Stomatologia
Bruksizm i stawy skroniowo-żuchwowe: dlaczego sam efekt anatomiczny leczenia to za mało
Opublikowano:
Mgr Dorota Piórkowska, fizjoterapeutka, specjalizuje się w fizjoterapii stomatologicznej i stomatognatycznej, w szczególności w leczeniu dysfunkcji stawu skroniowo-żuchwowego (SSŻ). Fot. Archiwum Fot. Archiwum
W praktyce klinicznej skuteczność leczenia stomatologicznego i ortodontycznego oceniana jest najczęściej przez pryzmat prawidłowego efektu anatomicznego. Tymczasem każda ingerencja w obrębie jamy ustnej wymusza adaptację mięśni żucia, struktur powięziowych i stawów skroniowo-żuchwowych. Mgr Dorota Piórkowska wyjaśnia, jaką rolę w diagnostyce i leczeniu bruksizmu oraz parafunkcji narządu żucia odgrywa fizjoterapia stomatognatyczna i dlaczego powinna być elementem opieki interdyscyplinarnej.
Leczenie stomatologiczne bardzo rzadko postrzegane jest w kategoriach czynnika mogącego wpływać na funkcjonowanie całego układu mięśniowo-szkieletowego. W codziennej praktyce klinicznej uwaga skupiona jest na efekcie anatomicznym – poprawnym ustawieniu zębów, stabilnym zwarciu czy prawidłowo wykonanej rekonstrukcji protetycznej. – Fizjoterapia stomatologiczna odgrywa kluczową rolę zarówno w profilaktyce, jak i leczeniu powikłań po leczeniu stomatologicznym oraz ortodontycznym, ponieważ patrzy na pacjenta w sposób całościowy, a nie wyłącznie przez pryzmat zgryzu czy pojedynczego zęba – podkreśla mgr Dorota Piórkowska, fizjoterapeutka .
Dodaje, że adaptacje mięśni żucia czy przedłużone utrzymywanie otwarcia ust podczas zabiegów mogą prowadzić do przeciążeń, zaburzeń pracy stawów skroniowo-żuchwowych oraz kompensacji w odcinku szyjnym kręgosłupa.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Czytaj więcej
PTS apeluje do stomatologów, aby nie chwalili się publicznie pieniędzmi. "Budzi to niepotrzebne emocje i utrwala szkodliwe stereotypy"
Stomatologia
Chwalenie się publicznie zarobkami, szczególnie w mediach społecznościowych, może podważać zaufanie do całego zawodu oraz kwestionować zasadność realizowanych świadczeń medycznych - ostrzega Polskie Towarzystwo Stomatologiczne.
Udostępnij artykuł: