Prof. Pyrć: posiedzenia Rady Medycznej powinny być jawne

Oprac. EG
opublikowano: 10-01-2022, 11:05

Wirusolog prof. Krzysztof Pyrć apeluje o większą przejrzystość prac Rady Medycznej i publikację stenogramów z jej posiedzeń. - W krajach, gdzie takie posiedzenia są jawne, zaufanie do ekspertów jest znacznie wyższe - stwierdził na antenie Radia Zet.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zdaniem prof. Pyrcia posiedzenia Rady Medycznej przy premierze powinny być jawne.
Fot. Pixabay

W poniedziałek (10 stycznia) gościem Beaty Lubeckiej na antenie Radia Zet był prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ, członek Rady Medycznej przy premierze.

Ekspert skomentował m.in. aktualną sytuację epidemiczną, kwestię powrotu dzieci do nauki stacjonarnej i organizację prac Rady Medycznej.

Prof. Pyrć o słowach kurator Nowak: to skandal

Od dziś w większości województw dzieci wrócą do nauki stacjonarnej. Czy taka była rekomendacja Rady Medycznej? Jeden z jej członków, prof. Krzysztof Pyrć, przyznał, że nie brał udziału w ostatnim posiedzeniu, ale jego ocena tego rozwiązania w zasadzie od kilku miesięcy się nie zmieniła.

– Czy powinniśmy uruchomić szkoły? Dziś odpowiedziałbym to samo, co w wakacje. Powinniśmy, ale musimy zrobić to mądrze. To są działania, które powinny być podjęte we wrześniu 2021 roku, czyli otwarcie szkół jak najbardziej, ale z bardzo jasnymi zasadami, które byłyby zunifikowane na terenie całego kraju. Chodzi o obowiązek noszenia maseczek, częste sprzątanie sal, wietrzenie pomieszczeń, brak częstych zgromadzeń uczniów - powiedział w Radiu Zet prof. Pyrć.

Jak dodał, dzieci mogą być wektorem wirusa, przez co otwarcie szkół nierzadko już prowadziło do wzrostu zakażeń. Wskazywał, że w tym przypadku nie można z jednej strony ignorować problemu i twierdzić, że pandemii nie ma, ale też należy wziąć pod uwagę długofalowe, w tym zdrowotne, skutki nauki zdalnej. Zdaniem prof. Pyrcia nauczyciele powinni, obok przedstawicieli służb mundurowych oraz medyków, zostać objęci obowiązkiem szczepień przeciwko COVID-19. - Z tego samego powodu, dla którego na początku 2021 r. byli w grupie zero, czyli mieli przywilej szczepienia się przed pozostałymi ze względu na funkcję jaką sprawują. Ale też ze względu na ryzyko, do którego się przyczyniają mając częsty kontakt z ludźmi, w tym tymi z grup ryzyka. Powinni być zaszczepieni nie tylko dla siebie, ale też dla innych. Również po to, aby nie wypadali z pracy i nie szli na izolację - tłumaczył.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czarnek: dobrze słyszę. Szczepionki nie są eksperymentem

Ekspert odniósł się również do wypowiedzi małopolskiej kurator Barbary Nowak, która na również na antenie Radia Zet stwierdziła, że szczepionki przeciw COVID-19 to eksperyment.

– Dla mnie te słowa są absolutnym skandalem, które nie powinny paść z ust osoby sprawującej funkcje publiczne. To zaprzeczenie aktualnego stanu wiedzy - ocenił ekspert.

Prof. Pyrć: przeszliśmy nad zgonami do porządku dziennego

W ocenie prof. Pyrcia, zanim rząd zdecyduje się na wprowadzenie obowiązku szczepień dla dorosłych, powinien najpierw realnie wykorzystać certyfikaty covidowe i na tej podstawie weryfikować, czy ktoś jest zaszczepiony czy nie.

– W tej chwili schodzimy z fali Delta. Umarło wiele tysięcy osób. Ta fala była tak tragiczna, jak dwie poprzednie. Przeszliśmy nad tym do porządku dziennego. Stoimy w obliczu kolejnej fali spowodowanej Omikronem, która będzie się wiązała z reinfekcjami ozdrowieńców, zachorowaniami zaszczepionych, ponieważ ten wariant potrafi w dużym stopniu omijać zabezpieczenia - zwrócił uwagę prof. Pyrć.

Dodał, że zagrożenie Omikronem będzie na terenie Polski zależne od poziomu zaszczepienia i odporności wynikającej z przechorowania. Zaznaczył, że trzeba zakładać scenariusz negatywny, czyli m.in. przestrzegać zasad, które są już wprowadzone, a które wszyscy ignorują.

Posiedzenia Rady Medycznej powinny być jawne?

Prof.Pyrć przyznał, że spotkania Rady Medycznej z premierem nie są regularne. Ostatnie odbyło się przed Nowym Rokiem, a poprzednie kilka miesięcy temu. Przypomniał też, że Rada Medyczna to organ o charakterze doradczym. Zapytany, dlaczego Rada nie wydaje oficjalnych stanowisk, odpowiedział:

– To pytanie do prof. Horbana, jej przewodniczącego, podobnie jak pytania o jawność stenogramów z posiedzeń. Zgadzam się z tym, że w krajach, gdzie takie posiedzenia są jawne, zaufanie do ekspertów jest znacznie wyższe - stwierdził prof. Pyrć.

Przypomniał też, że działając w zespole ds. COVID-19 w Polskiej Akademii Nauk, on i inni członkowie postulowali większą jawność prac Rady Medycznej i m.in. publikację stenogramów z jej posiedzeń.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MZ kontra Omikron. Niedzielski o “czarnym scenariuszu” w szpitalach i odpowiedzialności lekarzy POZ

Weryfikacja covidowa. Wysłuchanie publiczne w Sejmie zdominowali antyszczepionkowcy

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.