"Śmieciowe“ jedzenie i niska ilość białka w diecie przyczyną otyłości? Jest nowe badanie

JW/PAP
opublikowano: 14-11-2022, 13:16

Niska podaż białka i wysokie spożycie przetworzonych produktów prowadzą do zwiększenia konsumpcji energii w odpowiedzi na nierównowagę w składnikach odżywczych, co może prowadzić do otyłości - twierdzą naukowcy. Szczególnie istotny okazuje się pierwszy posiłek w ciągu dnia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ludzie konsumują coraz więcej śmieciowego lub wysoko przetworzonego jedzenia, rozcieńczają zawartość białka w diecie i zwiększają u siebie ryzyko nadwagi oraz otyłości - twierdzą badacze.
Ludzie konsumują coraz więcej śmieciowego lub wysoko przetworzonego jedzenia, rozcieńczają zawartość białka w diecie i zwiększają u siebie ryzyko nadwagi oraz otyłości - twierdzą badacze.
Fot. Pixabay
  • Naukowcy przeanalizowali informacje o diecie i aktywności fizycznej obserwowanych przez rok ponad 9 tys. Australijczyków w wieku średnio 46 lat.
  • Niedostateczna ilość białka w diecie prowadzi do przejadania się kaloriami i tycia - wskazuje australijskie badanie.
  • Szczególnie korzystne jest dostarczenie białka na śniadanie - sugerują wyniki.

Badanie autorstwa zespołu z University of Sydney przyniosło kolejne dowody na to, że dieta oparta na wysoce przetworzonych produktach to wiodąca przyczyna epidemii otyłości w zachodnim świecie.

Białko w diecie a otyłość. Jemy go zbyt mało?

Szczególnie istotna okazała się jednak pewna szczególna cecha takiego sposobu żywienia, mianowicie niska ilość spożywanego białka.

Jak wyjaśniają naukowcy z University of Sydney, w 2005 roku powstała hipoteza „dźwigni białkowej”, według której ludzie przejadają się tłuszczem i węglowodanami, ponieważ dostarczają za mało białka. Dzieje się tak, ponieważ to właśnie na białko organizm na największy apetyt.

Białko - jak podkreślają badacze - to budulec wszystkich komórek. Szacuje się, że w ludzkim ciele znajduje się ok. miliona różnych cząsteczek białek. Jeśli chodzi o dietę, główne jego źródła to mięso, ryby, jaja, mleko, soja, rośliny strączkowe i niektóre ziarna.

Niestety, obecne w tzw. zachodniej diecie przetworzone produkty zawierają go zwykle niewiele. Zgodnie z teorią białkowej dźwigni oraz nowym badaniem powoduje to nadmierne spożycie cukrów i tłuszczu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dieta DASH: najzdrowsza dieta świata?

– Ludzie konsumują coraz więcej śmieciowego lub wysoko przetworzonego jedzenia, rozcieńczają zawartość białka w diecie i zwiększają u siebie ryzyko nadwagi oraz otyłości, które z kolei podnoszą zagrożenie chronicznymi chorobami - podkreśla dr Amanda Grech, współautorka pracy opublikowanej w piśmie „Obesity” (https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1002/oby.23578).

– Coraz wyraźniej widać, że nasze ciała chcą jeść, aby zaspokoić zapotrzebowanie na białko. Problem polega na tym, że w zachodniej diecie jest go coraz mniej. Trzeba więc jeść więcej, aby osiągnąć odpowiedni poziom, a to podnosi dzienną dawkę przyswojonej energii - dodaje prof. David Raubenheimer.

Badanie: osoby spożywające najmniej białka jadły więcej

Naukowcy przeanalizowali informacje o diecie i aktywności fizycznej obserwowanych przez rok ponad 9 tys. Australijczyków w wieku średnio 46 lat.

Średnio badani przyjmowali 18,4 proc. kalorii w postaci białka, 43,5 proc. - węglowodanów, 30,9 proc. - tłuszczu, 2,2 proc.- błonnika i 4,3 proc. - alkoholu.

Szczególnie istotny okazał się pierwszy posiłek.

Osoby spożywające najmniej białka w jego trakcie, jadły ogólnie więcej w późniejszych porach dnia. Częściej sięgały przy tym po gęste energetycznie produkty bogate w cukier, tłuszcz, a także po sól i alkohol. Za to jadły mniej zdrowych składników, takich jak warzywa, owoce, czy np. nabiał. Ogólnie rzecz ujmując ich dieta była po prostu gorsza.

Natomiast uczestnicy, którzy na śniadanie dostarczyli swoim organizmom odpowiednią ilość białka, w kolejnych posiłkach jedli mniej. Osoby te miały też ogólnie dużo niższe spożycie kalorii w ciągu dnia.

– Uzyskane wyniki wspierają zintegrowane i mechanicystyczne wyjaśnienia otyłości, w których niska podaż białka i wysokie spożycie przetworzonych produktów prowadzą do zwiększenia konsumpcji energii w odpowiedzi na nierównowagę w składnikach odżywczych. Napędzane jest to dominującym zapotrzebowaniem na białko - komentuje prof. Raubenheimer.

– Badanie to wskazuje na centralną rolę białka w epidemii otyłości, która znacząco wpływa na zdrowie światowej populacji - dodaje.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dieta śródziemnomorska a pamięć. Znamy wnioski z 20-letniego badania

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.