Szpital w Pszczynie ws. śmierci ciężarnej: lekarze kierowali się przepisami prawa

EG/PAP
opublikowano: 02-11-2021, 15:07

“Wszystkie decyzje lekarskie ws. 30-letniej ciężarnej pacjentki podjęto z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa w zakresie dopuszczalności przerywania ciąży oraz standardów postępowania” - czytamy w oświadczeniu Szpitala Powiatowego w Pszczynie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jak podkreśla szpital w Pszczynie, komentując śmierć ciężarnej 30-latki, lekarzami kierowała jedynie troska o dobro pacjentki oraz jej dziecka.
Fot. iStock

22 września br. do Szpitala Powiatowego w Pszczynie zgłosiła się 30-letnia kobieta z powodu odpłynięcia płynu owodniowego. Po przyjęciu potwierdzono bezwodzie oraz wady płodu. Niestety w trakcie hospitalizacji najpierw doszło do obumarcia płodu, a następnie kobieta zmarła - bezpośrednią przyczyną śmierci był wstrząs septyczny. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do zgonu.

Szpital w Pszczynie: postęp w medycynie nie wyeliminował takich przypadków

We wtorek (2 listopada) na stronie Szpitala Powiatowego w Pszczynie ukazało się oświadczenie.

“Łączymy się w bólu z wszystkimi, których tak jak nas dotknęła śmierć naszej Pacjentki. Szczególnie z Jej Bliskimi. Ciąża, poród i połóg od wieków postrzegane są przez medyków jako jedne z najtrudniejszych momentów życia kobiety. Postęp medycyny znacznie ograniczył ryzyka w tym zakresie, ale, niestety, ciągle jeszcze ich nie wykluczył” - czytamy.

Jak podkreśla placówka, lekarzami kierowała jedynie troska o dobro pacjentki oraz jej dziecka. Starali się również postępować zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

“Lekarze i położne zrobili wszystko, co było w ich mocy, stoczyli trudną walkę o Pacjentkę i jej Dziecko. Całość postępowania medycznego podlega ocenie prokuratorskiej i nie można w tej chwili ferować żadnych wyroków. Bardzo liczymy na to, że rzetelnie i uczciwie prowadzone postępowanie prokuratorskie pozwoli wskazać przyczyny śmierci Pacjentki oraz jej Dziecka” - pisze w oświadczeniu szpital.

"Osobną sprawą jest ocena stanu prawnego w zakresie dopuszczalności przerywania ciąży. W tym miejscu należy jedynie podkreślić, że wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz standardów postępowania" - zapewnia Szpital Powiatowy w Pszczynie.

Prokuratura bada, czy nie doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci

Rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Katowicach Agnieszka Wichary poinformowała we wtorek, że śledztwo w sprawie ta jednostka prowadzi od 7 października - zostało ono przejęte z prokuratury w Pszczynie, która wszczęła postępowanie 22 września - po zawiadomieniu brata zmarłej - pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że 30-letnia kobieta poczuła się źle w 22. tygodniu ciąży, odeszły je wody płodowe. Następnego dnia, 21 września, udała do szpitala. Po badaniach lekarze stwierdzili, że płód żyje. Stwierdzono też wysoki poziom CRP świadczący o stanie zapalnym, pacjentce podawano antybiotyk. Kobieta do wieczora tego dnia utrzymywała kontakt z bliskimi. Następnego dnia, ok. 4 nad ranem, poziom CRP nadal był wysoki, ale kobieta była przytomna. O 6.20 została przekazana na blok operacyjny, zmarła o 7.35 - poinformowała prokuratura.

– Uzyskane wyniki sekcji zwłok wskazują z dużym prawdopodobieństwem na wstrząs septyczny i zakażenie - powiedziała prok. Wichary.

Prokuratura zwróciła się do biegłych o sporządzenie kolejnych opinii - z badań toksykologicznych i histopatologicznych próbek pobranych z ciała - zarówno kobiety jak i płodu.

– Chcemy dowiedzieć się, czy faktycznie doszło do zakażenia organizmu na skutek obumarcia płodu - który był jeszcze żywy, kiedy kobieta trafiła do szpitala - czy przypadkiem pacjentka nie miała np. wcześniej jakiegoś stanu zapalnego, z zupełnie innego powodu - dodała rzeczniczka prokuratury.

W prowadzonym śledztwie przesłuchano bliskich zmarłej i zabezpieczono dokumentację medyczną ze szpitala. Prokuratura zwróciła się także o przekazanie dokumentacji z badań prenatalnych i wszystkich wcześniejszych wizyt 30-latki u ginekologa.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Śmierć kobiety w ciąży w szpitalu w Pszczynie: NFZ prowadzi kontrolę

Suski po śmierci 30-latki w Pszczynie: to nie skutek wyroku TK

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.