W organizmie jednej osoby może się kryć kilka mutacji SARS-CoV-2 [BADANIA]

EG/PAP
opublikowano: 07-03-2022, 11:42

Brytyjscy badacze potwierdzili, że w organizmie tej samej osoby - w różnych narządach - może kryć się nawet kilka różnych wariantów koronawirusa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jedna osoba może mieć kilka wariantów koronawirusa w organizmie.
iStock

Wraz z rozwojem pandemii COVID-19 pojawiały się nowe mutacje wirusa SARS-CoV-2, które wypierały stopniowo dotychczas dominujące. Jak się okazuje - na podstawie nowych wyników badań - w organizmie tego samego pacjenta może egzystować kilka różnych mutacji wirusa, zlokalizowanych w kilku różnych narządach.

Inna mutacja w nerkach, a inna w śledzionie

– Nieustanne pojawianie się nowych wariantów spowodowało całkowite zastąpienie oryginalnego wirusa, z dominującymi obecnie wariantami Omikron i Omikron 2 - podkreśla prof. Imre Berger z University of Bristol, autor nowego badania przedstawionego na łamach periodyku „Nature Communications”.

Jak wynika z publikacji, wirus może jeszcze inaczej ewoluować w różnych komórkach tej samej osoby. Naukowcy zauważyli to po analizie wczesnego wariantu wykrytego w Bristolu - BrisDelta.

Wariant ten stanowi niewielką subpopulację SARS-CoV-2, ale wydaje się, że niektóre komórki atakuje z większą łatwością, niż pierwotny wirus.

– Nasze wyniki wskazują, że jedna osoba może mieć kilka wariantów wirusa w organizmie. Niektóre z nich mogą wykorzystywać komórki nerek czy śledziony, aby się w nich ukrywać w czasie, gdy organizm jest zajęty walką z wariantem dominującym. Może to utrudniać zakażonemu pacjentowi pozbycie się SARS-CoV-2 - tłumaczy jeden z naukowców, dr Kapil Gupta.

Jakie implikacje kliniczne może mieć odkrycie?

Z pomocą syntetycznych odpowiedników wirusa, technik obrazowych i komputerowych badacze pokazali, że zmiana kształtu białka kolca pozwala wirusowi ukrywać się przed układem immunologicznym.

Jest w nim jednak obecna pewna szczególna struktura - kieszonka, która ma kluczowe znaczenie dla zakażalności zarazka.

– Przez uchylanie się przed przyłączeniem powodujących zapalenia kwasów tłuszczowych wirus staje się mniej widzialny dla układu odpornościowego. Może to być mechanizm pozwalający na unikanie wykrycia przez gospodarza oraz silnej odpowiedzi immunologicznej przez dłuższy czas i zwiększania skuteczności infekcji - twierdzi główny autor badania dr Oskar Staufer z Max Planck Centre Bristolu.

– Wygląda na to, że kieszonka specjalnie ukształtowana do rozpoznawania tych kwasów tłuszczowych daje SARS-CoV-2 przewagę w zakażaniu ludzi i pozwala na szybkie namnażanie się wirusa. Może to wyjaśnić, dlaczego jest obecna we wszystkich wariantach, w tym w Omikronie - dodaje prof. Berger.

Dobra wiadomość jest jednak taka, że owa kieszonka pozostaje niezmienna w różnych mutacjach wirusa.

– Co ciekawe, ta sama cecha daje nam unikalną możliwość pokonania wirusa, właśnie dlatego, że jest ściśle zachowywana. Można więc stworzyć pasującą do wirusa cząsteczkę, która będzie celować właśnie w tę kieszonkę - wyjaśnia ekspert.

Założony na University of Bristol spin-out Halo Therapeutics pracuje już działającymi w ten sposób lekami.

Więcej informacji tutaj.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ekspert ostrzega: picie płynu Lugola na własną rękę jest groźne dla zdrowia

Prof. Szuster-Ciesielska: spodziewane są reinfekcje subwariantem BA.2 Omikronu

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.