Profilaktyka
Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa? Leszczyna: nigdy dla zdrowia nie jest dobrze, jak zaczyna się nim zajmować polityka
Opublikowano:
Fot. Łukasz Kamiński, Kancelaria Senatu
Edukacja zdrowotna musi stać się częścią edukacji w polskiej szkole - powiedziała 15 stycznia w Senacie minister zdrowia Izabela Leszczyna na konferencji „Zadbajmy o dobrostan”, inaugurującej Rok Edukacji Zdrowotnej i Profilaktyki, ustanowiony uchwałą izby wyższej.
Czytaj więcej o:
Edukacja zdrowotnaMAT/PAP
W otwarciu konferencji udział wzięły m.in. marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, minister zdrowia Izabela Leszczyna oraz wiceszefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej Paulina Piechna-Więckiewicz.
Leszczyna podkreśliła, że cieszy się z obecności nowego przedmiotu edukacja zdrowotna w szkołach od nowego roku szkolnego (2025/26 - przyp. red.).
Przedmiot edukacja zdrowotna, zgodnie z zapowiedziami resortu edukacji miał być wprowadzony jako obowiązkowy w miejsce wychowania do życia w rodzinie. Jednak w 12 stycznia br. wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował na konferencji prasowej w Szczecinie, że będzie to przedmiot nieobowiązkowy. 14 stycznia premier Donald Tusk przyznał również, że jest "zwolennikiem, żeby w takiej sytuacji stawiać raczej na dobrowolność niż na przymus".
Izabela Leszczyna zaznaczyła, że rozmawiała z szefową MEN Barbarą Nowacką na ten temat.
- Jesteśmy przekonane, że zrobimy to i nawet jeśli na początku mają to być małe kroki, nie tak, jak planowałyśmy, to jeden mały krok, drugi, trzeci i będziemy miały to, o co nam chodzi. Edukacja zdrowotna musi stać się immanentną częścią edukacji w polskiej szkole i tak się stanie - powiedziała minister zdrowia.
I dodała, że "polityka włączyła się do edukacji zdrowotnej, nigdy dla zdrowia nie jest dobrze, jak polityka zaczyna się zajmować zdrowiem". Zapytana przez dziennikarzy, co stoi na przeszkodzie, żeby edukacja zdrowotna była przedmiotem obowiązkowym, odpowiedziała, że "nawet najlepsze idee, najlepsze pomysły wprowadzane przy pewnym społecznym oporze nie wychodzą najlepiej".
- Jestem przekonana, że ten rok to jest czas na to, żebyśmy przekonali całe społeczeństwo. Moim zdaniem ten przedmiot powinien być obowiązkowy, ale on musi być wprowadzony w pełnym konsensusie - powiedziała szefowa resortu zdrowia.
Zwróciła też uwagę, że wokół edukacji zdrowotnej "pojawiło się mnóstwo fake newsów".
- To jest przedmiot, w którym uczymy tylko o ważnych, potrzebnych, dobrych, opartych na dowodach naukowych, bardzo bezpiecznych dla dzieci rzeczy. (...) Nie ma w nim żadnej ideologii - zaznaczyła.
Stwierdziła przy tym, że przedmiot będzie tak atrakcyjny, że rodzice będą chcieli zapisywać swoje dzieci na te zajęcia.
Edukacja zdrowotna to wspólne przedsięwzięcie resortów: edukacji narodowej, zdrowia oraz sportu i turystyki. Przedmiot ma być wprowadzony do szkół od roku szkolnego 2025/2026 w miejsce wychowania do życia w rodzinie (WDŻ). Wiosną ubiegłego roku, zapowiadając wprowadzenie nowego przedmiotu, Barbara Nowacka poinformowała, że będzie to przedmiot obowiązkowy. Pod koniec października resort edukacji opublikował projekt podstawy programowej.
Zapowiedzi wprowadzenia nowego przedmiotu wywołały wiele kontrowersji, m.in. na początku grudnia na Placu Zamkowym w Warszawie odbył się protest pod hasłem: "Tak dla edukacji, nie dla deprawacji". Edukację zdrowotną za niezgodną z konstytucją uznała Konferencja Episkopatu Polski. Biskupi, powołując się na art. 48. i 53. Konstytucji RP, zaznaczyli, że "wychowanie seksualne zgodnie z konstytucją pozostaje w kompetencjach rodziców, a nie państwa".
Z kolei kierownictwo ministerstwa wielokrotnie podkreślało, że przedmiot będzie holistyczny i jest oczekiwany przez wiele środowisk, w tym przez rodziców.
Ustanowienie przez Senat roku 2025 Rokiem Edukacji Zdrowotnej i Profilaktyki ma na celu działania zwiększające świadomość zdrowotną Polek i Polaków, promowanie badań profilaktycznych, aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania i higieny psychicznej.
Udostępnij artykuł: