Latos ostro o palaczach: czy to nie skrajna bezmyślność, głupota? Będzie dyskusja o kolejnych obostrzeniach

JW/PAP
opublikowano: 01-06-2022, 10:06

Gdybyśmy sto procent środków z akcyzy brali do systemu ochrony zdrowia, to i tak nie zrekompensujemy strat systemu w wyniku leczenia chorób odtytoniowych - ocenił przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia Tomasz Latos podczas dyskusji w ramach panelu "Polska bez papierosów - utopia, czy racja stanu?".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pora, aby iść dalej i walczyć z nałogiem (palenia - red.), który rujnuje życie i zdrowie wielu milionów Polaków - powiedział Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia.
FOT. Archiwum

Nawet sto procent środków z akcyzy nie zrekompensuje strat systemu powstałych w wyniku palenia, a w konsekwencji leczenia chorób odtytoniowych - powiedział we wtorek (31 maja) przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia. Jego zdaniem konieczne jest zaostrzenie przepisów antynikotynowych. Tomasz Latos był jednym z prelegentów podczas drugiego dnia obrad XXIX Welconomy Forum in Toruń.

Dodał, że gdyby patrzeć w kategoriach wydatków oraz dobra wspólnego, to "najlepiej byłoby doprowadzić do radykalnego ograniczenia palenia". Podkreślił, że w najbliższym czasie zwoła sejmową Komisję Zdrowia, aby zająć się po raz kolejny tym tematem.

Szef sejmowej Komisji Zdrowia: w walce z paleniem tytoniu musimy iść dalej

– Chcę, abyśmy w komisji także mogli podyskutować na temat tego, co więcej możemy w tym temacie zrobić. Uważam, że potrzeba kolejnej nowelizacji (ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych - PAP). Potrzeba kolejnej rewolucji, a w związku z tym kolejnych obostrzeń. Musimy tłumaczyć społeczeństwu, jaka to jest głupota. Nikomu nie przyjdzie dziś do głowy, aby pokryć dach azbestem, ale w jednocześnie w innej formie ludzie aplikują sobie środki rakotwórcze. Czyż to nie jest skrajna bezmyślność, żeby nie powiedzieć mocniej - głupota?" - pytał retorycznie Latos.

Wskazywał, że w ostatnich dekadach w Polsce doszło do pewnej rewolucji - wymuszonej przepisami - w zakresie ograniczenia palenia w miejscach publicznych. W jego ocenie jest pora, aby iść dalej i walczyć z nałogiem, który rujnuje życie i zdrowie wielu milionów Polaków.

Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH dr hab. med. Grzegorz Juszczyk wskazywał na to, iż palenie tytoniu jest "podstawowym, głównym, najważniejszym czynnikiem ryzyka przyczyniającym się do pogorszenia stanu zdrowia, a także przedwczesnej umieralności".

20 proc. przedwczesnych zgonów powoduje palenie

Z przytoczonych przez niego danych wynika, że ok. 20 procent przedwczesnych zgonów powiązanych jest z paleniem tytoniu.

– Pamiętajmy nie tylko o indywidualnym aspekcie palenie, ale także o dymie tytoniowym, który znajduje się w powietrzu. Bardzo intensywnie walczymy z biernym paleniem - powiedział Juszczyk.

Jego zdaniem walka ze skutkami palenia - w postaci nowotworów, chorób krążenia - zawałów czy zatorów, jest najważniejszym wyzwaniem dla polskiej medycyny po okresie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Palenie także “robi nam dobrze”

Prof. dr hab. Bogusław Buszewski, kierownik Katedry Chemii Środowiska i Bioanalityki UMK, mówił o przyczynach palenia tytoniu m.in. poszukiwaniu szczęścia.

– Dopamina i jej pochodne, serotonina i jej pochodne wpływają na krążenie aminokwasów, a później białek, formowanie różnego rodzaju oddziaływań na receptory, które się w nas znajdują, powodują, że jest nam lepiej. Już po 5-7 sekundach jest nam lepiej. Przyzwyczajamy się do tego. A jak się przyzwyczajamy, jak komuś jest dobrze, to ciężko z tego zrezygnować - mówił naukowiec.

Dodał także, że nikotyna powoduje m.in. zmniejszenie bólu, stresu, czy tendencji do depresji.

– Połączeniem jednego z drugim daje kompozycję - tak jak te 4000 szkodliwych związków (w papierosach - red.), o których wspominaliśmy. (...) Konsekwencje są takie, że się uzależniamy - wskazał.

Przypomniał o wpływie palenia tytoniu na naruszenie bariery mózg-krew, co w konsekwencji doprowadza do uszkodzeń działania większości układów w organizmie człowieka.

Finlandia w 2040 roku chce być całkowicie wolna od papierosów

Latos wskazywał także na największego truciciela wśród wyrobów tytoniowych, a mianowicie klasyczne papierosy. Dodał, że to właśnie tym wyrobom należy przeciwstawić jak największą siłę w postaci przepisów prawa.

Prof. dr hab. Monika Urbaniak, kierownik Katedry i Zakładu Prawa Medycznego i Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, że są już państwa prowadzące długofalową politykę walki z nikotynizmem. Przywołała przykład Finlandii, która do 2040 roku chce być krajem wolnym od papierosów. Mówiła, że są jeszcze w Polsce niewykorzystane możliwości pomocy dla osób rzucających palenie np. w formie stworzenia telefonu zaufania. Jako pozytywny przejaw profilaktyki uznała umieszczane na wyrobach tytoniowych ostrzeżenia o negatywnym wpływie palenia na zdrowie.

31 maja obchodzony był Światowy Dzień bez tytoniu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Połowa polskich palaczy po zawale nie rzuca nałogu. Polityka antynikotynowa do zmiany?

Prof. Rutkowski: w Polsce nie spada liczba kobiet palących papierosy

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.