"Czy moralnym jest, aby w komisji konkursowej na pielęgniarkę oddziałową zasiadała naczelna pielęgniarka, która nigdy nie była poddana procedurze konkursu, ale która dzięki układom trwa na stanowisku? Wczytuję się dokładnie w ustawę o ZOZ i nie mam wątpliwości, że naczelna pielęgniarka i przełożona pielęgniarek zatrudniane są na swoich stanowiskach po konkursach. W szpitalu w G. jest inaczej. Czytam ustawę i mam wrażenie, że chociaż budzi to opory natury moralnej, to z formalnego, prawnego punktu widzenia wszystko jest w porządku i naczelna bez konkursu może zasiadać w komisjach konkursowych na pielęgniarkę oddziałową. Czy mam rację?" - zastanawia się czytelnik. Odpowiada ekspert prawny Pulsu Medycyny Sławomir Molęda.