Choroby zakaźne
Został powołany specjalny zespół ds. śledzenia mutacji koronawirusa SARS-CoV-2
Opublikowano:
“Powstał specjalny zespół ds. badania mutacji koronawirusa” - poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak podkreślił, badanie nowych mutacji koronawirusa, w tym dwóch nowych ognisk tzw. mutacji indyjskiej, jest kluczowe dla niedopuszczenia do kolejnej fali zakażeń.
Mikołaj Małecki/PAP/MJM
"Widzimy, że jednym z głównych wysiłków i wyzwań, które powinny być podejmowane w ramach walki z pandemią, nie jest w tej chwili budowa systemu łóżek i zwiększanie ich liczby, tylko zbudowanie skutecznego mechanizmu śledzenia i badania, z jakimi mutacjami mamy do czynienia" - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski na konferencji prasowej, która odbyła się 4 maja.
Podkreślił przy tym, że “wciąż musimy być przygotowani do kolejnej fali, o ile nowe mutacje nie znajdą się w zakresie ochrony szczepień”.
Minister w : Wciąż musimy być przygotowani do kolejnej fali, o ile nowe mutacje nie znajdą się w zakresie ochrony szczepień. Jednym z głównych wysiłków i wyzwań będzie stworzenie skutecznego mechanizmu śledzenia mutacji wirusa w Polsce.— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL)
Zespół ds. śledzenia mutacji koronawirusa - skład i zadania
Jak podkreślił, "taki zespół, i zresztą też mechanizm, został powołany przy ministrze zdrowia". W jego skład wchodzą m.in. przedstawiciele Głównego Inspektora Sanitarnego i Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.
"Zadaniem tego zespołu jest monitorowanie i koordynowanie pracy w zakresie sekwencjonowania genomu, czyli po prostu badania tego, z jaką mutacją mamy do czynienia" - wytłumaczył.
"Nowe mutacje mogą przyczynić się do powstania kolejnej fali zakażeń" - podkreślił minister. Zaznaczył jednak, że takie ryzyko mogą nieść ze sobą te mutacje, przed którymi nie będzie chroniło szczepienie przeciw COVID-19.
Niedzielski przypomniał również, że tzw. trzecia fala zakażeń spowodowana była w dużej mierze rozprzestrzenianiem się tzw. brytyjskiej mutacji koronawirusa.
Indyjska mutacja koronawirusa w Polsce
Szef resortu zdrowia dodał, że w ciągu ostatniego weekendu trwały badania nad przypadkiem polskiego dyplomaty oraz jego rodziny, którzy zakażeni COVID-19 zostali sprowadzeni z Indii do Polski z zastosowaniem specjalnych procedur sanitarnych. "Niestety, okazało się, że u dwóch osób z rodziny dyplomaty mamy już potwierdzoną informację o tym, że te osoby były zakażone mutacją indyjską" - poinformował.
Jak dodał, to niejedyne potwierdzone przypadki zakażenia indyjskim wariantem SARS-CoV-2. Minister Niedzielski poinformował, że wykryto "kolejne dwa ogniska związane z mutacją indyjską - jedno w ognisko w okolicach Warszawy, a drugie w Katowicach".
Minister w : Mamy dwa potwierdzone ogniska związane z indyjską mutacją wirusa. Wszystkie osoby, które będą przyjeżdżały z Indii, Brazylii i RPA będą automatycznie poddawane kwarantannie bez możliwości zwolnienia testem wykonanym 48 godzin po przyjeździe.— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL)
"W tej chwili mamy przebadane 14 próbek z tych dwóch ognisk, i te 14 próbek potwierdza, że to mutacja indyjska. Czyli sumarycznie możemy być pewni, że to jest już 16 przypadków" - powiedział.
"Musimy szybko wyciągnąć wnioski z tej sytuacji" - podkreślił.
PRZECZYTAJ TAKŻE:COVID-19: jak groźna jest indyjska mutacja SARS-CoV-2?
Udostępnij artykuł: