Prof. Czuczwar: na intensywnej terapii przebywają sami niezaszczepieni, młodzi ludzie

JW/PAP
opublikowano: 27-10-2021, 11:40

Na intensywnej terapii przebywają sami niezaszczepieni, młodzi ludzie - mówi szef Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii SPSK nr 1 w Lublinie prof. Mirosław Czuczwar. We wtorek rano (26 października) hospitalizowanych było 13 zakażonych na 14 miejsc. 5 pacjentów było podłączonych do tzw. płucoserca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W połowie szpitali na Lubelszczyźnie są już zajęte wszystkie miejsca dla zakażonych koronawirusem.
Fot. Pixabay

Na intensywnej terapii wszystkie miejsca są praktycznie cały czas zajęte. To sami niezaszczepieni, młodzi ludzie. Obecnie mamy zakażonego 17-latka. Jest to pierwszy tak młody pacjent w ciężkim stanie w naszej klinice – powiedział PAP prof. Mirosław Czuczwar.

W Lubelskiem zajętych już 76 proc. łóżek

Z danych Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, że we wtorek w regionie zajętych było 76 proc. łóżek dla pacjentów COVID-19, tj. 1064 na 1395 miejsc. W tym 67 osób przebywało na oddziałach intensywnej terapii.

Kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie prof. Mirosław Czuczwar przekazał w rozmowie z PAP, że wszystkie miejsca na tym oddziale są praktycznie cały czas zajęte. We wtorek rano przebywało tam 13 zakażonych na 14 dostępnych miejsc. W tym 5 pacjentów było podłączonych do ECMO, czyli tzw. płucoserca.

– Obecnie na intensywnej terapii przebywają sami niezaszczepieni, młodzi ludzie. Mamy też 17-latka, który został do Lublina przetransportowany helikopterem. Jest to pierwszy tak młody pacjent w ciężkim stanie w naszej klinice. Oprócz tego mamy też 26-latka, a zespół wyjechał właśnie po 30-parolatka - powiedział we wtorek prof. Mirosław Czuczwar.

Prof. Czuczwar ostrzega przed kolejnymi nadmiarowymi zgonami

Zapytany o dalszy przebieg epidemii odpowiedział, że zależy on od tego, czy zostaną wprowadzone obostrzenia i czy ludzie zaczną się szczepić.

– Jeżeli nie jest planowany żaden ruch, to pewnie liczba zakażeń będzie się utrzymywać na poziomie kilku tysięcy na dobę, co jest złym scenariuszem, bo to będzie powodowało non stop napływ chorych, blokowanie łóżek, konieczność przekształcania oddziałów. Tym samym do chorych umierających z powodu COVID-19 dołączą pacjenci umierający z powodu braku dostępu do innych oddziałów - zwrócił uwagę szef Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii SPSK1.

Wszystkie miejsca dla zakażonych były zajęte we wtorek w 12 z 24 szpitali z oddziałami zakaźnymi na Lubelszczyźnie. Brak wolnych miejsc dotyczył m.in. Miedzyrzeca Podlaskiego, Krasnegostawu, Dęblina i lubelskich szpitali. Z kolei w szpitalu tymczasowym w Lublinie zajętych było 85 z 112 dostępnych łóżek.

Wojewoda lubelski wydał we wtorek decyzje o kolejnym zwiększeniu łóżek w regionie. Nowe miejsca do leczenia chorych na COVID-19 powstaną w szpitalu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Lublinie oraz w szpitalu w Kraśniku.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek o 1290 nowych zakażeniach SARS-CoV-2 na Lubelszczyźnie. Zmarły 23 osoby, w tym 9 nie miało chorób współistniejących.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze chorób zakaźnych: tylko metoda „kija i marchewki” rozrusza szczepienia

Grzesiowski w ostrych słowach o działaniach rządu w sprawie pandemii: “jesteśmy po brodę w bagnie”

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.