Kardiologia
Każdy lekarz powinien mierzyć ciśnienie pacjentom
Opublikowano:
Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej są absolutnym filarem walki z nadciśnieniem - mówi prof. Jacek Lewandowski. Fot. Adobe Stock
Nadciśnienie tętnicze to jedno z największych wyzwań zdrowia publicznego XXI wieku – w Polsce dotyka niemal 13 mln dorosłych. Kluczem do skutecznego pokonywania tej choroby są: wczesna diagnostyka, konsekwentne leczenie i edukacja pacjentów. - Regularny pomiar ciśnienia powinien stać się nawykiem zarówno lekarzy, jak i pacjentów – podkreśla prof. dr hab. n. med. Jacek Lewandowski, kardiolog i hipertensjolog.
Czytaj więcej o:
Nadciśnienie tętnicze
Prof. dr hab. n. med. Jacek Lewandowski jest specjalistą w dziedzinie chorób wewnętrznych, kardiologii i hipertensjologii w Katedrze i Klinice Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Jak ocenia się skalę problemu nadciśnienia tętniczego w Polsce i na świecie? Czy możemy mówić o swoistej epidemii tej choroby?
Jak najbardziej możemy dziś mówić o epidemii nadciśnienia tętniczego. Choroba ta stała się jednym z największych wyzwań zdrowia publicznego XXI w. Według aktualnych danych Światowej Organizacji Zdrowia, na świecie żyje ok. 1,4 mld osób z nadciśnieniem tętniczym. Co istotne, aż dwie trzecie z nich mieszka w krajach średnio uprzemysłowionych i biednych, gdzie dostęp do diagnostyki i terapii bywa ograniczony. Nie oznacza to jednak, że w krajach rozwiniętych problem jest mniej poważny – przeciwnie, również tam obserwujemy częste występowanie tej choroby.
W Polsce nadciśnienie tętnicze rozpoznaje się u 11-13 mln dorosłych (w zależności od badania). Skala problemu różni się w zależności od miejsca zamieszkania – w dużych miastach szacuje się, że niemal połowa dorosłych zmaga się z nadciśnieniem, podczas gdy w mniejszych miejscowościach i na wsiach odsetek ten jest nieco mniejszy. Należy pamiętać, że jest to choroba silnie związana z wiekiem – najczęściej diagnozujemy ją u osób starszych, jednak coraz częściej spotykamy pacjentów chorych na nadciśnienie tętnicze poniżej 30. roku życia. W tym kontekście termin „epidemia” jest w pełni uzasadniony.
W ubiegłym roku na podstawie wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego wprowadzono nową klasyfikację wartości ciśnienia tętniczego. Czy te zalecenia przełożyły się na dokładniejszą identyfikację osób o zwiększonym ryzyku rozwoju chorób sercowo-naczyniowych?
To była bardzo istotna zmiana, ponieważ dotychczas obowiązujące zalecenia dzieliły wartości ciśnienia na optymalne, prawidłowe oraz poszczególne stopnie nadciśnienia. Nowa kategoria „podwyższonego ciśnienia tętniczego” (120/70-139/89 mm Hg) ma ogromne znaczenie praktyczne. Nie została ona wprowadzona po to, aby stygmatyzować zdrowe osoby, ale by uwrażliwić je na fakt, że znajdują się w grupie ryzyka. To moment, w którym można jeszcze skutecznie odwrócić procesy prowadzące do pełnoobjawowego nadciśnienia – przede wszystkim poprzez zmianę stylu życia.
Takich pacjentów zachęcamy do zwiększenia aktywności fizycznej, kontroli masy ciała, redukcji spożycia soli, unikania alkoholu i zaprzestania palenia papierosów. Równie ważna jest higiena życia codziennego – regularny sen, równowaga między pracą a odpoczynkiem, ograniczenie stresu. Jeśli te osoby zmodyfikują styl życia i ich ciśnienie się obniży, to znaczy, że działania przyniosły oczekiwany efekt. Jeśli jednak po 3-6 miesiącach nie udaje się obniżyć ciśnienia poniżej 130/80 mm Hg, a pacjent jest obciążony wysokim lub bardzo wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym, należy rozważyć rozpoczęcie farmakoterapii.
Jakie działania profilaktyczne są kluczowe, jeśli chodzi o ograniczenie nowych zachorowań na nadciśnienie tętnicze?
Od wielu lat zastanawiamy się, jak poprawić kontrolę ciśnienia tętniczego, jak częściej rozpoznawać nadciśnienie, bo wiemy, że u dużego odsetka pacjentów jest ono po prostu nierozpoznane. Te osoby nie mają świadomości choroby. Najważniejsze jest systematyczne mierzenie ciśnienia tętniczego. To podstawowy element badania lekarskiego, a jednak w praktyce klinicznej wciąż zdarza się, że jest pomijany.
Pomiar ciśnienia u pacjentów powinni wykonywać nie tylko lekarze rodzinni i kardiolodzy, ale także ginekolodzy, ortopedzi, chirurdzy, bo to pozwoliłoby lepiej i szybciej identyfikować takich chorych. Warto zachęcać pacjentów do samokontroli – zarówno w aptece, gdzie są dostępne automatyczne aparaty, jak i w domu, gdzie ciśnieniomierze często posiadają starsi członkowie rodziny.
Ogromne znaczenie ma także edukacja społeczna. Kampanie w mediach tradycyjnych i społecznościowych, programy profilaktyczne albo nawet wątki zdrowotne w popularnych serialach mogą skłonić pacjenta do zadbania o swoje zdrowie, a w razie czego do zwrócenia się do lekarza.
Takie działania w mediach w pewnym stopniu poprawiają świadomość pacjentów. A jakie inne inicjatywy są podejmowane, aby poprawić kontrolę nadciśnienia tętniczego w Polsce?
Warto wspomnieć o inicjatywie Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, czyli programie Misja 50/30. Jego celem jest takie zwiększenie pomiarów ciśnienia tętniczego, aby do 2030 r. skutecznie kontrolować ciśnienie u 50 proc. pacjentów z nadciśnieniem. Do tej pory przebadaliśmy blisko pięć tysięcy osób i okazało się, że aż 47 proc. z nich ma nadciśnienie tętnicze, a kontrola ciśnienia jest niedostateczna. Dla przykładu, zalecane ciśnienie poniżej 130/80 mm Hg udaje się utrzymać jedynie u ok. 23 proc. pacjentów, podczas gdy naszym celem jest osiągnięcie 50 proc.
Dlatego tak ważna jest rola mediów, lekarzy i różnorodnych działań edukacyjnych w budowaniu świadomości społecznej. Jednocześnie chcemy, by lekarze w codziennej praktyce wrócili do systematycznych pomiarów ciśnienia u pacjentów i konsekwentnego leczenia nadciśnienia w swoich gabinetach.
Jakie są obecnie największe wyzwania w zakresie współpracy lekarza POZ z pacjentem w profilaktyce i wczesnym leczeniu nadciśnienia?
Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej są absolutnym filarem walki z nadciśnieniem. To oni najczęściej jako pierwsi mają kontakt z pacjentem, często z powodu infekcji czy innych dolegliwości. Niestety, ogromnym problemem jest brak czasu – kilkunastominutowa wizyta nie zawsze pozwala na kompleksową ocenę i edukację chorego.
Pewnym rozwiązaniem może być wprowadzona opieka koordynowana, która umożliwia stworzenie dla pacjenta ścieżki diagnostyczno-kontrolnej. Dzięki temu pacjent z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym otrzymuje lepiej zorganizowaną pomoc. Niemniej jednak to właśnie lekarze rodzinni powinni w największym stopniu identyfikować i leczyć pacjentów z nadciśnieniem, a dopiero w trudniejszych przypadkach kierować ich do specjalistów.
Jak obecnie zmienia się podejście do personalizacji terapii nadciśnienia tętniczego – zarówno w doborze leków, jak i w wyznaczaniu indywidualnych celów leczenia?
Zasadniczo zależy nam na tym, aby diagnostyka i terapia nadciśnienia były możliwie ujednolicone i proste dla lekarza, żeby wiedział, jak postępować z konkretnym pacjentem. Oczywiście istnieją grupy chorych, u których wymagane jest podejście bardziej zindywidualizowane. Na przykład pacjenci z wysokim i bardzo wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym wymagają intensyfikacji leczenia.
Inaczej wygląda również farmakoterapia u kobiet w wieku rozrodczym – część leków stosowanych w nadciśnieniu ma działanie teratogenne, dlatego konieczne jest dobieranie terapii z większą ostrożnością. Szczególnym okresem jest także ciąża, w której nie możemy stosować wielu standardowych preparatów, a terapia podlega odrębnym schematom. Po okresie pomenopauzalnym różnice w leczeniu kobiet i mężczyzn praktycznie się zacierają.
Kolejną grupą są osoby w podeszłym wieku, powyżej 80-90 lat, u których występuje tzw. zespół kruchości. W tym przypadku celem nie jest już ścisła kontrola ciśnienia, lecz przede wszystkim poprawa jakości życia. Dlatego lekarz powinien indywidualizować cele terapeutyczne, dostosowując je do stanu pacjenta.
Odmienną kwestią są również młodzi chorzy z niezbyt wysokim nadciśnieniem. Często obserwujemy tych pacjentów lub rozpoczynamy u nich leczenie od monoterapii, podczas gdy w większości przypadków leczenie powinno być wdrażane od razu w postaci terapii skojarzonej. Z kolei pacjenci z cukrzycą czy niewydolnością nerek wymagają szczególnego doboru leków, które poza działaniem hipotensyjnym zapewniają dodatkową ochronę nefrologiczną i metaboliczną.
Czy telemedycyna i nowe technologie zmieniają sposób postępowania z pacjentami z nadciśnieniem?
Tak, i to w coraz większym stopniu. Telemonitoring, aplikacje mobilne i systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję umożliwiają nie tylko lepszą kontrolę ciśnienia, ale też szybsze reagowanie na nieprawidłowości. AI potrafi analizować dane kliniczne, oceniać ryzyko sercowo-naczyniowe i wspierać lekarzy w podejmowaniu decyzji. Choć niektóre rozwiązania – jak próby rozpoznawania nadciśnienia na podstawie koloru twarzy pacjenta – mogą brzmieć futurystycznie, pokazują kierunek rozwoju medycyny.
A jakie kierunki rozwoju farmakoterapii są najbardziej obiecujące?
Dysponujemy szeroką gamą leków hipotensyjnych – na rynku jest kilkaset takich preparatów. Pojawiają się nowe cząsteczki, np. do stosowania w nadciśnieniu opornym,` lub terapie genowe. Równolegle rozwijane są metody niefarmakologiczne, takie jak denerwacja tętnic nerkowych albo stosowanie różnego rodzaju urządzeń w kontroli funkcji baroreceptorów tętniczych.
Jednak najważniejsze jest właściwe wykorzystanie tego, co już mamy. Problemem nie jest brak skutecznych form terapii, ale nieregularne stosowanie leków przez pacjentów. Warto też podkreślić, że w Polsce wielu pacjentów po 65. roku życia ma dostęp do leków hipotensyjnych bezpłatnie, co dodatkowo zwiększa możliwości skutecznej terapii.
Czy pacjenci rozumieją, że leczenie nadciśnienia tętniczego to proces przewlekły?
To niestety jedna z największych barier. Musimy walczyć z takim myśleniem, że: „wezmę tabletkę i po sprawie”. Wciąż spotykamy pacjentów, którzy odstawiają leki, gdy tylko ich ciśnienie się unormuje. Brakuje im świadomości, że choroby nie da się wyleczyć, a jedynie kontrolować. Dlatego rola lekarza polega nie tylko na przepisywaniu farmakoterapii, ale też na nieustannej edukacji. Leczenie nadciśnienia wymaga konsekwencji – zarówno w zakresie przyjmowania leków, jak i prowadzenia zdrowego stylu życia.
Rozmawiała Anna Rogala
Czytaj więcej
Mikrokrążenie pod lupą kardiologa. Prof. Agnieszka Olszanecka: za mało myślimy o jego ocenie i leczeniu
Kardiologia
Mikrokrążenie odpowiada za dostarczanie tlenu i składników odżywczych do tkanek, a jego dysfunkcja może mieć znaczenie m.in. dla regulacji ciśnienia tętniczego. Dlaczego małe naczynia powinny...
Udostępnij artykuł: