Pandemia uderzyła mocno w uzdrowiska. Nowe wymogi mogą je dobić

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 04-01-2022, 10:23

Kolejne miesiące pandemii dały się we znaki gminom uzdrowiskowym. Sanatoria długie miesiące świeciły pustkami, a i teraz mimo wprowadzonego tam reżimu sanitarnego i dostępności szczepionek przeciwko COVID-19, gros pacjentów rezygnuje z turnusów. Czy uzdrowiska będą się wypełniać? Co je czeka w 2022 r.?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Uzdrowiska do końca roku muszą dostosować się do nowych wymogów dotyczących infrastruktury. Wiele placówek mocno doświadczonych przez pandemię może mieć z tym problem.
Fot. CMC

Jan Golba, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP, mówi nam, że przed pandemią branża uzdrowiskowa miała się bardzo dobrze, całe gminy prężnie się rozwijały. - Realizowano nowe inwestycje, rozwijały się nowe branże i firmy, w szczególności te związane z działalnością turystyczną i uzdrowiskową. Powstawały unikalne produkty turystyczne i uzdrowiskowe – komentuje.

Wszystko zmieniło pojawienie się koronawirusa

Jak zaznacza nasz rozmówca rok 2020 był dla branży turystyczno-uzdrowiskowej był bardzo trudny. - W sposób wyjątkowo drastyczny została ona dotknięta skutkami epidemii COVID-19, bo praktycznie 90 proc. uzdrowisk przestało z dnia na dzień funkcjonować. Kryzys wywołany przez pandemię spowodował w gminach uzdrowiskowych skumulowanie wszystkich negatywnych skutków, jakie wystąpiły w gospodarce kraju i samorządach – zaznacza. Przez lockdowny gminy uzdrowiskowe prawie całkowicie zostały pozbawione dochodów z opłaty uzdrowiskowej, która jest przeznaczona na realizację kosztownych zadań uzdrowiskowych i inwestycyjnych określonych w art. 46 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych.

Golba jednak przekonuje, że pomimo utraty znaczącej części dochodów, gminy te realizowały wszystkie zadania nałożone na nie przez ustawę uzdrowiskową. - Działo się to zazwyczaj kosztem innych zadań własnych albo przy udziale zaciąganych kredytów. Gminy rezygnowały też z zaplanowanych wielu zadań inwestycyjnych dotyczących infrastruktury turystycznej czy uzdrowiskowej - wyjaśnia prezes SGU RP. Jednak kolejne fale pandemii sprawiły, że obecnie wielu gmin nie stać już na zaciąganie dodatkowych zobowiązań w formie pożyczek na realizację takich inwestycji.

Stale rosnące koszty energii, gazu, żywienia nie pomagają uzdrowiskom wyjść z dołka

Jak przyznaje Jan Golba, mimo w miarę dobrego sezonu letniego i jesiennego gminy uzdrowiskowe nie odrobiły strat powstałych w wyniku pandemii, bo przecież nie zwiększyła się liczba miejsc hotelowych czy sanatoryjnych. - Monofunkcyjność w rozwoju tych gmin jest wielkim obciążeniem, które prowadzi do nadwrażliwości w reagowaniu na kryzysy ekonomiczne. Pandemia COVID-19 pokazała to bardzo wyraźnie. Gminy uzdrowiskowe nie są w stanie właściwie reagować na kryzys i mają olbrzymie problemy z dywersyfikacją swojej działalności – przekonuje.

Z danych zebranych przez SGU RP z gmin uzdrowiskowych wynika, że tylko w roku 2020 dochody gmin uzdrowiskowych i gminnych zakładów i spółek zostały obniżone o kwotę ponad 131 mln zł. W roku 2021 kwota spadku dochodów wyniosła ok. 100 mln zł, a w roku 2022 tylko z tytułu niższej dotacji uzdrowiskowej wpływy gmin zmniejszą się o kwotę 24 421 243 zł. Podobna sytuacja wystąpi w roku 2023, co spowoduje kolejną utratę dochodów tej grupy gmin w latach 2020-2023 w wysokości 256 mln zł.

Jakich zmian potrzebują uzdrowiska?

Zdaniem naszego rozmówcy w gminach uzdrowiskowych powinno się na nowo zdefiniować rolę sektora turystycznego i jego niewykorzystanych możliwości w gospodarce krajowej i światowej. Jest to istotne nie tylko w kontekście obecnej pandemii, lecz również w kontekście zachodzących od wielu lat i wciąż narastających procesów starzenia się społeczeństw.

- Gminy uzdrowiskowe potrzebują dziś nie tylko zrekompensowania utraconych dochodów, ale też wsparcia inwestycyjnego, bo bez tego staną się nie tylko niekonkurencyjne na rynku europejskim, na dodatek zwiększać się u nich będzie dystans rozwojowy do pozostałych gmin w Polsce – przekonuje prezes SGU RP.

Pomoc państwa dla uzdrowisk jest, ale czy wystarczy?

W ramach przeciwdziałania kryzysowi gospodarczemu wywołanemu koronawirusem rząd uruchomił środki w postaci tzw. tarcz antykryzysowych i tarcz branżowych. Wsparcie było skierowane głównie do firm i przedsiębiorstw, w tym zakładów lecznictwa uzdrowiskowego.

Sanatoria miały zapewnione wsparcie w ramach tarczy antykryzysowej oraz tzw. comiesięczne płatności zaliczkowe wynikające z kontraktów zawartych z NFZ. Uruchomione przez rząd wsparcie nie obejmowało jednak gmin uzdrowiskowych oraz spółek komunalnych. Te – jak wskazuje Golba - nie otrzymały żadnej pomocy.

Stowarzyszenie Gmin Uzdrowiskowych RP przez kilku miesięcy zabiegało o finansowe wsparcie dotkniętych spadkiem dochodów w wyniku pandemii gmin uzdrowiskowych. Zaowocowało to zapowiedzią przyznania rządowej pomocy w ramach Programu Inwestycji Strategicznych Polski Ład. Pula środków do rozdysponowania ma wynosić ok. 250 mln zł i zostanie uruchomiona w ramach uzupełnienia II naboru wniosków do Programu Inwestycji Strategicznych Polski Ład.

Jak wskazuje Golba, z takich dedykowanych programów gminy uzdrowiskowe korzystały już w przeszłości. Pozwoliło to stworzyć nowe, innowacyjne produkty uzdrowiskowo-turystyczne oraz podwyższyć standard tutejszej infrastruktury do tego stopnia, że stała się ona konkurencyjna w stosunku do uzdrowisk europejskich. Co z kolei przełożyło się na rozwój bazy uzdrowiskowo-turystycznej, zwiększenie ilości turystów i kuracjuszy (głównie komercyjnych).

- Dzięki tym działaniom powstały też nowe uzdrowiska i obszary ochrony uzdrowiskowej (np. Uniejów, Dąbki, Latoszyn, Czarny Dunajec, Górowo Iławeckie czy Kazimierza Wielka). W dużym stopniu uatrakcyjniły one dostępną w naszym kraju ofertę turystyczno-uzdrowiskową, a także przyczyniły się do rozwoju lokalnego i regionalnego – przekazuje i zaznacza, że gminy uzdrowiskowe bez wsparcia zewnętrznego nie mogą same dokonać dywersyfikacji rozwoju w innych kierunkach niż te, które są związane z lecznictwem uzdrowiskowym i turystyką.

Nowy wymogi i konieczne inwestycje w uzdrowiskach

Niezależnie od wsparcia, na jakie mają szanse uzdrowiska, przed nimi trudny okres także z powodu nowych wymogów, jakim muszą sprostać. Do końca 2022 roku muszą dostosować się do przepisów rozporządzenia z 2012 r., które wymusza na uzdrowiskach czy szpitalach uzdrowiskowych określone wymagania eksploatacyjne, funkcjonalne i techniczne. W dokumencie określono szczegółowe wytyczne, dotyczące tego jak m.in. powinny wyglądać pokoje, gabinety zabiegowe, i lekarskie.

Pierwotnie uzdrowiska miały na to czas do końca 2021 r., jednak resort zdrowia zdecydował się wydłużyć ten termin po tym, jak trafiła do niego analiza przeprowadzona przez Naczelnych Lekarzy Uzdrowisk (NLU), z której wynikało, że ok. 43 proc. wszystkich zakładów i urządzeń lecznictwa uzdrowiskowego nie dostosuje się do określonych wymogów w tym terminie. Cały dokument tutaj.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.