Andrusiewicz: będą nowe wytyczne dla szkół. Trwają prace w GIS i MEiN

EG/PAP
opublikowano: 10-01-2022, 13:25

Jak poinformował rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, w GIS i MEiN trwają prace nad wytycznymi sanitarno-epidemiologicznymi dla szkół.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
iStock

W poniedziałek (10 stycznia) do nauki stacjonarnej wrócili uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych, którzy mieli zawieszoną naukę stacjonarną od 20 grudnia, a w jej miejsce wprowadzoną naukę zdalną. W sobotę rozpoczynają się w szkołach ferie zimowe - dwutygodniowa przerwa w nauce nastąpi w czterech terminach: od 15 stycznia do 27 lutego w zależności od województwa. Pierwsi, od 15 do 30 stycznia, odpoczywać będą uczniowie z województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego.

Rzecznik MZ: trwają prace nad nowymi wytycznymi dla szkół

Rzecznik resortu zdrowia odniósł się do głosów samorządowców, w tym apelu burmistrza gminy Czempin w Wielkopolsce, by przedłużyć uczniom naukę zdalną do ferii.

– Nie znam pana burmistrza, nie wiem, czy ma dzieci w wieku szkolnym. Nie życzyłbym panu burmistrzowi, żeby powiedział, że zakazuje im chodzić do szkoły - odpowiedział Wojciech Andrusiewicz.

Dopytywany, czy w związku z tym będą dodatkowe wytyczne sanitarno-epidemiologiczne dla szkół poinformował:

– Główny Inspektor Sanitarny wraz z ministrem edukacji narodowej pracuje nad takim wytycznymi. Pytany zaś, czy nie warto było je ogłosić przed powrotem uczniów do szkół, rzecznik MZ, zaznaczył: - Myślę, że Ministerstwo Edukacji Narodowej, jeżeli będzie taka potrzeba, to taki plan ogłosi.

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Edukacji i Nauki wskazało, że organizacja pracy w szkołach i placówkach powinna odbywać się w reżimie sanitarnym i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa.

Nauka w szkołach w czasie pandemii. Co rekomenduje MEiN?

“Aby nauka w trybie stacjonarnym, mimo stanu epidemii, trwała jak najdłużej, zachęcamy i rekomendujemy, aby we wszystkich szkołach i placówkach zintensyfikowano działania w obszarze bezpieczeństwa sanitarnego. Są one niezwykle ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa nauczycieli, uczniów i ich rodzin” - podkreślono w komunikacie MEiN.

Zaznaczono, że istotny wpływ na spowolnienie rozprzestrzeniania się choroby spowodowanej kolejnymi mutacjami koronawirusa ma: przestrzeganie aktualnych przepisów prawa dotyczących ograniczeń, nakazów i zakazów; stosowanie się do wytycznych Ministerstwa Edukacji i Nauki, Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektoratu Sanitarnego dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych; aktualizacja i upowszechnienie wśród uczniów i rodziców wewnętrznego regulaminu lub procedur funkcjonowania szkoły w czasie epidemii, z uwzględnieniem specyfiki placówki, w tym realizacji zajęć pozalekcyjnych.

Wskazano, że należy zapewnić taką organizację pracy szkoły, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły, szczególnie w miejscach wspólnych, a także ograniczy gromadzenie się uczniów na terenie szkoły. Dyrektor szkoły powinien wprowadzić obowiązek noszenia maseczek w przestrzeniach wspólnych, gdy nie ma możliwości zachowania dystansu, a uczniowie powinni ten obowiązek respektować. Poinformowano, że "w najbliższym czasie kolejny raz szkoły zostaną zaopatrzone w środki ochrony indywidualnej".

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czarnek: dobrze słyszę. Szczepionki nie są eksperymentem

MEiN podniosło też w komunikacie kwestie związane ze szczepieniem przeciw COVID-19.

“Zalecamy korzystanie z obowiązujących rekomendacji dotyczących bezpieczeństwa i przypominamy o kontynuowaniu upowszechniania informacji o szczepieniach (zarówno dla pracowników szkół, jak i uczniów) jako najbardziej skutecznej formie przeciwdziałania COVID-19. Działania o charakterze edukacyjnym dotyczące promowania zdrowia, aktywności fizycznej i roli szczepień w codziennym życiu powinny być obecnie stałym elementem pracy szkoły” - wskazał resort edukacji.

Przed końcem stycznia start szczepień III dawką osób w wieku 12-18 lat

– Rekomendacja w sprawie szczepienia III dawką dzieci w wieku 12-18 lat zapadnie w drugiej połowie stycznia. Myślę, że przed końcem stycznia powinniśmy zacząć szczepienia dawką przypominającą - powiedział też na poniedziałkowym briefingu rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Kiedy realnie mogłyby zacząć się szczepienia?

– Cały czas jest sygnał, że w drugiej połowie stycznia zapadnie decyzja, rekomendacja co do szczepienia III dawką przypominającą dzieci w wieku 12-18 lat. Niedługo zapadnie decyzja. Myślę, że przed końcem stycznia powinniśmy zacząć szczepienia dawką przypominającą - wskazał.

Poinformował, że w Polsce jest zaszczepionych "w granicach 1 mln 100 tys. dzieci i młodzieży" w wieku między 12 a 18 lat.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MZ kontra Omikron. Niedzielski o “czarnym scenariuszu” w szpitalach i odpowiedzialności lekarzy POZ

3 grudnia do Europejskiej Agencji Leków wpłynął wniosek firmy Pfizer-BioNTech w zakresie dopuszczenia dawki przypominającej dla młodzieży w wieku 16-18 lat, a 23 grudnia podobny wniosek w sprawie szczepionki dla dzieci od 12 do 15 lat. Decyzją EMA oba te wnioski zostały połączone. Pfizer-BioNTech przedstawił wszystkie wyniki badań zarówno skuteczności, jak i bezpieczeństwa trzeciej dawki przypominającej w grupie wiekowej od 12 do 18 lat.

193 przypadki wariantu Omikron w Polsce

W Polsce wykryto dotąd 193 przypadki Omikronu. To wzrost o 7-8 procent w ostatnich siedmiu dniach.

– Ten siedmio-, ośmioprocentowy udział Omikronu pokazuje, jak szybko go w Polsce przybywa. Jeszcze niedawno mówiliśmy o udziale na poziomie jednego procenta czy też 2,5 proc. W tej chwili sekwencjonujemy w granicach 2 tys. próbek tygodniowo, ale decyzją ministra Adama Niedzielskiego w najbliższych 2-3 tygodniach będziemy sekwencjonować w granicach 5 tys. próbek tygodniowo - poinformował Andrusiewicz.

Najwięcej zakażeń Omikronem występuje w woj. pomorskim - to 62 zakażenia i w mazowieckim - 53 zakażenia.

– Mamy ponadto - przynajmniej - dwa pierwsze przypadki zgonów osób zakażonych Omikronem. Są to osoby z woj. małopolskiego, dwie osoby starsze - w wieku 92 i 85 lat - obaj to mężczyźni, (...) niezaszczepieni - powiedział rzecznik MZ.

Zmarli mieli też choroby współistniejące.

Andrusiewicz: obniżenie wyceny testów? Larum podniosło lobby firm

Rzecznik resortu zdrowia na konferencji prasowej pytany był też o maksymalne możliwości wykonywania testów na obecność SARS-CoV-2, a także o powody obniżenia ich wyceny.

Andrusiewicz zaznaczył, że nie ma żadnego zakłócenia w wykonywaniu testów w Polsce.

– Lobby firm, które wykonywały testy, podniosło larum, że testów się nie będzie opłacało wykonywać. Tymczasem nic się nie wydarzyło. Testów wykonujemy nadal tyle, ile wykonywaliśmy. Baza testowa się nie zmniejszyła - zapewnił rzecznik.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niższa wycena testów na COVID-19. “Nieopłacalne” w publicznym systemie?

Dodał, że wycena testów dokonana przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nie jest "z kosmosu" i powstała m.in. na bazie kosztów pracy i kosztów zakupu testów.

– Jeżeli zweryfikowaliśmy, że te koszty do tej pory były dużo mniejsze, a zyski przekraczały niejednokrotnie 50 proc., zmniejszyliśmy wycenę testów w Polsce, co nie wpłynęło w żaden sposób na bazę testową - zaznaczył Andrusiewicz.

Poinformował, że laboratoria mogą wykonywać w granicach 200 tys. testów dziennie.

– Jeżeli zajdzie potrzeba, będziemy ich przeprowadzać więcej. W tej chwili wprowadziliśmy też taką zmianę, że każde laboratorium, które podłączy się do systemu ewidencji, będzie mogło wykonywać w Polsce testy - dodał Andrusiewicz.

Obecnie - jak wskazał - wykonywanych jest tygodniowo około 100 tys. testów.

– Będziemy mogli wykonywać testów więcej, jeśli będzie taka potrzeba - podkreślił Andrusiewicz.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Pyrć: posiedzenia Rady Medycznej powinny być jawne

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.