Choroby układu oddechowego
Paradoks w leczeniu astmy. Prof. Moniuszko: boimy się nie tego, czego powinniśmy
Opublikowano:
Prof. Marcin Moniuszko. Fot. Archiwum
W leczeniu astmy często lęk przed właściwą terapią bywa silniejszy niż obawa przed skutkami samej choroby. - Astma, jeżeli jest nierozpoznana albo jest nieleczona, albo źle leczona, prowadzi przede wszystkim do znacznego obniżenia odporności – ostrzega prof. Marcin Moniuszko.
AR
Astma wciąż jest chorobą, wokół której narosło wiele mitów – zarówno wśród pacjentów, jak i części lekarzy. Jak zwraca uwagę prof. dr hab. n. med. Marcin Moniuszko, kierownik Kliniki Alergologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, paradoks polega na tym, że obawy często dotyczą nie tych elementów terapii, które rzeczywiście powinny niepokoić.
Ekspert wskazuje, że zbyt późne rozpoznanie astmy, brak leczenia lub leczenie niewłaściwe mogą prowadzić do utraty kontroli choroby, częstszych zaostrzeń i pogorszenia stanu pacjenta. – Astma, jeżeli jest nierozpoznana albo jest nieleczona, albo źle leczona, prowadzi przede wszystkim do znacznego obniżenia odporności – zaznacza prof. Moniuszko.
Zapraszamy do obejrzenia całej wypowiedzi prof. Marcina Moniuszki.
Nadużywanie leków doraźnych a kontrola choroby
Szczególnym problemem pozostaje nadużywanie leków doraźnych, które szybko przerywają duszność i dają pacjentowi poczucie bezpieczeństwa. Zdaniem profesora łatwo jednak wpaść w pułapkę, w której preparaty przeznaczone na wyjątkowe sytuacje stają się stałym elementem postępowania. – Choć pozornie wydaje się, że pacjent tę astmę leczy, to tak naprawdę prowadzi do jej zdestabilizowania – mówi.
Prof. Moniuszko podkreśla, że podstawą leczenia astmy są sterydy wziewne, stosowane przewlekle, a nie wyłącznie wtedy, gdy dochodzi do zaostrzenia. – Astmę trzeba leczyć przewlekle, a nie od przypadku do przypadku – przypomina ekspert.
Jak dodaje, paradoksem jest utożsamianie sterydów wziewnych ze sterydami systemowymi. To właśnie częste sięganie po te drugie, w sytuacji źle kontrolowanej astmy, powinno budzić największy niepokój. – Mówimy o zupełnie różnych dawkach, o zupełnie różnych efektach niepożądanych – zaznacza prof. Moniuszko.
ZOBACZ TAKŻE: Astma to mistrzyni kamuflażu. Eksperci: nie bójmy się diagnozy, bójmy się nierozpoznanej choroby
Udostępnij artykuł: