Onkologia
Hormonoterapia raka piersi ma swoją cenę. „Opieka nad pacjentką musi być interdyscyplinarna”
Opublikowano:
Dr n. med. Michał Lis i Katarzyna Matusewicz, redaktor naczelna "Pulsu Medycyny". Fot. Archiwum
Ograniczenie działania estrogenów skutecznie blokuje rozwój nowotworu, jednak wywołany terapią hipoestrogenizm to potężne wyzwanie dla organizmu kobiety. Osteoporoza, cukrzyca czy choroba otyłościowa to schorzenia, które zwiększają ryzyko sercowo-naczyniowe oraz pogarszają jakość życia pacjentek. Dr n. med. Michał Lis tłumaczy, dlaczego nowoczesne leczenie onkologiczne nie może kończyć się w gabinecie onkologa.
AR
Hormonoterapia jest jednym z podstawowych elementów leczenia hormonozależnego raka piersi. Jej zamierzonym efektem jest ograniczenie działania estrogenów, jednak wynikający z terapii hipoestrogenizm może powodować wiele działań niepożądanych.
– Niestety hipoestrogenizm prowadzi do szeregu objawów – od zwiększenia ryzyka incydentów sercowo-naczyniowych i zakrzepicy, przez chorobę otyłościową i osteoporozę, po uderzenia gorąca oraz zaburzenia seksualne, które dodatkowo pogłębiają już występujące zaburzenia depresyjne u pacjentek onkologicznych – mówi dr n. med.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: