Onkologia
Follow-up w onkologii. POZ ma przejąć pacjentów, ale system ich nie widzi
Opublikowano:
Źródło: ilustracja wygenerowana przez AI
Pacjenci po zakończonym leczeniu onkologicznym mogą stać się największymi „niewidzialnymi” systemu ochrony zdrowia. Choć zgodnie z założeniami powinni trafiać pod opiekę POZ, w praktyce system nie jest na to przygotowany. Jak wskazują eksperci, brak narzędzi diagnostycznych, ograniczenia organizacyjne oraz zmiany w finansowaniu świadczeń mogą sprawić, że to właśnie grupa w fazie follow-up będzie spychana na koniec ścieżki opieki i pozostanie pod ograniczonym nadzorem.
Zapewnienie odpowiedniej przepustowości systemu leczenia onkologicznego wymaga włączenia do niego lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej – podkreślają onkolodzy. Jak mówił „Pulsowi Medycyny” prof. Mariusz Bidziński, pełnomocnik dyrektora Narodowy Instytut Onkologii ds. wdrożenia Krajowej Sieci Onkologicznej oraz konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej, POZ-y powinny przejmować opiekę nad chorymi w fazie follow-up, czyli po zakończonym leczeniu onkologicznym, kiedy pacjent podlega już głównie badaniom kontrolnym.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: