Reumatologia
Programy lekowe to nie tylko wysoka skuteczność. Prof. Kwiatkowska: to także mniej powikłań
Opublikowano:
Skuteczne leczenie chorób zapalnych na wczesnym etapie pozwala ograniczyć ryzyko ciężkich powikłań, takich jak choroby sercowo-naczyniowe, cukrzyca, depresja czy nowotwory. Jak podkreśla prof. Brygida Kwiatkowska, programy lekowe przynoszą korzyści nie tylko pacjentom, którzy zyskują stały nadzór specjalisty i lepszą kontrolę choroby, ale również całemu systemowi ochrony zdrowia, zmniejszając koszty związane z leczeniem schorzeń współistniejących.
Czytaj więcej o:
WideoJak podkreśla prof. Brygida Kwiatkowska, kierownik Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów, zastępca dyrektora ds. klinicznych Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie, zapalne choroby reumatyczne to choroby przewlekłe. Niekontrolowany stan zapalny prowadzi do zniszczenia stawów, a także wywołuje liczne powikłania pozastawowe i schorzenia współistniejące, które drastycznie zwiększają koszty leczenia i absencji chorobowej.
Zapraszamy do oglądania.
Kontrola zapalenia przynosi długofalowe korzyści
– Trzeba pamiętać, że przewlekły stan zapalny jest przyczyną przedwczesnej miażdżycy oraz wielu innych schorzeń i powikłań, takich jak depresja, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze czy zwiększone ryzyko nowotworów – wskazuje ekspertka i podkreśla, że skuteczne i możliwie wczesne leczenie zapalenia przynosi korzyści nie tylko pacjentom, ale także całemu systemowi.
– Im wcześniej będziemy opanowywali i leczyli dobrze zapalenie, tym później pacjent rozwinie schorzenia współistniejące, czyli będzie generował mniej strat finansowych dla systemu, również w kosztach bezpośrednich, nie patrząc oczywiście na koszty pośrednie – mówi prof. Kwiatkowska.
Dostęp do programów lekowych to lepsza opieka
Ekspertka zwraca uwagę, że ograniczanie dostępu do leczenia biologicznego i programów lekowych może prowadzić do pogorszenia sytuacji zarówno pacjentów, jak i płatnika publicznego.
– Ograniczenie dostępności do leczenia chorych, którzy mają bardzo wysoką aktywność zapalenia i kwalifikują się do programów lekowych, działa nie tylko na szkodę pacjenta, który będzie bardziej chory i będzie musiał korzystać ze zwolnień lekarskich, ale również generuje większe straty finansowe dla całego systemu. Taki pacjent staje się pacjentem droższym, wymagającym leczenia wielospecjalistycznego, stosowania leków, diagnostyki i nadzoru specjalistów – podkreśla.
Dodaje: - Osoby objęte takim programem mają stały nadzór specjalisty. Tego nie można powiedzieć o systemie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, gdzie w związku z dużą liczbą pacjentów bardzo często chorzy nie mogą dostać się na wizyty kontrolne.
Dlatego jej zdaniem ten kierunek opieki powinien być rozwijany.
– Niezwykle istotne jest poszerzenie możliwości prowadzenia programów lekowych również w ośrodkach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, które są odpowiednio przygotowane pod względem organizacyjnym, kadrowym i merytorycznym. Nie powinniśmy ograniczać prowadzenia takich terapii wyłącznie do ośrodków referencyjnych. Możliwość włączania pacjentów do programów lekowych powinna zostać rozszerzona także na te AOS-y, które spełniają kryteria prowadzenia takich terapii – podsumowuje prof. Brygida Kwiatkowska.
Udostępnij artykuł: