Rzecznik MZ o “rejestrze ciąż”: nie ma takiego rejestru i nie jest on planowany

JW/PAP
opublikowano: 13-06-2022, 12:49

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz, pytany w poniedziałek (13 czerwca) o tzw. rejestr ciąż odpowiedział, że każdy, kto przeczytał rozporządzenie, wie, że nie ma takiego rejestru i nie jest on planowany. - Dostęp do karty pacjenta ma lekarz prowadzący, ratownik w przypadku zagrożenia życia i lekarz wskazany każdorazowo przez pacjentkę - wyjaśniał.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia: pomysł wpisania do karty pacjenta pozycji takich jak ciąża powstał w Unii Europejskiej w 2013 r.
Fot. Jacek Wykowski

– Pamiętajmy, że ciąża to jest taki stan, w którym wielu rzeczy nie można, nawet pod kątem medycznym – powiedział, dodając, że chodzi m.in. o leki, których nie można stosować lub zabiegi, których nie można przeprowadzać. Ocenił, że jeżeli do karty pacjenta kobiety zostanie dodana pozycja ciąża, to w przypadku jakiegokolwiek zagrożenia ratownik medyczny będzie wiedział jak działać. To ma, jak podkreślił, pomóc pacjentowi pod kątem bezpieczeństwa.

“Rejestr ciąż”: rzecznik Ministerstwa Zdrowia tłumaczy

– Dostęp do karty pacjenta tak naprawdę ma lekarz prowadzący, ratownik w przypadku zagrożenia życia oraz lekarz wskazany każdorazowo przez pacjentkę" – przekazał rzecznik MZ.

Zaznaczył, że pomysł wpisania do karty pacjenta pozycji takich jak ciąża powstał w Unii Europejskiej w 2013 r. "W tej chwili jest procedowane rozporządzenie Komisji Europejskiej, które wprowadzi obligatoryjność kart pacjenta i tych wskazanych pozycji jak np. grupa krwi czy ciąża" – wyjaśnił w pap.pl.

Rozporządzenie zostało podpisane przez ministra zdrowia na początku czerwca. Celem rozporządzenia jest doprecyzowanie szczegółowego zakresu danych dotyczących zdarzenia medycznego przetwarzanego w systemie informacji oraz zasad ich przekazywania.

Zdaniem MZ zmiany przełożą na zwiększenie dostępności i przejrzystości informacji przekazywanych do Systemu Informacji Medycznej. Wśród danych, które tam się pojawią, są m.in. dane służące identyfikacji podmiotu medycznego, dane o wyrobach medycznych, informacje o alergiach, implantach, grupie krwi, informacja o rozpoczęciu i zakończeniu hospitalizacji, kod ICF w zakresie rehabilitacji leczniczej i informacja o ciąży.

Resort zdrowia zaznaczył, że poszerzenie zakresu danych raportowanych w ramach Systemu Informacji Medycznej to wynik zaleceń wypracowanych przez zespół, który został powołany przez Komisję Europejską.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski w sprawie tzw. rejestru ciąż: tworzenie mitów, prokuratura nie będzie miała dostępu do danych

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj
Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.