Prawo
Chmielowiec: ścieżka pozaprocesowa umożliwi szybką wypłatę świadczenia kompensacyjnego
Opublikowano:
Pacjent będzie miał wybór, czy skorzystać z tej ścieżki (szybkiej, nieskomplikowanej i taniej, bo wniosek ma kosztować 300 zł), czy wszcząć tradycyjne postępowanie przed sądem powszechnym. Fot. Pexels
Mechanizm zakłada szybką ścieżkę uzyskiwania świadczeń – pacjent składa wniosek, który zostaje rozpoznany w krótkim, bo trzymiesięcznym, terminie przez instytucję działającą przy wsparciu ekspertów - mówi „DGP" Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.
EG/PAP
Rzecznik Praw Pacjenta: możemy mieć jeden z najlepszych systemów rekompensat.
Bazując na dokumentacji medycznej i ewentualnych wyjaśnieniach podmiotu leczniczego, będzie można przesądzić, czy doszło do zdarzenia medycznego.
Za każdym razem, gdy potwierdzone zostanie, że doszło do zdarzenia niepożądanego, placówka medyczna od razu zostanie o tym poinformowana.
Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, udzielił wywiadu Dziennikowi Gazecie Prawnej. W rozmowie odniósł się m.in. do oczekiwanego od dawna systemu kompensacyjnego, który miałby zastąpić dotychczasową ścieżkę dochodzenia roszczeń przez pacjentów.
System no-fault - jak zmieni ścieżkę dochodzenia roszczeń?
– Procedura przewidziana w projekcie ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta, która zakłada stworzenie systemu no-fault, ma charakter administracyjny. W postępowaniu nie uczestniczy “druga strona”, decyzje podejmuje rzecznik, który dysponuje środkami z osobnego funduszu celowego, jest niezależny i nie ma interesu, by wypłacić w konkretnym przypadku mniejszą lub większą kwotę - podkreśla Bartłomiej Chmielowiec.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prezes NRL o wprowadzeniu systemu no-fault: musimy wziąć sprawy w swoje ręce
Jak dodał, "mechanizm zakłada szybką ścieżkę uzyskiwania świadczeń – pacjent składa wniosek, który zostaje rozpoznany w krótkim, bo trzymiesięcznym, terminie przez instytucję działającą przy wsparciu ekspertów".
– Oznacza to, że bazując na dokumentacji medycznej i ewentualnych wyjaśnieniach podmiotu leczniczego, będzie można przesądzić, czy doszło do zdarzenia medycznego (czyli sytuacji, gdy z dużą dozą prawdopodobieństwa można było uniknąć negatywnych dla pacjenta skutków, np. zakażenia, uszkodzenia ciała czy śmierci). Jeżeli stwierdzimy, że doszło do zdarzenia medycznego, wówczas zostanie podjęta decyzja o wypłacie tzw. świadczenia kompensacyjnego, które ma zastąpić odszkodowanie i zadośćuczynienie, a pacjent w nieporównywalnie krótszym czasie otrzyma pieniądze - zaznaczył Chmielowiec.
Nowy system umożliwi placówkom doskonalenie jakości świadczeń
Chmielowiec podkreślił również, że od decyzji rzecznika zawsze będzie można odwołać się do niezależnej komisji odwoławczej, niezwiązanej z Biurem RPP.
– Kolejnym możliwym krokiem będzie skarga do sądu administracyjnego. Moim zdaniem wprowadzenie tego systemu zdecydowanie poprawi sytuację. Oczywiście pamiętając, że jest to rozwiązanie alternatywne – pacjent będzie miał wybór, czy skorzystać z tej ścieżki (szybkiej, nieskomplikowanej, nietraumatycznej i taniej, bo wniosek ma kosztować 300 zł), czy wszcząć tradycyjne postępowanie przed sądem powszechnym - zaznacza.
Pytany o to, dlaczego nowe rozwiązanie ma być korzystniejsze dla pacjentów odpowiedział: "Z moich doświadczeń wynika, że dla pacjenta w takiej sytuacji najważniejsze są dwie kwestie – pierwsza z nich to odpowiedź na pytanie, co się stało i dlaczego się tak stało. Takie osoby chcą wiedzieć, czy rzeczywiście doszło do zdarzenia niepożądanego (bo czasem zdarza się, że pacjenci nie są tego pewni) i czy coś zostało źle zrobione. Druga z kolei – dotychczas nie wymyśliliśmy lepszego sposobu naprawienia szkody niż przeprosiny i wypłata środków finansowych. Obie z tych kwestii załatwia system no-fault".
Chmielowiec podkreślił, że wydane rozstrzygnięcie stanowić będzie także punkt wyjścia do dalszej poprawy systemu.
– Za każdym razem, gdy w decyzji stwierdzimy, że doszło do zdarzenia niepożądanego, placówka medyczna od razu zostanie o tym poinformowana, dzięki czemu będzie można szybko określić, co w jej działaniu należy poprawić - powiedział.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prawnicy: system no-fault może dobrze służyć i pacjentom, i lekarzom. To się nie wyklucza
Udostępnij artykuł: