Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Choroby rzadkie

Ekspert: pacjentów z zespołem Alagille’a można leczyć skuteczniej, ale brakuje refundacji

Opublikowano:

Fot. Archiwum

Wprowadzenie inhibitorów IBAT stanowi przełom w leczeniu pacjentów z zespołem Alagille’a, wykazując w klinicznych badaniach randomizowanych wysokie bezpieczeństwo, tolerancję oraz skuteczność (nawet do 80-90 proc.) w niwelowaniu świądu i redukcji kwasów żółciowych - stwierdza hepatolog dr hab. Piotr Czubkowski.

Czytaj więcej o:

Wideo

Katarzyna Matusewicz


Zespół Alagille’a to rzadka, dziedziczna choroba wieloukładowa, rozpoznawana najczęściej u dzieci w pierwszym roku życia.

- Jej główną manifestacją jest cholestaza i uszkodzenie wątroby, chociaż może dotykać również wiele innych narządów i układów, w tym sercowo-naczyniowy, moczowy, kostny, a także wzrok - tłumaczy dr hab. Piotr Czubkowski, prof. Instytutu, hepatolog z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii, Zaburzeń Odżywiania i Pediatrii Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”.

I dodaje, że choroba dziedziczona jest autostomalnie dominująco z niepełną penetracją i zmienną ekspresją genu, co powoduje zróżnicowaną symptomatologię. Częstość występowania szacuje się na 1 na 70 tys. żywych urodzeń, z czego ok. 40 proc. przypadków dziedziczonych jest po rodzicach, a pozostałe wynikają z mutacji spontanicznych. W Polsce co roku rodzi się od 2 do 5 dzieci z zespołem Alagille’a.

- Diagnozę stawia się na podstawie obecności co najmniej trzech charakterystycznych cech klinicznych, w tym żółtaczki z podwyższonymi kwasami żółciowymi, uporczywego świądu skóry i charakterystycznego wyglądu twarzy. Poza tym u części pacjentów mogą występować wady serca (np. zwężenie tętnicy płucnej), uszkodzenie nerek, anomalie szkieletowe (tzw. motyle kręgi), okulistyczne czy naczyniowe z podwyższonym ryzykiem krwawień, w tym do ośrodkowego układu nerwowego. Badanie genetyczne ma charakter uzupełniający, ale jest ważne dla potwierdzenia diagnozy i dalszego poradnictwa genetycznego w kontekście kolejnych dzieci planowanych przez rodziców - stwierdza specjalista.

Dotychczas stosowane leczenie ma ograniczoną skuteczność i pociąga za sobą wiele działań niepożądanych - obejmuje farmakoterapię (np. kwas ursodeoksycholowy, cholestyraminę, ryfampicynę, naltrekson) oraz chirurgiczne odprowadzenie żółci. U 30-50 proc. pacjentów konieczna jest transplantacja wątroby ze względu na postępującą marskość wątroby i/lub uporczywy świąd, który znacząco obniża jakość życia pacjentów z zespołem Alagille’a.

- Wprowadzenie inhibitorów IBAT stanowi przełom w leczeniu, wykazując w klinicznych badaniach randomizowanych wysokie bezpieczeństwo, tolerancję oraz skuteczność (nawet do 80-90 proc.) w niwelowaniu świądu i redukcji kwasów żółciowych. Zgodnie z standardami międzynarodowymi, preparaty te są rekomendowane jako leczenie pierwszego rzutu i liczymy, że staną się podstawą terapii, jednak ich wysoki koszt oraz brak refundacji stanowi obecnie barierę dla wielu pacjentów - podsumowuje dr hab. Piotr Czubkowski.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Mikrokrążenie pod lupą kardiologa. Prof. Agnieszka Olszanecka: za mało myślimy o jego ocenie i leczeniu

Kardiologia

Mikrokrążenie odpowiada za dostarczanie tlenu i składników odżywczych do tkanek, a jego dysfunkcja może mieć znaczenie m.in. dla regulacji ciśnienia tętniczego. Dlaczego małe naczynia powinny...