Psychologia i psychiatria
Wypalenie zawodowe może dotyczyć nawet co trzeciego lekarza
Opublikowano:
Pojawiają się opinie, że młodzi lekarze są nieprzygotowani do pracy z pacjentami, szczególnie z przewlekle chorymi. Fot. iStock
Nawet jeden na trzech lekarzy może zmagać się z wypaleniem zawodowym. Zjawisko to nasiliło się szczególnie po pandemii koronawirusa – wskazywali we wtorek (11 października) eksperci podczas konferencji w Warszawie. Ostrzegali, że zaniedbywanie swego stanu zdrowia może prowadzić do poważnych schorzeń.
Czytaj więcej o:
Psychologia i psychiatriaMJM/PAP
Eksperci podczas konferencji w Centrum Prasowym PAP w Warszawie zwracali uwagę, że ze względu na charakter pracy, społeczne oczekiwanie i indywidualne uwarunkowania emocjonalno-psychiczne wypalenie zawodowe jest stosunkowo częstym problemem wśród osób wykonujących zawody medyczne.
Zjawisko wypalenia zawodowego wśród lekarzy nasiliło się szczególnie po pandemii koronawirusa.
Psycholog kliniczny, dr n. med. Mariola Kosowicz przyznała, że problem jest bardzo szeroki, jednak trudno jednoznacznie określić jego skalę.
– Są różne badania. Jedne mówią o tym, że jeden na trzech lekarzy jest wypalony. Bardzo wysoki poziom wypalenia jest na przykład wśród chirurgów, później są to specjaliści z zakresu opieki paliatywnej, lekarze POZ, gdzie jest duża liczba pacjentów – wskazała kierownik Poradni Zdrowia Psychicznego w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Instytucie Badawczym w Warszawie, psycholog kliniczny dr n. med. Mariola Kosowicz.
Zjawisko wyplenia zawodowego wśród lekarzy nasiliło się szczególnie po pandemii koronawirusa
Podkreśliła, że większość ludzi pracujących w zawodach medycznych odczuwa zmęczenie szczególnie po pandemii.
– Osoby te mówią, że był to czas ogromnego wysiłku związanego z zagrożeniem własnego zdrowia, ale również z reakcją pacjentów, przejściem na (konsultacje) online. Tylko nikt nas tak naprawdę nie bada, nie jest w stanie powiedzieć, czy przekroczyliśmy już tę granicę zmęczenia, czy jesteśmy już wypaleni – podkreśliła dr Kosowicz.
Wskazała, że granica zmęczenia i wypalenia zawodowego bardzo się zaciera, gdyż ludzie często przyzwyczajają się do poczucia dyskomfortu.
PRZECZYTAJ TAKŻE:Lekarze są szczególnie narażeni na wypalenie zawodowe
Ekspertka zwróciła uwagę, że objawy wypalenia zawodowego obejmują najszerzej niskie poczucie własnej skuteczności i zadowolenia z własnej pracy.
– Jest jeszcze inny problem – zaczynamy chorować. Nie możemy spać, mamy problemy gastryczne, zaczynamy mieć obniżony nastrój, objadamy się albo przestajemy jeść, zaczynamy reagować nieadekwatnie do sytuacji. To jest również cynizm – wymieniła dr Kosowicz.
Stan emocjonalny rodzi również problemy kardiologiczne i psychiczne
Jak dodała, taki stan emocjonalny rodzi również problemy kardiologiczne i psychiczne, np. prowadzi do depresji czy uzależnień.
– Przekraczając pewną granicę zmęczenia, nasz mózg przestaje kontrolować pewne funkcje poznawcze, to znaczy przestaje w sposób świadomy decydować o swoim życiu, bardziej idziemy instynktem, żeby przetrwać – powiedziała ekspertka.
Pierwszym krokiem – dodała – jest dostrzeżenie tego problemu.
– Druga rzecz, to może należy wziąć kartkę i długopis, wpisać, jakie obciążenia mam w życiu zawodowym, jakie w prywatnym. Czasami się okazuje, że to nie życie zawodowe jest obciążeniem. (...) Dopiero wtedy mogę podjąć decyzję naprawczą – stwierdziła dr Kosowicz.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Onkolodzy w Polsce są wypaleni zawodowo. Winne biurokratyzacja i zbyt duża liczba pacjentów [PTOK 2022]
Zdaniem ekspertki w tym momencie możemy podjąć decyzję, by się zatrzymać, co jest bardzo trudne "w spirali niekończących się wzywań".
– Moje doświadczenie jest takie, że zatrzymujemy się, gdy przychodzi jakieś nieszczęście – powiedziała dr Kosowicz, która na co dzień pracuje z osobami chorymi onkologicznie.
– Widzę ludzi, którzy siadają przede mną i mówią: gdyby ktoś wziął mnie za rękę i zaprowadził na badania, na których nie byłam od iks lat, to byłabym wdzięczna. Albo że spałam po trzy godziny i to się przełożyło na moje zdrowie – zwróciła uwagę.
Jak zaznaczyła, "wydaje nam się, że przetrwamy, a jednak niekoniecznie tak musi być".
Młodzi lekarze są nieprzygotowani do pracy z przewlekle chorymi?
Dr n. med. Mariusz Borkowski z przedsiębiorstwa farmaceutycznego Polfa Tarchomin SA ocenił, że młodzi lekarze są nieprzygotowani do pracy z pacjentami, szczególnie z przewlekle chorymi.
– Model ochrony zdrowia wiele lat temu był ukierunkowany do działania w przypadku pacjentów potrzebujących nagłej pomocy lekarskiej, bo takie były główne przyczyny zgonów w Polsce. W tej chwili z racji starzenia się społeczeństwa ta linia przechodzi na choroby przewlekłe. To trend światowy – zauważył ekspert.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Co trzeci lekarz w Polsce cierpi na zaburzenia depresyjne i lęki
Zdaniem dra Borkowskiego lekarze nie potrafią kontaktować się z pacjentami. Zwrócił uwagę, że powodem jest m.in. krótki czas wizyt lekarskich. Jak dodał, problemem jest także brak empatii.
– Tracimy w pewnym momencie empatię i bardzo łatwo jest powiedzieć: “zły lekarz”, a ten zły lekarz przyjmuje dużo osób i jest mocno obłożony. Tak jak w życiu, są różni lekarze. Niektórzy z nas reagują na rzeczywistość tak, że nas ta rzeczywistość mało obchodzi, a są lekarze, którzy reagują bardzo empatycznie i się strasznie przejmują. W pewnym momencie dochodzi do przełomu, bo on się tak bardzo przejmuje, że coś w nim puszcza i przechodzi w drugie ekstremum. Pamiętajmy, że to są ludzie pracujący pod bardzo silnym obciążeniem psychicznym – zaznaczył ekspert.
W celu poprawienia społecznej świadomości uruchomiono platformę tzf.health, która ma edukować lekarzy i pacjentów w zakresie zdrowego stylu życia.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wypalenie zawodowe medyków to często skutek perfekcjonizmu, przepracowania i kiepskiej organizacji systemu
Czytaj więcej
Rezydent bez nadzoru z setkami pacjentów pod opieką. Tak często wygląda dyżur w trakcie specjalizacji z psychiatrii [RAPORT]
Kształcenie
Aż 80 proc. lekarzy w trakcie specjalizacji z psychiatrii nie czuje się bezpiecznie na dyżurach. Powód? Liczba pacjentów pod opieką zdecydowanie przekraczająca "komfortowe" warunki,...
Udostępnij artykuł: