Profilaktyka
Stygmatyzacja to drugie imię otyłości. Czas na zmianę komunikacji w gabinetach
Opublikowano:
Adrianna Sobol, psycholog, prezes Fundacji „W trosce o Pacjenta”. Fot. Archiwum
Niewłaściwy dobór słów w relacji z pacjentem może zaprzepaścić szansę na skuteczną terapię, a uprzedzenia wobec osób z otyłością stają się barierą już na etapie pierwszej wizyty lekarskiej. Adrianna Sobol podkreśla, że w obliczu choroby przewlekłej język musi stać się kluczowym narzędziem wsparcia, którego nadrzędnym celem jest motywowanie, a nie wykluczanie chorego.
AR
Adrianna Sobol, psycholog, prezes Fundacji „W trosce o Pacjenta”, zaznacza, że sposób, w jaki mówimy o chorobie otyłościowej, ma fundamentalne znaczenie dla procesu zdrowienia. Wskazuje, że istnieją komunikaty, które potrafią budować relację z pacjentem, ale też takie, które ją niszczą. Według niej otyłość jest chorobą śmiertelną, niosącą ze sobą ponad 200 różnych powikłań, a mimo to jej „drugim imieniem” wciąż pozostaje stygmatyzacja. – Tej stygmatyzacji pacjenci doświadczają właściwie w każdej sferze swojego życia, zaczynając – i to powiem z wielką przykrością – od gabinetu lekarskiego – powiedziała.
Udostępnij artykuł: