Pediatria
Bukiel o sytuacji w USD w Prokocimiu: minister i prezes NFZ podeszli do naszych postulatów z lekceważeniem
Opublikowano:
Archwium
Obecnie ponad 20 anestezjologów z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu nie wycofało swoich wypowiedzeń, to należy przyjąć, że uwierzyli oni ministrowi zdrowia, (...) że lekarze mogą w szpitalu tyle zarobić ile chcą. Kwestią jest jedynie siła nacisku na dyrektora - ocenił sytuację w krakowskiej placówce Krzysztof Bukiel.
EG/OZZL/PAP
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu wstrzymał planowe zabiegi i przyjęcia. Powód? 1 lutego z placówki odeszła większość anestezjologów. To efekt trwającego od kilku tygodni sporu z dyrekcją na tle płacowym oraz coraz gorszej sytuacji finansowej USD.
Zła sytuacja finansowa USD wynika m.in. z zaniżonych wycen
W pierwszej połowie stycznia zaś dyrekcja placówki rozmawiała z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia, w wyniku czego nastąpić miał przegląd wycen świadczeń medycznych w szpitalu. 20 grudnia odbyło się spotkanie przedstawicieli OZZL z ministrem Niedzielskim, wiceministrem Bromberem i prezesem NFZ Filipem Nowakiem.
- Kiedy w dniu 20 grudnia ub. roku przedstawiciele OZZL spotkali się w siedzibie MZ z ministrem, wiceministrem i prezesem NFZ poruszone były głównie dwa tematy. Pierwszy to wysokość wskaźnika określającego minimalne wynagrodzenie zasadnicze dla lekarza specjalisty. (...) Drugim tematem była sprawa szpitala w Prokocimiu, gdzie zwolniło się z pracy ponad 70 lekarzy. Wskazywaliśmy, że sytuacja finansowa szpitala jest zła, co wynika z wielkiego niedoszacowania wyceny świadczeń, udzielanych przez ten szpital - relacjonuje Krzysztof Bukiel.
Brak zrozumienia i lekceważenie
Jak dodaje, strona związkowa nie spotkała się ze zrozumieniem resortu i płatnika.
- Minister, wiceminister i prezes NFZ podeszli do obu naszych postulatów (wzrost wskaźnika pensji minimalnej i wzrost wyceny świadczeń udzielanych przez USD) z nieskrywanym lekceważeniem. Nie mogli zrozumieć dlaczego zależy nam na wskaźniku pensji minimalnej, skoro – ich zdaniem - lekarze już dzisiaj zarabiają b. dobrze i mogą praktycznie tyle zarobić w szpitalu ile zechcą. (...) Nie podzielili też naszej opinii, że USD w Krakowie jest w złej sytuacji finansowej, bo - jak twierdzili - jego finanse w ostatnich latach znacznie się poprawiły i - de facto - nie ma potrzeby na wzrost wyceny świadczeń. Zatem - w ocenie ministra, wiceministra i prezesa, jeżeli dyrektor szpitala w Prokocimiu nie chce dać odpowiednich podwyżek lekarzom (..), to wynika to tylko z nieudolności dyrektora - zwraca uwagę Krzysztof Bukiel.
Jego zdaniem media ani pacjenci nie powinni oburzać się na anestezjologów - postąpili oni zgodnie z tym, co mówił minister.
- Uwierzyli oni ministrowi zdrowia, że sytuacja finansowa szpitala w Prokocimiu jest b. dobra i że lekarze mogą w szpitalu tyle zarobić ile chcą. Kwestią jest jedynie siła nacisku na dyrektora - stwierdził szef OZZL.
Jak odniosła się to tej sytuacji placówka?
- Mieliśmy nadzieję, że ci lekarze jednak zmienią zdanie. Propozycja finansowa, którą otrzymali, była propozycją dobrą, uwzględniającą możliwości szpitala i oddającą wysoki poziom zadań tych lekarzy - skomentowała Katarzyna Pokorna-Hryniszyn.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Największy szpital pediatryczny na południu Polski może przestać istnieć. W kolejce inne placówki
Udostępnij artykuł: