"Jestem lekarzem poz. Jako NZOZ mam kontrakt z NFZ, także na pielęgniarkę szkolną, którą zatrudniam na podstawie umowy o pracę. Przekazano mi karty szczepień wszystkich uczniów, mimo że około 1/3 dzieci ze szkoły obsługiwanej przez moją pielęgniarkę jest zapisana do innych lekarzy. Próbowałam oddać za pośrednictwem rodziców karty szczepień dzieci, które nie są do mnie zapisane, ale inni lekarze w większości odmówili ich przyjęcia. Lubelski Związek Lekarzy Rodzinnych twierdzi, że karty muszę zebrać z powrotem, a dzieci mogę wysyłać do ich ekarzy tylko na badania kwalifikacyjne. Taki jest podobno zwyczaj, ja jednak wątpię, czy jest to zgodne z przepisami" - zastanawia się czytelniczka. Sprawę wyjaśnia ekspert prawny Pulsu Medycyny Sławomir Molęda.