Konferencja “Polityka lekowa”. Pora zerwać z systemową stygmatyzacją geriatrii

opublikowano: 27-11-2020, 16:26
aktualizacja: 10-12-2020, 09:09

Podczas panelu „Focus na seniorów”, odbywającego się w ramach 10. jubileuszowej edycji konferencji „Polityka Lekowa”, zaproszeni przez redakcję „Pulsu Medycyny” eksperci rozważali, jak odpowiedzieć na zdrowotne i systemowe potrzeby pacjentów geriatrycznych w dobie starzejącego się społeczeństwa i pandemii COVID-19.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pandemia sprawiła, że na zdrowotne i społeczne potrzeby seniorów zwrócono większą niż dotychczas uwagę. Zdecydował o tym fakt, że osoby w starszym i zaawansowanym wieku są obarczone wyższym ryzykiem zakażenia SARS-CoV-2 i cięższym przebiegiem COVID-19. Środowisko medyczne już od dawna alarmowało, że populacja seniorów dynamicznie wzrasta, podobnie jak jej potrzeby zdrowotne. Czy jednak system, zwłaszcza ten postpandemiczny, jest w stanie je zaspokoić.

Zaproszenie do dyskusji przyjęli:

  • prof. dr hab. n. med. Katarzyna Wieczorowska-Tobis, kierownik Katedry i Kliniki Medycyny Paliatywnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, przewodnicząca zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego;
  • prof. dr hab. n. med. Tomasz Targowski, Kierownik Kliniki Geriatrii Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii;
  • prof. dr hab. n. med. Tomasz Grodzicki, kierownik Katedry Chorób Wewnętrznych i Gerontologii Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego, ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie;
  • lek. Marek Balicki, specjalista anestezjologii i psychiatrii; kierownik Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie;
  • lek. Dominik Lewandowski, przewodniczący Grupy Młodych Lekarzy Rodzinnych przy Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, specjalista medycyny rodzinnej i geriatrii.

Dyskusję prowadziła Emilia Grzela, dziennikarka „Pulsu Medycyny”.

Sytuacja stabilna, ale daleka od idealnej

Demografowie od lat wskazują, że europejskie społeczeństwa są coraz starsze, co może świadczyć o postępie medycyny i rozwoju cywilizacyjnym, ale stanowi też wyzwanie dla systemów opieki zdrowotnej i społecznej. Ilu obecnie jest pacjentów geriatrycznych w populacji seniorów? Na ile polski system ochrony zdrowia jest w stanie udźwignąć ciężar opieki nad nimi – zarówno pod względem kadrowym, jak i organizacyjnym?

„Jakiś czas temu w przestrzeni medialnej i publicznej zaczęto określać zachodzące procesy mianem demograficznego tsunami. Określenie to jednak nie jest trafne, ponieważ starzenie społeczeństwa to nie nagłe wydarzenie, a długi proces, który z całą pewnością powinien być miarą sukcesu cywilizacyjnego. Analizując dane Głównego Urzędu Statystycznego z ostatnich lat, widać wyraźnie dynamiczny wzrost liczby osób starszych. (…) Osób, które ukończyły 80. rok życia jest w tej chwili około 1,7 mln, seniorów w wieku 75 plus ok. 2,7 mln, a osób po 60. r.ż. prawie 10 mln. Kolejnych kilka milionów Polaków osiągnie wiek senioralny w ciągu najbliższych lat. W mojej opinii, polski system ochrony zdrowia i opieki społecznej nie jest dziś przygotowany na leczenie i działania profilaktyczne skierowane do tak licznej populacji, która weszła w wiek starości” – ocenił prof. Tomasz Grodzicki.

Jak wynika z danych zebranych w ramach badania PolSenior, nawet 80 proc. seniorów po 65. roku życia choruje na więcej niż jedną chorobę (po 80 r.ż. nawet ponad 90 proc.), a więc większość będzie wymagała jakiejś formy opieki medycznej. W obliczu tak wielkiego wyzwania stojącego przed systemem, warto zastanowić się nad kondycją polskiej geriatrii: czy liczba specjalistów i oddziałów geriatrycznych jest wystarczająca?

„Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że obecnie w Polsce jest 491 aktywnych zawodowo specjalistów geriatrii. W obecnej jesiennej sesji egzaminacyjnej przybyło nam kolejnych 15 geriatrów. W pierwszej połowie 2020 r., jak wynika z raportu Narodowego Funduszu Zdrowia, funkcjonowało w kraju 56 oddziałów i 90 poradni geriatrycznych” – poinformował prof. Tomasz Targowski.

Przyznał, że wprowadzenie sieci szpitali wzbudziło w środowisku spore wątpliwości. Obawiano się likwidacji części oddziałów, co w niektórych województwach istotnie miało miejsce. Wydaje się jednak, że nie nastąpiło jednoznaczne i realne zmniejszenie dostępu pacjentów do opieki geriatrycznej. Sieć utworzono w 2017 r., a na Mazowszu, według danych NFZ, świadczenia szpitalne w zakresie geriatrii udzielało w 2016 r. osiem podmiotów i tyle samo w 2020 r.

„Nieco poprawiła się dostępność do świadczeń w warunkach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. W 2016 r. sprawozdawały je 82 podmioty, a w pierwszej połowie 2020 r. mamy ich 90. (…) Sytuacja jest więc stabilna, ale daleka od idealnej. Aby zapowiadana od jakiegoś czasu realizacja koncepcji centrów zdrowia 75 plus mogła stać się faktem, potrzebujemy dodatkowych 70-80 oddziałów geriatrycznych” – wskazał prof. Targowski.

W oczekiwaniu na centra zdrowia 75 plus

Prace nad projektem ustawy o centrach zdrowia 75 plus zostały przerwane przez pandemię SARS-CoV-2. W maju prezydent Andrzej Duda zapowiadał jej podpisanie. Kiedy możemy spodziewać się efektów prac legislacyjnych i organizacyjnych działań?

Lek. Marek Balicki, jeden z autorów koncepcji, przyznaje, że pandemia i wprowadzone z jej powodu obostrzenia spowolniły prace legislacyjne. W ostatnim czasie zostały one wznowione. „W połowie listopada odbyło się spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia, którzy wyrazili zainteresowanie szczegółami koncepcji. Ustawa jest gotowa i mam nadzieję, że w niedługim czasie wejdzie na ścieżkę legislacyjną” – poinformował Marek Balicki.

Skąd umowna granica 75 lat? Przemawiają za nią czynniki medyczne i demograficzne. W ciągu kilku następnych lat populacja osób, które ukończą 75. rok życia, zwiększy się o ok. 1,5 mln, a większość seniorów w tym wieku cierpi na wielochorobowość. Tymczasem już teraz system ochrony zdrowia i opieki społecznej nie odpowiada wystarczająco na ich potrzeby.

Koncepcja centrów zdrowia 75 plus jest realizacją konstytucyjnego obowiązku stworzenia systemu opieki nad seniorami, który uwzględniałby specyficzne cechy zdrowotno-socjalne i właśnie potrzeby tej grupy. Stanowi także propozycję systemowego rozwiązania, obejmującego populację seniorów na terenie całej Polski, co jest szczególnie istotne w obliczu niewystarczającej liczby geriatrów i oddziałów geriatrycznych.

Jakie są szczegóły nowego planu dla geriatrii?

„Koncepcja przewiduje dwa filary. Pierwszy - to sieć oddziałów geriatrycznych. Każdy oddział ma przypadać na populację ok. 300 tysięcy mieszkańców. Aby zrealizować ten cel, konieczne jest poszerzenie bazy już istniejących o kolejnych 50-70 oddziałów. Drugim filarem, na poziomie powiatu, będą centra zdrowia 75 plus: jedno będzie przypadało na 100 tysięcy seniorów. Docelowo powstanie ich ok. 300. Zależałoby nam, aby nasze rozwiązanie połączyło trzy wymiary opieki nad seniorami: podstawową opiekę zdrowotną w miejscu zamieszkania, dostępne leczenie w warunkach szpitalnych oraz wsparcie środowiskowe” – precyzuje Marek Balicki.

Opieka kompleksowa, szpital i DPS – w razie konieczności

„W ramach centrum 75 plus opiekę nad seniorem roztoczy zespół medyczny, w skład którego wejdą m.in. geriatra, psychiatra i specjalista rehabilitacji, pielęgniarki, edukator zdrowotny. Nad przebiegiem leczenia i opieki będzie czuwał przypisany do konkretnego pacjenta koordynator zdrowotny. W centrum będą również działały dzienne domy opieki medycznej dla wymagających rehabilitacji seniorów w trakcie rekonwalescencji po pobycie w szpitalu oraz geriatryczny zespół opieki domowej wspierający chorego w miejscu zamieszkania” – wyjaśnił Marek Balicki.

Twórcom koncepcji zależy, aby centra zdrowia ściśle współpracowały z lokalnymi placówkami POZ oraz opieki społecznej, a także z oddziałami geriatrycznymi. Każdy oddział będzie miał „pod skrzydłami” ok. 3-4 centra zdrowia 75 plus. Marek Balicki podkreślił, że choć centra będą współpracowały z lokalnymi domami opieki czy zakładami opiekuńczo-leczniczymi, to ich głównym zadaniem będzie opóźnienie konieczności hospitalizacji seniora lub umieszczenia go w stacjonarnej placówce pomocowej.

Uwzględnienie aspektów postcovidowych

Jak środowisko geriatrów ocenia nową koncepcję dla polskich seniorów? Co jest wartościowym pomysłem, a co wymaga korekty czy dalszej dyskusji? Zdaniem prof. dr hab. n. med. Katarzyny Wieczorowskiej-Tobis, geriatrzy wiążą z koncepcją ogromną nadzieję nie tylko na poprawę dostępności i jakości opieki nad seniorami, ale również na szybszy rozwój geriatrii jako elementu szerzej pojętego systemu ochrony zdrowia. Jako zmianę na lepsze oceniła zaproponowanie modelu opieki sprofilowanego pod potrzeby osób najstarszych.

„Seniorzy, którzy ukończyli 80. rok życia, zupełnie inaczej chorują. Powszechne są wśród nich zaburzenia świadomości towarzyszące chorobom współistniejącym, które mogą też być pierwszym objawem infekcji COVID-19. (…) Należy również zwrócić uwagę, że centra zdrowia 75 plus wpisują się w ideę ciągłości opieki i koncentrują w jednej placówce realizację różnorodnych świadczeń, co ułatwia poruszanie się po systemie seniorom i ich opiekunom” – wskazała prof. Wieczorowska-Tobis.

Centra zdrowia mogą okazać się tym bardziej przydatne, że najpewniej w postcovidowym systemie opieki zdrowotnej zmierzymy się z zupełnie innymi wyzwaniami, np. opieką nad osobami z pogarszającym się funkcjonowaniem poznawczym. Nowy plan dla geriatrii musi więc uwzględnić wiele aspektów, które uwypukliła pandemia COVID-19. Jak dodała prof. Wieczorowska-Tobis, szerszej dyskusji i doprecyzowania wymagają również kompetencje przyszłych koordynatorów zatrudnionych w centrach oraz wiedza i kwalifikacje konieczne do pełnienia tego stanowiska.

Lekarz rodzinny elementem ciągłości opieki

Twórcy koncepcji centrów zdrowia wskazują na ważną rolę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w tym projekcie. Jak medycyna rodzinna łączy się z geriatrią i jak ta współpraca powinna wyglądać, opowiedział praktykujący specjalista obu dziedzin lek. Dominik Lewandowski.

„Jednym z filarów zarówno medycyny rodzinnej, jak i geriatrii jest ciągłość i koordynacja opieki. Lekarz rodzinny jest tym specjalistą, który przekierowuje chorego do innych elementów systemu. Podobną funkcję specjalista medycyny rodzinnej mógłby pełnić także w ramach nowej koncepcji dla geriatrii, kwalifikując seniora do świadczeń realizowanych w centrum zdrowia 75 plus. Trudno dziś jeszcze precyzyjnie wskazać jak mogłaby przebiegać ta kwalifikacja, ale posiadamy wiele przydatnych i prostych narzędzi, które warto byłoby w tym celu wykorzystać, m.in. przesiewowe testy funkcji poznawczych (AMTS - Skrócony Test Sprawności Umysłowej). (…) Z perspektywy lekarza rodzinnego dużym problemem jest koordynacja opieki i wymiana informacji pomiędzy już istniejącymi elementami systemu od POZ, przez ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, pielęgniarkę środowiskową i długoterminową, zakłady opiekuńczo-lecznicze i wsparcie socjalne” - mówił specjalista.

W ocenie tego lekarza rodzinnego, dużym problemem jest koordynacja opieki i wymiana informacji pomiędzy już istniejącymi elementami systemu od POZ, przez ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, pielęgniarkę środowiskową i długoterminową, zakłady opiekuńczo-lecznicze i wsparcie socjalne. „Wydaje się, że centra zdrowia 75 plus będą w stanie wypełnić tę lukę, przyczyniając się do poprawy koordynacji i wymiany informacji” – powiedział Dominik Lewandowski. Według niego, lekarze POZ są elementem nowej koncepcji o bardzo dużym potencjale: specjaliści medycyny rodzinnej zazwyczaj świetnie znają sytuację zdrowotną i społeczną swoich pacjentów.

Przyznał jednak, że świadomość dotycząca geriatrii jest w środowisku medycznym i społeczeństwie niska. „Pierwsze zajęcia z geriatrii miałem dopiero w trakcie szkolenia specjalizacyjnego z medycyny rodzinnej. W ramach zajęć fakultatywnych odbyłem staż na oddziale geriatrycznym. To był moment, gdy geriatria jako specjalizacja mnie zauroczyła, również dlatego że ma wiele wspólnego z medycyną rodzinną” - wspomina lekarz.

Wtedy o geriatrii dużo się mówiło. Wydawało się, że konieczność systemowych zmian w obliczu trendów demograficznych zaczyna docierać do świadomości decydentów, a sama geriatria będzie się dynamicznie rozwijała. „Wówczas wdrożono sieć szpitali, która w środowisku geriatrów wzbudziła wiele obaw, być może nieuzasadnionych. W mojej opinii, dziś geriatria nadal poszukuje dla siebie miejsca w systemie” – ocenił Dominik Lewandowski.

Dlaczego młodzi medycy nie wybierają geriatrii

Dominik Lewandowski próbował jednocześnie wskazać przyczyny małego zainteresowania lekarzy specjalizacją z geriatrii. Jego zdaniem, potrzebne jest systemowe postawienie na tę dziedzinę, czyli konkretne rozwiązania o charakterze organizacyjnym i finansowym, które uczynią z niej priorytet. Uważa, że geriatria powinna pójść drogą kardiologii, świetnie się w ostatnich latach rozwijającej.

Nierzadko pojawiają się opinie, że geriatria jako odrębna specjalizacja nie jest potrzebna. Część ekspertów ochrony zdrowia wskazuje, że mogłaby zostać „wchłonięta” przez internę, jak często ma to miejsce poza większymi ośrodkami miejskimi.

Prof. Tomasz Targowski zwrócił uwagę, że w ostatnim wieku nastąpiło przesunięcie środka ciężkości, jeśli chodzi o najwyższe odsetki śmiertelności z powodu chorób. Jeszcze w XIX w. najwyższe wskaźniki dotyczyły dzieci do lat 10. Dziś najwyższy odsetek śmiertelności z powodu problemów zdrowotnych odnotowuje się w populacji senioralnej – aż 75 proc.

„Geriatria jest bezwzględnie potrzebną specjalizacją. Musimy jednak zdawać sobie sprawę z tempa zmian demograficznych: populacja seniorów dynamicznie wzrasta, tymczasem każdego roku przybywa nam ok. 30 geriatrów. Potrzebujemy więc wsparcia pozostałych specjalistów. W mojej ocenie, w ciągu następnych lat interna będzie ewoluowała w stronę geriatrii. Dziś mamy zaledwie 500 czynnych zawodowo i praktykujących geriatrów, natomiast specjalistów chorób wewnętrznych ok. 30 tys. Jedną z bliższych geriatrii specjalizacji jest medycyna rodzinna. Obecnie praktykuje w Polsce ok. 11 400 lekarzy rodzinnych” – wskazał prof. Targowski. Sądzi on, że na zasypanie luki kadrowej potrzebne jest 20-30 lat. Do tego czasu geriatrów mogliby wesprzeć lekarze rodzinni, wykonując m.in. przesiewową całościową ocenę geriatryczną.

Czy braki kadrowe mogą stanąć na drodze realizacji centrów zdrowia 75 plus? „Jednym z celów koncepcji jest zerwanie z systemową stygmatyzacją geriatrii oraz zapewnienie dla sieci oddziałów geriatrycznych odrębnego strumienia finansowania, poza ryczałtem otrzymywanym przez szpitale” – wyjaśnił Marek Balicki.

Jak wskazał, w myśl koncepcji, sieć oddziałów geriatrycznych powinna powstać w ciągu najbliższych dwóch lat, a potrzebna do tego liczba geriatrów już w systemie funkcjonuje. Oddziały mają być tym miejscem, gdzie będzie się odbywało kształcenie podyplomowe. Stworzenie sieci centrów zdrowia najprawdopodobniej potrwa dłużej, bo ok. 5 lat.

Wspóistnienie wielochorobowości z wielkimi zespołami geriatrycznymi

Poza systemowymi, geriatria i opieka senioralna mają także swoje uwarunkowania kliniczne. Prof. Tomasz Grodzicki zwrócił uwagę na fakt, że proces chorobowy u pacjenta w zaawansowanym wieku ma wiele specyficznych cech. Oczywiście, istnieją także schorzenia i problemy zdrowotne dominujące w populacji seniorów, jak choćby wspomniane już łagodne zaburzenia funkcjonowania poznawczego, zespoły otępienne, upadki, niedożywienie czy zespół kruchości.

„Najczęściej spotykamy się w praktyce klinicznej z pacjentami, u których wielochorobowość współwystępuje z wielkimi zespołami geriatrycznymi. Sytuacja, gdy u chorego rozwija się równolegle kilka chorób jest wyzwaniem nie tylko pod względem medycznym, ale też organizacyjnym, ponieważ rodzi się wówczas pytanie: kto ma koordynować opiekę? Naturalnym wyborem jest lekarz rodzinny, jednak w jakim stopniu może on ingerować w zalecenia specjalistów, np. diabetologa czy kardiologa” – przedstawie wątpliwości prof. Grodzicki.

Znaczącym problemem w tej populacji pacjentów są także wielkie zespoły geriatryczne nakładające się na choroby przewlekłe. Prowadzenie chorych geriatrycznych może więc być trudne dla lekarzy rodzinnych, ale też dla pozostałych specjalistów – dlatego właśnie powinni mieć wsparcie geriatrów choćby w postaci konsultacji. W opiece nad seniorem, poza uwzględnieniem kontekstu zdrowotnego, należy wziąć pod uwagę także warunki socjalno-bytowe.

„Dane zebrane w ramach badania PolSenior jednoznacznie pokazują, że częstość zaburzeń pamięci jest znacznie większa wśród osób o niewysokich dochodach i niższym statusie społeczno-ekonomicznym, co wiąże się oczywiście m.in. ze stylem życia” – dodaje prof. Grodzicki.

Groźnym i częstym w populacji seniorów problemem, choć dla wielu wydaje się banalnym, są upadki – notuje się ich nawet 1,5 mln rocznie. Mogą one mieć szczególnie niekorzystne konsekwencje dla osób po 80. roku życia, ponieważ często w ich przypadku dochodzi do utraty sprawności, co jest czynnikiem ryzyka szybkiej progresji występujących u nich chorób.

Jak zahamować postęp zaburzeń poznawczych

Ze stylem życia oraz ogólnym stanem zdrowia są związane rozwój i progresja łagodnych zaburzeń poznawczych wśród seniorów. Jak podkreśliła prof. Wieczorowska-Tobis, tu szczególnie istotne są działania niefarmakologiczne, ponieważ nadal brakuje dedykowanej dla tej grupy pacjentów farmakoterapii.

„Starość jest tym momentem życia, w którym niezwykle wyraźnie uwidacznia się, w jak dużym stopniu odpowiedzialność za zdrowie spoczywa na nas samych. Niezwykle negatywnie na funkcjonowanie fizyczne i poznawcze wpływają wszelkie nałogi. W tym kontekście zwraca się też uwagę na regularną aktywność fizyczną. (…) Oczywiście zalecenia dotyczące ćwiczeń zawsze powinny uwzględniać ogólny stan zdrowia seniora z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi oraz jego możliwości. Ćwiczenia należy podejmować pod kontrolą lekarza lub fizjoterapeuty. Osoby, które wcześniej nie ćwiczyły, powinny zacząć od podejmowania aktywności lekkiej lub umiarkowanej, aby zanadto nie obciążać układu kostno-stawowego. (…) Ponadto mamy coraz większą świadomość tego jak duże znaczenie dla procesu starzenia mózgu ma dieta” - wskazała prof. Wieczorowska-Tobis.

Geriatra zauważyła, że zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia wymieniają wśród koniecznych zachowań prewencyjnych, przeciwdziałających zaburzeniom otępiennym, rzucenie palenia, regularną aktywność fizyczną oraz modyfikację diety. „Szczególne właściwości ochronne przypisuje się diecie MIND, która ma działanie profilaktyczne, ale też hamuje progresję zmian degeneracyjnych” – zaznaczyła prof. Wieczorowska-Tobis.

Bardzo ważne dla prewencji i leczenia zaburzeń poznawczych są także skuteczna kontrola i terapia somatycznych chorób współistniejących, takich jak nadciśnienie tętnicze lub cukrzyca.

Konsekwencje niedożywienia

W kontekście korelacji pomiędzy funkcjonowaniem poznawczym a odżywianiem warto przypomnieć, że według danych pochodzących z badania PolSenior z 2012 r., nawet co druga osoba starsza w Polsce choruje na niedożywienie lub jest obarczona takim ryzykiem. Bezpośrednią konsekwencją niedożywienia jest jeden z wielkich zespołów geriatrycznych: sarkopenia, czyli zanik mięśni na skutek niedostarczania organizmowi prawidłowej ilości energii i składników odżywczych. Z kolei niedobór witaminy B12 lub D wpływa bardzo niekorzystnie na funkcjonowanie poznawcze.

Jak zauważyła prof. Wieczorowska-Tobis, w obliczu danych epidemiologicznych zasadne jest wykonanie w polskiej populacji seniorów badań przesiewowych w kierunku niedożywienia. Za przeprowadzenia takich badań mogliby odpowiadać lekarze rodzinni we współpracy z geriatrami.

„Sarkopenia bardzo często uruchamia „zdrowotną lawinę”: zaczyna się od niedożywienia, zaniku mięśni w jego wyniku, następnie dochodzi do upadku, nietrzymania moczu i utraty sprawności. Na końcu tej listy jest konieczność objęcia pacjenta instytucjonalną formą opieki” – podkreśliła prof. Wieczorowska-Tobis.

Narażenie na choroby zakaźne 
i skutki polipragmazji

Pandemia COVID-19 uaktualniła temat szczepień ochronnych jako najskuteczniejszego narzędzia profilaktyki. Seniorzy, obok dzieci i pacjentów z chorobami przewlekłymi oraz deficytami odporności, są wskazywani przez ekspertów jako grupa potencjalnie obciążona większym ryzykiem zakażenia SARS-CoV-2 i ciężkiego przebiegu COVID-19. Należy jednak pamiętać, że dla pacjenta w starszym wieku groźne są również wirus grypy oraz pneumokoki, często wywołujące w tej populacji zapalenie płuc, nierzadko ze śmiertelnym skutkiem. Mimo wiedzy na ten temat, upowszechnianej choćby przez lekarzy rodzinnych, poziom wyszczepialności wśród dorosłych, np. przeciwko grypie, nadal jest niewysoki.

„Infekcje górnych dróg oddechowych, w tym wirusowe, takie jak grypa, mają ogromny negatywny wpływ na osoby starsze. Wyższa jest w tej populacji zapadalność, ale także odsetek przypadków powikłań, m.in. od zapalenia płuc, przez zespoły majaczeniowe, odwodnienie, niedożywienie i upadki. Jedynym skutecznym narzędziem profilaktyki są szczepienia, ale problematyczna pozostaje kwestia przekonania osób starszych do poddania się szczepieniu. (…) Procent seniorów zaszczepionych przeciwko grypie wciąż jest niewielki” – przyznał prof. Tomasz Grodzicki.

Według niego, wynika to z utrzymującej się nieufności społecznej wobec szczepień, nierzetelnych informacji przekazywanych przez część mediów oraz braku przykładu płynącego ze strony personelu medycznego. W ocenie profesora, warto rozważyć, czy wzorem państw Europy Zachodniej nie wprowadzić finansowych i systemowych zachęt dla lekarzy POZ, którym udałoby się zaszczepić szerszą populację seniorów pozostających pod ich opieką. Zaapelował także do polityków i pozostałych osób publicznych o wspieranie idei szczepień i większą odpowiedzialność za słowo, tak aby nieostrożnymi wypowiedziami nie podsycać społecznych obaw.

„Personel medyczny podstawowej opieki zdrowotnej bezwzględnie powinien dawać dobry przykład i promować ideę szczepień wszelkimi możliwymi kanałami” – zgodził się Dominik Lewandowski, zwracając jednocześnie uwagę na inny ogromny problem zdrowotny w populacji seniorów, czyli polipragmazję.

W badaniu PolSenior wykazano, że pacjenci po 60. roku życia przyjmują jednocześnie średnio nawet ponad pięć leków, a z wiekiem liczba ta zazwyczaj wzrasta. „Z ogromną nadzieją oczekiwałem na rozwój programu leków 75+. System P1 miał zostać wzbogacony o funkcjonalność, która pozwalałaby lekarzowi POZ monitorować, jakie leki pacjentowi zaordynowali inni specjaliści oraz ile z wystawionych recept chory zrealizował w aptece. Niestety, nadal nie posiadamy tych informacji. Tymczasem z wielu naukowych opracowań wiemy, że nawet do kilkudziesięciu procent pacjentów nie stosuje się do lekarskich zaleceń dotyczących farmakoterapii” – zwrócił uwagę Dominik Lewandowski.

Prof. Wieczorowska-Tobis dodała, że niedoceniane jako zagrożenie, w kontekście polipragmazji i szkodliwych interakcji między lekami, są suplementy, które w tej chwili wielu seniorów przyjmuje w dużych ilościach i często bez jakiejkolwiek kontroli.

Eksperci zgodzili się co do tego, że polska geriatria potrzebuje systemowego i finansowego wzmocnienia. Szansą na to może być realizacja koncepcji centrów zdrowia 75 plus. Aby pozycja tej specjalizacji realnie się wzmocniła, musi wśród społeczeństwa i decydentów wzrosnąć świadomość jej znaczenia dla systemu oraz zrozumienie jej medycznej odrębności. Propozycją rozwiązania niedoborów kadrowych jest natomiast ściślejsza integracja geriatrii i medycyny rodzinnej, co mogłoby znaleźć wyraz w kształcie szkolenia specjalizacyjnego.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.