiedzenia Komisji Zdrowia Sejmu RP. Nieco inaczej widzą tę kwestię dwaj doświadczeni lekarze psychiatrzy, którzy podzielili się z „Pulsem Medycyny” swoimi doświadczeniami.
Wcześniej Wirtualna Polska informowała o poważnych nieprawidłowościach w zakresie opieki nad pacjentami i warunków pracy lekarzy w Mazowieckim Specjalistycznym Centrum Zdrowia w Pruszkowie – to znany szpital w Tworkach, jeden z największych psychiatrycznych w Polsce. Chodzi m.in. o zbyt małą obsadę dyżurową i nakładanie na rezydentów obowiązku dyżurowania na wielu oddziałach jednocześnie, co jest sprzeczne z przepisami.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: