Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Psychologia i psychiatria

Ekspert: sztuczna inteligencja w psychoterapii to nowe możliwości i zagrożenia

Opublikowano:

Adobe Stock

Sztuczna inteligencja jest już stosowana w psychoterapii w postaci chatbotów terapeutycznych. Daje to wiele możliwości, ale stwarza też ryzyko, m.in. udzielenia szkodliwych porad czy emocjonalnego uzależnienia pacjenta od cyfrowego terapeuty – ocenia dr Marcin Rządeczka z UMCS.


KL/PAP


- Chatboty terapeutyczne wykorzystujące duże modele językowe zyskują na popularności jako potencjalne narzędzia wspierające proces psychoterapii lub jako cyfrowi asystenci zdrowia psychicznego – przyznaje dr Marcin Rządeczka, kierownik Laboratorium Badań nad Multimodalnością Instytutu Filozofii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Często są atrakcyjne dla osób poszukujących pomocy lub niemających dostępu do tradycyjnej terapii z powodu wykluczenia geograficznego, ekonomicznego czy zdrowotnego.

Chatboty wykorzystywane jako wzmocnieniem procesu terapeutycznego

Nawet najbardziej popularne chatboty terapeutyczne mają zaledwie kilka milionów użytkowników, co stanowi ułamek światowej populacji. Jednak o porady na temat zdrowia psychicznego pytane są przeważnie duże modele językowe, których liczba użytkowników liczona jest w setkach milionów. - I chociaż nie są one dedykowanymi narzędziami terapeutycznymi, to porad takich udzielają poprzedzając je krótkim ostrzeżeniem, które ma zwolnić producenta z odpowiedzialności prawnej – wyjaśnia badacz, który specjalizuje się m.in. w obszarze zastosowań sztucznej inteligencji w zdrowiu psychicznym i psychiatrii obliczeniowej.

W ocenie eksperta chatboty terapeutyczne dają wiele możliwości, jednak wiąże się z nimi również wiele wątpliwości nt. ich etyczności, bezpieczeństwa stosowania oraz skuteczności. - Chatboty terapeutyczne zostały zaprojektowane w celu dostarczania wsparcia emocjonalnego głównie w oparciu o terapię poznawczo-behawioralną (CBT) – przypomina.

Badania wskazują, że użytkownicy często odczuwają subiektywną poprawę samopoczucia po interakcjach z chatbotami, co sugeruje ich potencjalną wartość jako uzupełnienia tradycyjnych form wsparcia psychologicznego. W ocenie specjalisty bardzo możliwe jest jednak, że za część tej poprawy odpowiada efekt placebo.

Ekspert: narzędzie AI w terapii powinno być nadzorowane przez specjalistę

Zdaniem Rządeczki nie wolno jednak zapominać, iż narzędzia tego typu powinny być nadzorowane przez doświadczonego terapeutę. Wykorzystanie cyfrowych terapeutów wiąże się bowiem z ryzykiem m.in. nieadekwatnych interwencji. - Istnieje ryzyko, że chatboty mogą udzielać nieodpowiednich lub wręcz szkodliwych porad, zwłaszcza w przypadkach skomplikowanych zaburzeń psychicznych – zaznacza Rządeczka. Specjalista podaje np. sytuację, w której osoba z urojeniami prześladowczymi instruowana jest, jak zebrać dowody potwierdzające swoje obawy.

Jednym z głównych wyzwań jest brak jasnych informacji na temat sposobu, w jaki chatboty identyfikują i korygują błędy poznawcze, co jest szczególnie istotne w pracy z osobami zmagającymi się z zaburzeniami psychicznymi. - Literatura naukowa wciąż nie dostarcza wystarczających danych na temat mechanizmów, które pozwalają chatbotom unikać nieświadomego wzmacniania takich błędów, zwłaszcza w porównaniu z interwencjami terapeutycznymi prowadzonymi przez człowieka – wyjaśnia Rządeczka.

Ograniczona jest też dostępność informacji o procesie szkolenia chatbotów terapeutycznych. Ponadto, większość badań koncentruje się na krótkoterminowych efektach stosowania chatbotów, podczas gdy ich długoterminowy wpływ na relację terapeutyczną i trwałość poprawy zdrowia psychicznego pozostaje niejasny.

Stały dostęp do chatbotów terapeutycznych może być groźy

- Jednym z istotnych zagrożeń związanych z korzystaniem z chatbotów terapeutycznych jest także ryzyko uzależnienia emocjonalnego, wynikające z ich stałej dostępności i zdolności do szybkiego udzielania odpowiedzi, co silnie aktywuje tzw. układ nagrody w mózgu – podkreśla dr Rządeczka.

Jak ocenia, użytkownicy często ignorują wyświetlane w trakcie konwersacji ostrzeżenia, że chatboty nie są profesjonalnymi terapeutami, traktując ich odpowiedzi jako autorytatywne źródło porad psychologicznych. - Taka nadmierna ufność może prowadzić do sytuacji, w której osoby zmagające się z problemami emocjonalnymi zaczynają polegać na chatbotach, zamiast szukać pomocy u wykwalifikowanych specjalistów – zaznacza badacz.

Według niego problem ten pogłębia fakt, że chatboty są zaprojektowane tak, aby zapewniać użytkownikom maksymalny komfort i wsparcie emocjonalne, co paradoksalnie może zmniejszać ich motywację do samodzielnego rozwiązywania problemów i aktywnego uczestnictwa w procesie terapeutycznym. Specjalista zwrócił uwagę, że chatboty interpretują informacje w sposób dosłowny, co czyni je podatnymi na manipulację lub wybiórcze ujawnianie informacji przez użytkowników, którzy mogą unikać trudnych tematów lub zniekształcać swoje doświadczenia.

- Co więcej, brak zdolności do odczytywania niewerbalnych sygnałów, takich jak ton głosu, mimika czy mowa ciała, dodatkowo ogranicza ich zdolność do wykrywania ukrytych problemów emocjonalnych lub niespójności w wypowiedziach – ocenia Rządeczka.

Kolejnym problemem jest tzw. odwrotne dostosowanie się (ang. reverse alignment). W przypadku chatbotów polega ono na ryzyku nieświadomego dostosowania sposobu myślenia i języka użytkownika do charakterystycznego stylu komunikacji danego narzędzia.

- Chatboty mogą kształtować schematy myślowe użytkowników, skłaniając ich do uproszczonych i schematycznych interpretacji problemów emocjonalnych. Dodatkowo (...) chatboty generują odpowiedzi (...) brzmiące empatycznie i przekonująco, ale spełniające wszystkie oczekiwania emocjonalne użytkownika bez dostarczania krytycznego wglądu we właściwy problem – podkreślił ekspert.

Dodaje: W rezultacie cyfrowi terapeuci mogą „nieświadomie” wzmacniać patologiczne wzorce myślowe, błędne przekonania, utrudniając użytkownikom osiągnięcie rzeczywistej poprawy stanu psychicznego.

Ekspert: brak regulacji, kto odpowiada za pogorszenia stanu pacjenta, w skutek interakcja z chatbotem

W ocenie Rządeczka, brak takich regulacji może prowadzić do licznych nadużyć i nieporozumień. - Mimo licznych wyzwań, chatboty terapeutyczne mogą w niedalekiej przyszłości pełnić istotną rolę jako uzupełnienie tradycyjnych form terapii. Mogą służyć jako narzędzie emocjonalnego wsparcia między sesjami terapeutycznymi, dostarczać prostych technik samopomocowych czy monitorować kilka razy dziennie nastrój pacjenta – tłumaczy badacz.

Jego zdaniem ważne jest, by ich stosowanie odbywało się pod nadzorem wykwalifikowanych specjalistów, a same chatboty były regularnie aktualizowane i dostosowywane do indywidualnych potrzeb użytkowników.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


„Nie wolno romantyzować ADHD”. Prof. Mosiołek o mitach, diagnozie i leczeniu

Psychologia i psychiatria

Październik jest miesiącem świadomości ADHD. Problemy z koncentracją, zapominanie, impulsywność czy trudności z organizacją sprawiają, że coraz więcej osób podejrzewa u siebie ADHD. Popularność internetowych...