Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Psychologia i psychiatria

Schizofrenia. Kiedy terapia pozwala na pełne ustąpienie objawów?

Opublikowano:

Na schizofrenię w Polsce choruje około 300-400 tys. osób - mówi prof. Marek Krzystanek, psychiatra. Fot. Archiwum

Rozpoczęcie skutecznego leczenia chorego na schizofrenię w ciągu pierwszych 1-3 lat pozwala na pełne ustąpienie objawów i prowadzenie normalnego życia. To pokazuje, że schizofrenia nie musi odbierać pacjentom szansy na normalne funkcjonowanie. Wszystko zależy od tego, czy chory otrzyma odpowiednią pomoc w odpowiednim momencie — podkreśla prof. Marek Krzystanek, psychiatra.

Czytaj więcej o:

Schizofrenia

Anna Rogala


O KIM MOWA

Prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Marek Krzystanek jest specjalistą w dziedzinie psychiatrii, seksuologii, psychoterapii poznawczo-behawioralnej, kierownikiem Katedry i Kliniki Rehabilitacji Psychiatrycznej Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.


Jak dziś definiujemy schizofrenię i jakie są jej główne przyczyny?

Schizofrenia to choroba psychiczna, która w momencie zaostrzeń objawia się najczęściej występowaniem halucynacji i urojeń. Istotą choroby są zaburzenia przetwarzania informacji w przebodźcowanym mózgu. Nadal uważamy, że do powstania schizofrenii konieczne jest połączenie biologicznej podatności na chorobę oraz wpływu środowiska, który polega właśnie na nadmiernej liczbie bodźców czy stresorów.

Przykładem może być jedna z moich pacjentek, która jest świetnie leczona i od wielu lat nie ma żadnych objawów choroby, ale kiedy jest na koncercie muzyki heavymetalowej zaczyna mieć halucynacje słuchowe, które ustają po 1-2 godzinach po koncercie. Jest do tego przyzwyczajona, a gdy chce temu zapobiec, zażywa przed koncertem dodatkową tabletkę leku uspokajającego i wtedy objawy nie występują. Najczęściej jednak jej nie bierze, żeby nie przytępiać sobie odbioru ulubionej muzyki. Przykład ten pokazuje, że schizofrenię da się skutecznie leczyć i można z nią normalnie żyć.

Jakie jest ryzyko zachorowania na schizofrenię?

Ocenia się, że wynosi ono ok. 1 proc. w ciągu całego życia. Najczęściej zachorowanie następuje w okresie zakończenia dojrzewania mózgu, czyli ok. 20. roku życia. W tym czasie kończy się zjawisko prunningu, tj. usuwania nieużywanych synaps z pierwotnej matrycy mózgu, z którą się rodzimy. Prawdopodobnie odsłania to tę słabość w połączeniach synaptycznych i w przetwarzaniu informacji, o której wspominałem, i osoba z biologiczną podatnością na zachorowanie może zacząć mieć objawy.

W tym kontekście niebezpieczne jest używanie substancji psychoaktywnych, takich jak marihuana. Obliczono, że palenie marihuany zwiększa ryzyko zachorowania na schizofrenię o 10 proc. Jeszcze niebezpieczniejsze są substancje halucynogenne, np. psylocybina, która na kilka godzin może wywołać objawy takie jak w schizofrenii nawet u zdrowego człowieka. Rejestrowanie halucynogenów czy marihuany jako leków, które zawisło nad współczesną psychiatrią, niesie zagrożenie dla ludzi, którzy nie wiedzą, że noszą w sobie podatność na zachorowanie na schizofrenię czy chorobę dwubiegunową, a mogą aktywować ją niechcący przez zażycie narkotyku.

Ile osób w Polsce choruje na schizofrenię?

Jest to populacja 300-400 tys. osób, czyli dużo. I dlatego leczenie tej choroby powinno być jednym z priorytetowych umiejętności każdego psychiatry. Istnieje również potrzeba rozwijania psychiatrii środowiskowej i uczenia pacjentów, w jaki sposób mogą żyć ze swoją chorobą.

Jakie są najczęstsze objawy schizofrenii i na co powinni zwracać uwagę lekarze pierwszego kontaktu oraz rodziny pacjentów?

Charakterystyczne objawy to wrażenie, że ktoś mną kieruje lub steruje, wpływa na mnie za pomocą fizycznych albo magicznych sił. Ten ktoś każe mi myśleć jego myśli lub robić to, co on każe. To także wrażenie, że ludzie znają moje myśli, nasyłają mi je lub wykradają je z głowy albo też słyszenie głosów mówiących o mnie lub dyskutujących o mnie między sobą.

Osoba w stanie zaostrzenia choroby wierzy w prawdziwość tych doznań, czyli jest bezkrytyczna. Zwykle to inna osoba przyprowadza chorego do lekarza i to ona opowie o jego objawach. Dla osoby z zaostrzeniem schizofrenii jej objawy nie są chorobą, tylko wszystko dzieje się naprawdę. Stąd tak ważne jest przewlekłe leczenie schizofrenii, czyli zażywanie na stałe leku przeciwpsychotycznego, który ma zapobiec zaostrzeniom oraz wczesna interwencja, tj. leczenie już pierwszych objawów choroby.

Na ile istotne znaczenie w rozwoju schizofrenii mają czynniki genetyczne, a na ile środowiskowe?

Większą wagę mają czynniki genetyczne. Oceniamy, że w 80 proc. stanowią one przyczyny choroby, reszta to stresory i czynniki środowiskowe, takie jak np. palenie marihuany. Schizofrenia nie jest chorobą genetyczną. Podatność genetyczna stanowi połączenie działania kilkuset słabszych odmian genów, które warunkują rozwój ośrodkowego układu nerwowego. Podatność genetyczna w schizofrenii ma podobny charakter jak podatność na nadciśnienie czy otyłość. Każde z tych schorzeń zależy od innych genów, ale żeby powstała choroba u danej osoby, musi się ich spotkać wiele na raz.

Jak zmienia się obraz kliniczny schizofrenii w zależności od wieku pacjenta?

Schizofrenia praktycznie nie zaczyna się po 45. roku życia. Najgorszy przebieg ma we wczesnym wieku. W późniejszym czasie, gdy struktura mózgu i konstrukcja osobowości są bardziej utrwalone, choroba ma zwykle łagodniejszy przebieg. Bez względu na wiek chorego, rozpoczęcie skutecznego leczenia w ciągu pierwszych 1-3 lat pozwala na pełne ustąpienie objawów i prowadzenie normalnego życia.

W jaki sposób schizofrenia wpływa na codzienne funkcjonowanie pacjentów i jakie znaczenie ma wsparcie ze strony rodziny oraz otoczenia społecznego?

Jak każda choroba, schizofrenia wpływa nie tylko na życie osoby chorej, ale również na otoczenie. Rodzina musi wiedzieć, co robić. Kiedy zauważa pierwsze objawy, należy jak najwcześniej skontaktować się z psychiatrą, żeby zapobiec nawrotowi. Jeżeli leczenie jest skuteczne, schizofrenia nie wpływa na nic. Jakby jej nie było. A wsparcie rodziny czy otoczenia przyda się każdemu, nie tylko chorym na schizofrenię.

Jakie wyzwania stoją przed lekarzami w zakresie współpracy z pacjentami, którzy często mają ograniczoną świadomość swojej choroby?

Pacjenci nie mają krytycyzmu i w tym sensie nie są w pełni świadomi objawów choroby. W sytuacji zupełnego bezkrytycyzmu, gdy urojenia czy halucynacje mogą zmieniać zachowanie i zagrażać pacjentowi albo otoczeniu, prawo pozwala lekarzowi skierować taką osobę na leczenie na oddziale zamkniętym, bez jej zgody. Lekarz musi napisać wtedy skierowanie do szpitala. Zwykle należy tu polegać na współpracy z rodziną pacjenta lub opiekunem i z nim ustalić strategię działania.

Jaką rolę w leczeniu pacjentów odgrywają psychoterapia, terapia zajęciowa i psychoedukacja?

Są niezbędne do psychorehabilitacji pacjentów, czyli do poprawy ich funkcjonowania po ostrym epizodzie choroby. Pozwalają poprawić kompetencje społeczne, radzenie sobie z codziennymi wyzwaniami, poprawić funkcje poznawcze, trenować aktywność. Wszystko po to, żeby wrócić do optymalnej formy, by móc — i to jest nasz główny cel — po leczeniu wrócić do pracy albo do nauki. Czasem wymaga to wielomiesięcznych oddziaływań.

Jak wygląda sytuacja systemowa w Polsce — czy dostęp do diagnostyki i opieki psychologicznej dla chorych jest wystarczający?

Psycholog odgrywa niezbędną rolę w kompleksowej opiece nad pacjentami, ale istotniejsza w leczeniu schizofrenii jest opieka psychiatryczna. Myślę, że psychiatria jest obecnie bardzo potrzebną specjalizacją. Sam staram się przyciągać do niej młodych lekarzy jako do dziedziny atrakcyjnej zarówno klinicznie, naukowo, jak i komercyjnie.

Współczesna psychiatria to oprócz przepisywania leków coraz bardziej również dawanie ludziom zaleceń, w jaki sposób mają obsługiwać swój mózg i całe ciało, żeby osiągać sukces życiowy. Taką umiejętność pielęgnowania swojego zdrowia psychicznego nazywam kosmetologią psychiatryczną i uczę jej studentów oraz lekarzy, a także piszę o niej w swoich książkach.

Rozmawiała Anna Rogala

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


MZ: od 1 kwietnia zmiana wskazań refundacyjnych dla doustnych leków zawierających haloperidol

Psychologia i psychiatria

Od 1 kwietnia 2025 r. zakres wskazań refundacyjnych dla doustnych leków zawierających haloperidol będzie analogiczny jak dla refundowanego leku w postaci pozajelitowej - przekazało w...